Czy moBILET to naprawdę taka fajna rzecz?
Nic prostszego przecież. Rejestruję w usłudze swój telefon, ściągam nań stosowny program (dostępny na stronie http://www.mzk-gorzow.com.pl/), zasilam swoje konto w moBILET odpowiednią kwotą i – żegnaj Genia, świat się zmienia – kasuję sobie bilet telefonicznie tuż po wejściu do pojazdu.
Dobra nasza – myślę sobie. To coś dla mnie. Poczytałam sobie poradnik użytkownika, dokonałam rejestracji, wpłaciłam. Jakoś tak lekko na duszy się zrobiło. Wolna jestem jak ptak. Nie muszę już szukać kiosku, kiedy nagle okaże się, że trzeba gdzieś pojechać, a zapomniałam oczywiście o uzupełnieniu biletowych zapasów (albo zostawiłam je w innej kieszeni, czy innej torebce).
Telefon zawsze noszę przy sobie. Podoba mi się nawet to, jak przyglądają się moim komórkowym „czarom" współpasażerowie. Pewnie myślą, że mało kumata babcia znowu ma problem z nowoczesnym urządzeniem. A ja się po prostu cieszę. Bawię się w sprawdzanie listy wykupionych biletów.
No i wreszcie pojawia się Kontroler. Fajnie. Będę miała okazję utrzeć co niektórym nosa i pokazać, że ja jestem babcia nowoczesna, dwudziestopierwszowieczna. Nonszalancko sięgam po komórkę, uruchamiam program, klikam i... o matko! Co ja zrobiłam?! Zamiast otworzyć bilet do okazania...usunęłam go! No i co z tego, że telefon pytał: „usunąć?". Kliknęłam „tak", zanim mózg zarejestrował pytanie. Na swoją obronę mam tylko fakt, że ostatnie dni utrzymują mnie w stanie permanentnego stresu (ale to całkiem inna bajka). Każdemu zdarzają się takie dni, wiecie więc, że myślenie mocno jest wtedy spowolnione.
Dostałam mandat. 100 zł – jeżeli zapłacę w ciągu 7 dni. 160 zł – jeżeli się spóźnię.
Nie zapłaciłam. Napisałam odwołanie posiłkując się wydrukiem z moBILET, w którym jak wół stoi, że przejazd został przeze mnie opłacony. Jest tylko jeden problem. Na mandacie nie ma godziny jego wystawienia, więc mój dokument z czasem, co do sekundy wskazującym godz. 11.06 i 41 sekund można o kant (przepraszam za to, co mam na myśli)... rozbić.
A MZK ma 30 dni na odpowiedź...
Ciekawe -uwzględnią odwołanie? Nie uwzględnią?
Może jednak ten moBILET to wcale nie takie fajne udogodnienie? Zwłaszcza dla roztargnionych, zamyślonych, przepracowanych, kiepsko widzących... i tych, działających odruchowo, bez chwili zastanowienia...



























Kontakt:
<>
Pech jak diabli.
Życzę powodzenia w kopaniu się z koniem (MZK) i mam nadzieję że wydruki zostaną uwzględnione.
MZK powinno nakazać "kanarkom" wypisywanie dokładnej godziny i minuty wystawienia mandatu.
W pojazdach MZK jest monitoring;
i chyba idzie sprawdzić godz. kontroli biletu. Czarno to widzę 160 + zaległe odsetki w plecy,samo życie. :(((
e-karta miejska & sieciówka byłaby lepsza
ale "Gorzówek Małomiejski" w adaptacji nowości jest na szarym końcu jak widać. ...Pomijając nowe stempelki na znaczkach jako ostatni krzyk mody prosto z Paryż(a)(ewa)....
Życzę powodzenia w rozmowach z tą zacofaną firmą i trzymam za Panią kciuki
Proszę się zbytnio nie stresować
Trzymam kciuki, by sprawę udało się załatwić pozytywnie. Pozdrawiam
mandat
bez wpisanej godziny, linii, nr kontrolera jest nieważny. a czy szanowne MZK to zrozumie czy nie będzie chciało tego usilnie zrozumieć. tyle w temacie.
Magmag, pomogę Ci
Głowa do góry, Twój odcinek do wpłaty nie posiada wszystkich danych, co odcinek, który kontrolerzy przekazali do MZK, a który podpisałaś. A tam oprócz Twoich dancyh jest także miejsce przeprowadzenia kontroli, data kontroli, godzina, numer linii oraz numer taborowy pojazdu, więc spokojnie, jeśli godzina kasowania biletu (i nie wiem co tam się jeszcze podaje w moBilecie, bo nie korzystałem) zgadza się, to nie bój żaby, odwołanie jak najbardziej będzie na Twoją korzyść rozstrzygnięte :)
Dzięki, Picia :))
@Picia:Na moim odcinku nie ma właśnie tej godziny, a wydruki z moBILET posiadają tylko jakieś numery kolejne opłaconego biletu i dokładną godzinę dokonania opłaty. Nawet numer linii, z której się korzystało pojawia się dopiero na zestawieniu miesięcznym. Wydruk na żądanie to potwierdzenie zapłaty określonej kwoty, określonego dnia o określonej godziny. I tyle.
No cóż - teraz z całą pewnością będę dokładniej patrzyła na własne palce (kiedyś w podobny sposób usunęłam wszystkie zdjęcia z karty aparatu i to w czwartym dniu ciekawej wycieczki).
rzecz swietna. o ile KM nie
rzecz swietna. o ile KM nie jezdze raczej, to biletow MZKowskich nie kasuje, ale korzystam z systemu moBiLET za parkowanie.
Chwila nieuwagi i problem.
No, i okazuje się, że bycie nowoczesną babcią kosztuje. Życzę pomyślnego załatwienia sprawy. Pozdrawiam.
...
- Z relacji dziennikarki obywatelskiej wynika, że bilet skasowała przed kontrolą, a dopiero potem przez przypadek usunęła go z telefonu komórkowego. Jeśli rzeczywiście tak było, bez dyskusji uwzględnimy reklamację - zapewnia nas rzecznik MZK Marcin Pejski. Zatem pani Magmag, głowa do góry. Pozdrawiam. :)
Trzymam za Ciebie kciuki,
Trzymam za Ciebie kciuki, Marysiu, wierząc, może nieco naiwnie, w sprawiedliwość :)).
Najlepiej
mieć zapas biletów ,chociaż żadko korzystam z usług MZK bilety mam .
no niestety ale usługa nie
no niestety ale usługa nie działa na wszystkich telefonach, również i ja korzystam sporadycznie z komunikacji miejskiej i chciałem sobie usługę uruchomić niestety pomimo iż mam nowy telefon firma tworząca aplikacje zapomniała o wielu użytkownikach telefonów z azji mam nadzieje iż w niedługim czasie się to zmieni.
Ja też postanowiłem
Ja też postanowiłem skorzystać z Mobilet i także mam z tym ogromne problemy. Telefon z górnej półki HTC HD2 odmawia współpracy z programem Mobilet - raz zadziała, innym razem nie. Nie jest to udogodnienie na miarę XXI wieku. Zalecam ostrożność w używaniu.
Ja również zalecam ostrożność
@jaceksen:Nie tylko przy okazywaniu biletu do kontroli.
Rzeczywiście czasami, nie wiadomo dlaczego, moBILET nie działa. Kasowanie "kręci się" strasznie długo i w końcu pojawia się komunikat o niemożności wykonania usługi. Tak czy inaczej trzeba jednak mieć w zanadrzu jeden bilet.
Dziękuję wszystkim za słowa otuchy :)) Poinformuję o odpowiedzi MZK (chociaż po słowach Pana Tomasza i wyjaśnieniach Pici - jestem już spokojna).
:))
Otrzymałam dziś odpowiedź z MZK. Lakoniczną, ale bardzo dla mnie miłą. Cytuję całość:
"MZK w Gorzowie informuje, iż pani wniosek dotyczący anulowania opłaty dodatkowej został rozpatrzony pozytywnie".
Uff.
Dziękuję :)