Czy w byłym szpitalu powstaną szkoły?
Przypomnijmy, prezydent chciałby bezpłatnie przejąć nieruchomości, które są teraz własnością Urzędu Marszałkowskiego. Według szacunków magistratu na utworzenie w tym miejscu kompleksu szkół potrzeba 30-40 mln zł. Miasto nie ma dokładnego kosztorysu tej inwestycji, bo, jak twierdzi prezydent, zanim nie będzie całkowitej pewności, że marszałek przekaże Gorzowowi budynki, nie ma co wydawać pieniędzy na projekty i kosztorysy.
Problem w tym, że trwa właśnie dziewiąty przetarg na sprzedaż poszpitalnych budynków. Osiem wcześniejszych zakończyło się niepowodzeniem. Na wypadek, gdyby i ten zakończył się fiaskiem, marszałek chce mieć już gotowe procedury, które umożliwią przekazanie miastu kompleksu.
Na wczorajszej sesji rady sejmiku Gorzów reprezentowała wiceprezydent Ewa Piekarz. Wicemarszałek Jarosław Sokołowski poprosił ją o uzupełnienie wniosku o źródła finansowania budowy przyszłej szkoły i harmonogram prac. Jak wojewódzcy radni komentowali pomysł władz Gorzowa? Elżbieta Płonka (PiS) zasugerowała, że miasto powinno starać się o fundusze unijne. Zagwarantowała też, że jest za projektem. Z kolei radna Barbara Kucharska (PSL) powiedziała, że powinniśmy się cieszyć, że jest chętny na zagospodarowanie tej ziemi. - Działka leży w centrum miasta. Obiekty mogłyby być zagospodarowane z pożytkiem dla młodzieży - mówiła radna.



























Kontakt:
dyskusja o szpitalu na klatce schodowej
Jak ja widze jak Pan Radny Kaczanowski prowadzi dyskusje o szpitalu na klatce schodowej to napewno Gorzow nie doczeka sie zagospodarowania szpitala przez nastepne kilka lat. Tu potrzeba ludzi ktorzy podejmuja decyzje a nie pustoslowie w radzie miejskiej.
Może to i dobry pomysł.
Może to i dobry pomysł. Trzeba jednak zauważyć, że przez kilka lat budynki popadały w ruinę a właściciel czyli Urząd Marszałkowski nic nie zrobił w kwestii ich zabezpieczenia. Pazerność Urzędu Marszałkowskiego doprowadziła te budynki do skrajnego stanu...Gdyby zostały przekazane prawowitym właścicielom od razu to już od dawna byłyby zagospodarowane. Teraz stoją i popadają w ruinę a Urząd Marszałkowski po raz kolejny rozpaczliwie organizuje następny przetarg. Dla przypomnienia w pierwszym przetargu poszpitalne budynki wyceniono na ponad 30 mln zł. Teraz jest to bodajże 13 mln zł. Gdyby o zgrozo zdecydowali się na 10 już przetarg pewnie byłoby to 9 mln zł...Trzeba też wiedzieć, że przez wiele lat funkcjonowania naszego szpitala to Gorzowianie go utrzymywali. To za nasze pieniądze odbywały się remonty, modernizacje itd. Oddział wewnętrzny szpitala przy ul. Warszawskiej był perełką w skali nie tylko krajowej. Zakusy Urzędu Marszałkowskiego były jednak tak wielkie, że zamiast ratować lecznicę skorzystano z szatańskiego pomysłu łączenia gorzowskich szpitali. Jaki mamy efekt tzw. oszczędności? Wszyscy widzimy!
A po co nam ruina?
"Gdyby zostały przekazane prawowitym właścicielom - " czyli Niemcom?