drukuj

Czy ktoś pamięta pizzę z ul. Chrobrego?

.

.

W wyniku rozmowy towarzyskiej na temat ulubionych dawnych miejsc, w których dobrze się jadło, przypomniał się nam pewien lokal... :)

Większość z osób powyżej trzydziestki pewnie pamięta pizzerię przy ul. Chrobrego. Okazało się , że jeden ze znajomych od pewnego czasu próbuje odtworzyć tamtą pizzę. Zastanawiamy się, czy może znacie osobę, która tę pizzę robiła w tamtym lokalu? Może czyta to osoba, która własnoręcznie to robiła? Ciasto takie samo, a jednak inne, farsz - niby pieczarki i ser - żadna filozofia, a jednak to nie to samo. Pomyślcie, zastanówcie się. Może akurat ktoś coś pamięta i pomoże nam w rozwiązaniu tej pizzowej zagadki.

Zdjęcia

  • .
mama 11 letniego chłopca i 5 letniej panny ,od 15 lat mężatka, kierowca , lat troszkę ponad 30 , od 3 lat piszę bloga , kocham książki , szanuję ludzi , aktualnie pracuję w sklepie zoologicznym.....:) posiadaczka 3 kotów , świnki morskiej , oraz rybek mieszkających w 3 akwariach.
alexandra
Autor:alexandragg: GG3187301

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
edy
edy pon., 2012-02-13 12:38

Znam ten lokal bardzo dobrze

Znam ten lokal bardzo dobrze :) Oj, miał ten lokal lata swojej świetności, miał...Właścicielem czy też ajentem lokalu przy ul. Chrobrego był J.Karymow. Lokal nie był zbyt duży. Aby wejść do środka trzeba było pokonać kilkustopniowe schody. Wystrój lokalu łudząco przypominał wystrój innej kultowej restauracji -"Karczmy Słupskiej". Dlaczego? Otóż oba obiekty powstały w zbliżonym czasie i należały do PSS "Społem". Do wystroju pizzerii użyto tych samych elementów co do wystroju Karczmy Słupskiej. Jeżeli dobrze pamiętam to lokal ten był pierwszym lokalem oferującym w Gorzowie pizzę "na wysokim poziomie". Pamiętam smak tej pizzy do dziś. Była wspaniała jak na tamte czasy. W lokalu były wiecznie kolejki. Aby usiąść przy stoliku trzeba było odczekać czasami nawet godzinę. Przychodziło się tam rodzinami. Ja osobiście bywałem tam ze swoją malutką wówczas córką. Ona uwielbiała ten lokal :) Pizzę sprzedawano też na wynos.Panujący tam klimat i zapach pamiętam jakby było to wczoraj. W tamtych czasach na ulicy Chrobrego "kwitło" życie. Była to główna ulica naszego miasta. Do późnego wieczoru spacerowało tam mnóstwo ludzi. Pizzeria nie była jedyną atrakcją tej części Gorzowa. Mieściła tu się najlepsza w tamtym okresie gorzowska kawiarenka Róży Aleksandrowicz "Maleńka". Tych wspaniałych rurek i deserów nie zapomnę do końca życia. To tu przychodziło się z dziewczynami na randki bądź towarzyskie spotkania z chłopakami. Takiej pitnej czekolady z bitą śmietaną jak tam była nie spotkałem w swoim życiu nigdzie więcej...Czasami też się rozrabiało. Kiedyś po śmietanowym obstrzale z rurek wyproszono nas z kawiarni...Wydaje mi się, że temat "Maleńkiej" zasługuje na odrębny artykuł. Było w tej okolicy jeszcze więcej wspaniałych lokali. Oprócz "Karczmy Słupskiej" i "Maleńkiej" trzeba wspomnieć też o kawiarni "Nowej" w której bardzo smakowały mi lody "Ambrozja" czy też kawiarni "Marago". Na skrzyżowaniu wówczas KRN i Chrobrego była też kawiarnia "Ludowa" Tutaj jednak zaglądali amatorzy wrażeń i wielbiciele trunków wszelakich. Idąc w stronę katedry była jeszcze istniejąca po dzień dzisiejszy kawiarnia "Letnia" a troszkę dalej jadłodajnia "Gorzowianka" i zdobywczyni konkursowej ogólnopolskiej "Srebrnej Patelni" restauracja "Słowiańska". Jeszcze tylko wspomnę o tym, że kiedyś nieomal w każdym większym lokalu w Gorzowie odbywały się dancingi.Aby dostać bilet trzeba było kupić go z wyprzedzeniem-tyle było chętnych. Teraz nie ma już tych lokali, pozostało tylko wspomnienie...

gosia
gosia pon., 2012-02-13 14:07

wspomnienie smaku pizzy:)

Oj, ten smak zawsze się pamięta. W pizzy tej na pewno farsz był nieco wodnisty, gdyż dokładano tam dużą ilość zielonego groszku:)

gosia
mar-jola
mar-jola pon., 2012-02-13 16:22

Pizza...

Tak pamiętam,mieszkałam w pobliżu.Moją pierwszą w życiu pizzę zjadłam własnie tam, smakowała wybornie,  zamówiłam z tuńczykiem,  ten smak i zapach pamiętam do dzisiaj. Co jeszcze pamiętam...była bardzo,bardzo,bardzo pikantna i to było super:)))))))))

mar-jola
Petrus
Petrus pon., 2012-02-13 17:19

Stare dobre czasy

W latach dziewiędziesiątych bywałem tam z niejedną dziewczyną.Jedyna pizzeria w Gorzowie przez długie lata.Barszczyk tam też był pycha.Jedna z kobiet,która pracowała tam przez lata(ta lekko sepleniąca)pracuje obecnie w TPV.

Roman
Roman pon., 2012-02-13 18:51

"lekko sepleniąca"

@Petrus:

Pewnie od smakowania pizzy? Moze to ona nadawal jej smak?

mielizna
mielizna pon., 2012-02-13 20:55

Oczywiście, że pamiętam:-)

Ten smak pamiętam do dziś... Groszek, pieczarki, keczup... Mniam! Szkoda, że już takiej pizzy dostać nie można.. A w tej pizzerii przy Chrobrego serwowano również paszteciki z mięsem, też pyszne i zawijane w papier, który zawsze przesiąkał tłuszczem...;-) Chodziłam do tej pizzerii jako dziecko, pamiętam, że byłam za mała, żeby wdrapać się na stołek. Pamiętam też drewniane stoły i krzesła i wysoką, drewnianą ladę. Dziś ten lokal stoi pusty :(

pozdrawiam
babcia M
babcia M pon., 2012-02-13 21:42

Ja pamjetnam.

Jadłam pice s tamtont. Gdyby nie keczup kturym jom polewali to byłaby zjadliwa.
Pasztedziki tesz pamjentam, rze o potluszczonych renkach nie wspomne. Ale dobre były.
Pamjentam tesz saturator i sok ktury dolewali do wody. Pyhotka, teras jusz takih nie robiom :(

kaja1305
kaja1305 pon., 2012-02-13 22:01

Witajcie babciu M ....

To ja dziadek ,  faktycznie  babcia M jórz wiekowa . a ja chodziłem  z Jurkiem K. do jednej klasy .
Ale  przedtem była tam jakaś knajpka , bar  - nie pamiętam nazwy . Trafiłem   tamuj z koleśiamy
jedyny ras  , jak przet wojskem żegnaliśmy  gorzuf .  babció M ,  f tamtyh czasah , to najpierf lali
sok e , a pusniej dolewali wod  s bombelkami
Pozdrawiam .

babcia M
babcia M pon., 2012-02-13 22:07

Pamjendź jusz zawodzi. Nie te

@kaja1305:

Pamjendź jusz zawodzi. Nie te lata, puśna godzina, zmanczenie wyhodzi. Jak dolewali tak dolewali. Ale te szklaneczki do dziź pamjentam. Kiedyź podobne widziałam w sklepje. Ale na dole nie były zaokronglone tylko na kant szliwowane.

bytek
bytek pon., 2012-02-13 22:22

A jeszcze przedtem była tam ...

@kaja1305:

dość podrzędna knajpka "Wiarus"...

nicole
nicole pon., 2012-02-13 22:13

:)^-^

Pyszny był sok z saturatora :) a jeszcze lepszy z syfonu w domu woda z sokiem i bąbelkami :)

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
babcia M
babcia M pon., 2012-02-13 22:18

Ja tam siem bałam tom wode z

@nicole:

Ja tam siem bałam tom wode z syfona robidź. Te metalowe naboje i gas uciekajądzy bokiem. Nie ja sama nie robiłam, starego zaganiałam do nabijania syfona. A woda z niego była wspanjała, tag fajnie te bombelki gryzły w gardło :)

kaja1305
kaja1305 pon., 2012-02-13 22:21

babcio M ...

masz racyie . mnie tes ocy ćmom  , censto  te sklanki były  po mustardzie  , ale bes mustady .
Musem iśćć, bo moja połowa ślubna wtgrzała jus łusko   .Dobranoz  babciuM

babcia M
babcia M pon., 2012-02-13 22:28

Ja tesz jusz siem połosze.

@kaja1305:

Ja tesz jusz siem połosze. Jakaź taka słaba siem czujem.
No to pszyjemnoździ z połowicom. Jej za bardzo nie wymencz ;)
Dobranodz Panie Kaju.

AnnaM
AnnaM pon., 2012-02-13 22:23

Mieszkałam nie daleko

Mieszkałam nie daleko pamiętam również , już nie doczekamy się takiej smacznej pizzy . Edy pamiętam te wszystkie kawiarnie i tą "Maleńką "również tam chodziłam . Edy rurki są tam do dziś te same . Nie pamiętam obsługi co tam pracowała i nie mogę Ci Olu pomóc .

Pozdrawiam
mr_hyde
mr_hyde wt., 2012-02-14 01:09

pizza z groszkiem

to "mógł być" był znak firmowy patrząc z perspektywy czasu .... tam zjadłem ją po raz pierwszy drugi ... i ostatni potem były Pizze hut (1996-97?) OK itd.... Marago, Śnieżka, "rurki", Pizza, butiki, i dla mnie kultowa wówczas księgarnia "techniczna" obecny "Daniel".

Pizza ta mogłaby stać się hitem na miarę nie tylko bułek z pieczarkami, ale nawet szczecińskich pasztecików czy frytburgera  :))))))