Do niczego niepotrzebne. Skreślić! odc. 1
W moim przypadku wspomniana wypowiedź odniosła skutek i ja włączam się do dyskusji swoimi spostrzeżeniami. Zadaję też pytania i za odpowiedź na nie z góry dziękuję.
Zgadzam się, że należy dokonywać zmian, przekształcając wszystkie dziedziny życia na potrzeby społeczeństwa współczesnego, rozwijać się i doskonalić. Ale nie zgadzam się ze stanowiskiem, żeby najpierw burzyć, a potem zastanawiać się, czy to było najwłaściwszym wyjściem. Jeśli już dokonujemy zniszczenia, niech będzie ono uzasadnione, poprzedzone głęboką analizą tematu.
Radny mec. J. Synowiec mówi: „W Gorzowie wystarczy jeden dom kultury, liczy się jakość, nie ilość".
Jakiej wielkości, czy jakości dom kultury Pan proponuje? Może Pałac Kultury? Jeden, duży, porządny, solidny scentralizowany dom dla wszystkich czy też wybranych, jakościowo lepszych członków społeczeństwa? Jaka liczba uczestników byłaby wystarczająca? Jeśli w 2009 r. mieliśmy 21589 mieszkańców w wieku od 0-17 lat, to dla ilu mógłby posłużyć taki dom?
Czy Młodzieżowy Dom Kultury obecnie skupiający w swoich działaniach 1132 przedstawicieli młodego pokolenia to dużo czy mało? Kto lub co jakościowo nie spełnia wymagań Pana Radnego? Nie śmiem zapytać, czy wie Pan co to jest Młodzieżowy Dom Kultury. Jako radny tego miasta, decydent, wyrokujący w sprawie być albo zlikwidować, wypowiadając słowa „DO NICZEGO NIEPOTRZEBNY", z pewnością wie, co mówi. Niemniej jednak przytoczę tylko kilka danych o tej placówce, dla tych, którzy znają ją tylko z nazwy. Mam nadzieję, że stosowne informacje, szczegółowe i drobiazgowe zostaną wkrótce opublikowane na forum. Zainteresowanych już teraz odsyłam do strony internetowej MDK www.mdk.gorzow.pl
Młodzieżowy Dom Kultury jest jedyną w mieście placówką OŚWIATOWĄ, a zatem podporządkowaną resortowi oświaty, czyli Ministerstwu Edukacji, bliżej Wydziałowi Edukacji, którego dyrektorem był i nadal jest pan Adam Kozłowski.
Jego głównym zadaniem jest wspomaganie szkół w organizowaniu czasu wolnego dzieci i młodzieży. Praca nastawiona jest przede wszystkim na kształtowanie i rozwijanie zainteresowań, uzdolnień dzieci i młodzieży uczestniczącej wzajęciach, które mają charakter stały, czyli odbywają się regularnie w ciągu całego roku szkolnego.
Innym, dużym zadaniem tej placówki jest organizowanie przeglądów, wystaw, konkursów, festiwali o zasięgu miejskim, wojewódzkim, ogólnopolskim i międzynarodowym - w tym Międzynarodowego Festiwalu Tańca, w którym corocznie uczestniczy ponad 500 dzieci i młodzieży z Gorzowa, Polski, a od zeszłego roku świata.
W chwili obecnej Młodzieżowy Dom Kultury realizuje swoje zadania w pracowniach tanecznych: tańca współczesnego - "Buziaki" i „Aluzja" oraz ludowego - „Mali Gorzowiacy" , pracowni teatralnej, muzycznej - zespół Klaster, komputerowej, korekcji wad postawy, plastycznej oraz fotograficznej, w których kształci się ponad 1000 stałych uczestników (dodam dzieci i młodzieży szkolnej) działających w 73 sekcjach. Zajęcia prowadzone są przez wyspecjalizowaną kadrę nauczycieli.
Można powiedzieć, słowa, słowa,słowa... Ale poparte faktami! Bo gdzie, jeśli nie w MDK najmłodsza część społeczeństwa uczy się wrażliwości na sztukę i kulturę, w szerokim pojęciu tego słowa, poznając każdego dnia, w jaki sposób robi się dobre zdjęcia, tańczy krakowiaka, prawidłowo wykonuje battement tandu, jak wykorzystuje się nowoczesne techniki informatyczne w tworzeniu grafiki komputerowej, dowiaduje się o prawidłowym oddechu, dykcji i ustawianiu głosu na ćwiczeniach wokalnych. W codziennej, nie akcyjnej pracy uczy się młodych tworzenia, a potem przedstawiania różnych form sztuki, rozbudzając ciekawość i chęć poznawania. Kto, jak nie my nauczyciele, instruktorzy, pasjonaci otwieramy dzieciom drzwi do kultury? Pozwalamy zrozumieć samych siebie i innych, pomagamy poznać świat uczestnicząc w projektach, festiwalach, wydarzeniach międzynarodowych. Czy nie są to te „ważne(...) małe rzeczy wiążące mieszkańców" potrzebne „dla budowy tkanki tożsamości miasta"? Czyż od kilkudziesięciu lat prowadzone przez placówkę działania nie przyniosły i nie przynoszą rozgłosu miastu? Czy obywatele miasta nie utożsamiają się z działalnością tej placówki? Przecież te ponad 1000 uczniów ma rodziców, którzy dobrowolnie! przyprowadzają swoją pociechę na zajęcia. W tym miejscu podkreślę, że lekcje w MDK, który jest placówką oświatową, nie są objęte obowiązkiem szkolnym. Jeśli te zajęcia nie spełniałyby oczekiwań rodziców, to przyprowadzaliby tu swoje latorośle? Czasami przez wiele lat. A może dlatego nie bierze Pan tego pod uwagę, bo „robotnicy i chłopi" są nieświadomi i nie wiedzą, co tak naprawdę jest im potrzebne. A Pan Radny dopiero zamierza wskazać tym, którzy nie wiedzą, czemu ma służyć filharmonia, prawdziwą drogę do kultury!
Wnioskuję, że Młodzieżowy Dom Kultury nie jest jedną z „dziedzin", którą wybrali sami gorzowianie. A rodzice uczestników nie są opiniotwórczą siłą kształtującą rynek zapotrzebowania na placówki kultury. Zapomniałam, Pana zdaniem, „nie jesteśmy miastem znanym z zapotrzebowania na jakąkolwiek kulturę". Bo „warstwa ludzi, którzy tego łakną (...) jest cienka jak papier". O zgrozo! Jak niskie zdanie ma Pan o społeczności, której jest Pan radnym! Do tego reprezentuje Pan klub Platformy Obywatelskiej, dotychczas najbardziej szanowaną przeze mnie partię. Szkoda.
Jeśli w Pana przekonaniu działalność placówki jest „do niczego niepotrzebna" społeczności naszego miasta i jest to poparte szczegółową i rzetelną analizą, to ja zgodzę się, że trzeba ją wymazać z listy placówek oświatowo-kulturalnych. Jest Pan radnym, człowiekiem, który reprezentuje Gorzowian, również mnie i moich najbliższych, dba o dobro miasta i jego mieszkańców, wyrażając opinie i decydując o czymś ważnym, musi być Pan głęboko przekonany o słuszności swojego poglądu. Ale ja jako jego świadoma obywatelka chciałabym wiedzieć, dlaczego? Proszę Pana, jako rajcę miasta, o wytłumaczenie jakie są realne przesłanki Pana osądu, że Młodzieżowy Domu Kultury jest „do niczego niepotrzebny".
Ciąg dalszy nastąpi...



























Kontakt:
Nikt Pani nie wytłumaczy i
Nikt Pani nie wytłumaczy i żadnej rzetelnej analizy nie będzie- nikomu jej się nie chce robić.Te wywiady w GL są raczej publikowane z braku ciekawego materiału, a treści w nich zawartenie nie są oparte na merytorycznych przesłankach, tylko na wizjach indywidualnych osób i rzadko są realizowane. Gadanie dla gadania, niestety bez wiekszego zastanowienia nad konsekwencjami swoich wypowiedzi i odczuciami wyborców.Ja uważam, że Gorzów nie jest aż tak zacofany ,ale na kulturę na wysokim poziomie musimy jeszcze poczekać. Myślę, że właśnie domy kultury, szkoły muzyczne, kluby muzyczne, teatr -odpowiednio dofinansowane, będą zaczątkiem formowania Kultury gorzowskiej przez duże K. Na razie niby dużo osób sie stara, ale cały czas nie można trafić w 10 . Czy to sie kiedyś zmieni ? Może nowa pani naczelnik kultury będzie miała jakąś wizję?