drukuj
Czy w Gazecie Lubuskiej są chochliki?
Utworzono: 11-12-2009, godz. 22.21, Ostatnia aktualizacja: 11-12-2009, godz. 22.54
Czytając dzisiejsze wydanie Gazety Lubuskiej natrafiłem na prawdziwą zagwozdkę i właściwie sam już nie wiem według jakiej miary czasu należy liczyć bieżące lata?
Współpraca:
Gazeta Lubuska z 11.12.2009



























Kontakt:
Niestety są :(
Mogę tylko w imieniu redakcji przeprosić zainteresowane osoby za literówkę. Niestety, takie błędy się zdarzają. Przykro mi, że nawet w takich sytuacjach.
Graffiti
@Anna Rimke:Pani Anno "graffiti".Pozdrawiam.
Literówki to nic. Mylicie
@Anna Rimke:Literówki to nic. Mylicie daty i błędy ortograficzne zdarzają się w kazdym numerze:P
Tak sobie czytam, że "biorą"
Tak sobie czytam, że "biorą" już z mojej pólki... Zdarza mi się czasami taki błąd w pracy przy tzw. nadpisywaniu.
"Małgosia Głuszek" chodziła
"Małgosia Głuszek" chodziła ze mną do szkoły, a zmarła w szpitalu na tą cholerną grpę. Za błąd redakcja przeprosiła, zdarza się najlepszym.
To jestem usprawiediwiony -
To jestem usprawiediwiony - ja pomyliłem się w swoim tekście o 1000 lat -:)
Rok 1998 GL pisze
Rok 1998 GL pisze "...natychmiast na miejsce zdarzenia przybyło pogotowie rabunkowe" :)
"Rok 1998 GL pisze
"Rok 1998 GL pisze "...natychmiast na miejsce zdarzenia przybyło pogotowie rabunkowe" :) " Hehehe... :D Pogotowie rabunkowe :D A może to nie chochliki? Może już wtedy Redakcja GL miała pisać newsa o "łowcach skór"? ;)))
Wizjonerzy?
Wizjonerzy?
:D
@Magmag::D
Przed laty do Komitetu Wojewódzkiego PZPR pisano
Pracowałem w Wojewódzkim Urzędzie Statystycznym. Robiono badania, obliczenia i kilkadziesiąt tabel pod różnymi względami. Nie było jeszcze komputerów a zwykłe maszyny i pisało się przez kalkę. Ja miałem melodię do wymyślania opowieści więc wzbogacałem część opisową. I oto stało się, że dyrektor został pilnie wezwany aby wyjaśnił kiedy robiliśmy badania prostytucji?
Zdziwił się dyrektor bo sprawozdanie obejmowało spis rolny. I wtedy towarzysz instruktor zacytował kawałek zdania: W minionym roku w województwie zielonogórskim przybyło 12 tysięcy krów. Tylko maszynistka pisząc szybko przestawiła środkowe literki. Oj było śmiechu bo nasz nadzwyczaj porządny dyrektor nawet nie wymawiał tego słowa.
Błędy w gazetach się trafiają bo to szybko a teraz nie ma korekty. Dziennikarz wklepuje swoje myśli a redaktor tylko liczy ilość znaków. Starszych czytelników rażą dzielenia wyrazów. Bez zasad podziału na zgłoski czy sylaby.
Ale w tej dyskusji znalazłem radosny dla mnie głos: Oto moja ulubienica, pani Rimke przepraszała. Nie musiała a przeprosiła w imieniu i to redakcji. Czy to coś znaczy? Zobaczymy!!!
Pozdrawiam Aha- nie załapałem z tym graffiti z tekstu sylm.
Wczorajsza Gazeta Lubuska
@Szambelan z Zielonej:Wczorajsza Gazeta Lubuska artykuł o malujących na elewacjach budynków.Pani Anna Rimke pisze :"grafitti".To było w Głosie Gorzowa a w Zielonej Górze jest chyba inny dodatek lokalny.Pozdrawiam.
:D Uśmiałam się do rozpuku,
@Szambelan z Zielonej::D Uśmiałam się do rozpuku, Panie Szambelanie :)))
...
Jakaś zwykła literówka, założę się, że Panu też się przytrafiają, jak każdemu z nas... Nawet czasem w pismach urzędowych można na nie trafić, nie ma się czym ekscytować;/