Czy kontrolera MZK można uwiecznić na zdjęciu?
Do pracy mam na 6.00. Autobus z pętli na Staszica jedzie o 5.05, 5.10 i 5.15, wiec pierwszy mój dzień rozpoczęłam jadąc do pracy tym o 5.15. Na miejscu w pracy byłam już o 5.35. Co robić przez tyle wolnych minut przed pracą w firmie, skoro mogłam sobie pospać jeszcze całe 15 minut? Postanowiłam, że na drugi dzień wyruszę tym o 5.35. Skoro jedzie tylko 15 minut, wiec zdążę do pracy bez problemu - pomyślałam. Niestety, grubo się pomyliłam. Wspomniany autobus nie podjechał o 5.35. Postanowiłam poczekać. W stronę przystanku końcowego jechał autobus linii 402 (nr autobusu 561), który zmienił linie na 113. Niestety, podjechał 7 minut później niż powinien. Do pracy oczywiście się spóźniłam.
W środę pojechałam tym o 5.15. Lepiej postać w pracy niż pospać i liczyć na naszą komunikację.
W czwartek 26 maja wsiadłam o 14.10 na ul. Podmiejskiej PKS do autobusu linii 113 nr 564. Udało mi się nawet zająć miejsce. To dobrze, bo na Staszica droga daleka. Niestety, zaraz za zakrętem wsiedli kontrolerzy. Na następnym przystanku, tym koło Intermarche jeden z kontrolerów złapał ucznia podstawówki, który nie miał wpisanego numerka legitymacji na znaczku. I się zaczęło...
Chłopak powiedział, że wpisze numer, ale nic to nie dało. Kontrolerzy zaczęli wypisywać mandat. Pasażerowie prosili, żeby potraktować chłopaka ulgowo, ale jeden z kontrolerów się wściekł, a jego zachowanie co do pasażerów było karygodne! Nie lubię niekulturalnego zachowania, a ten pan, niestety, nie wiedział, co to kultura! Gdy poprosiłam o pokazanie legitymacji służbowej (przy sprawdzaniu jej nie okazał) powiedział, że nie ma takiego obowiązku! Ani jeden, ani drugi kontroler nie okazali pasażerom legitymacji służbowej. Postanowiłam więc zrobić zdjęcie, żeby mieć jakiś dowód przy wnoszeniu skargi do MZK lub ewentualnie na policję.
Wszystko było w porządku dopóki nie podeszli do mnie i nie powiedzieli: - Zostaje pani zatrzymana pod zarzutem nielegalnego fotografowania funkcjonariusza w miejscu pracy. Dzwonimy teraz na policję. Będziemy tak długo jeździć autobusem, aż policja się nie zjawi.
W autobusie aż zagrzmiało. Kontrolerzy zostali wyśmiani przez resztę pasażerów. Drugi z konduktorów po wielu dyskusjach okazał w końcu legitymację. Uspokajał też kolegę, że ma siedzieć już cicho. Niestety, to nie pomagało.
Gdy autobus wjechał w alejki na Marcinkowskiego, część pasażerów szykowała się do wyjścia. Wszyscy dalej jednak dyskutowali na temat wzywania policji. Z tą kontrolerzy jakoś dziwnie nie mogli się połączyć.
"Spokojniejszy" kontroler powiedział do mnie: - Jak pani usunie to zdjęcie, to nie wezwiemy policji.
Nie mam pojęcia, dlaczego to zrobiłam, ale już chyba z nerwów wzięłam i usunęłam te fotki, po czym kontrolerzy wysiedli na przedostatnim przystanku na Staszica. Ja dojechałam do końca. Gdy wyszłam, podszedł do mnie ten chłopiec, który został ukarany mandatem i powiedział mi, że może zeznawać przeciwko tym kontrolerom, bo gdy jeden z nich wypisywał mu mandat i zobaczył, jak robię zdjęcie, to zaczął go wyzywać. Powiedziałam, że ja tego tak nie zostawię. Przyszłam do domu po 15.00. Włączyłam komputer, otworzyłam stronę MZK, spisałam telefon i zadzwoniłam. Niestety, choć Biuro Obsługi Klienta czynne jest do 16.00, jakoś ciężko było komuś podnieść słuchawkę.
OD REDAKCJI: Opisaną przez ziutę sprawę wyjaśniliśmy w Miejskim Zakładzie Komunikacji. Jak informuje Marcin Pejski, rzecznik prasowy przewoźnika, kontrolerzy twierdzą, że pokazali legitymacje. Jeśli zaś chodzi o sprawę wykonania zdjęcia, radca prawny MZK twierdzi, iż zachowanie pasażerki naruszało art. 81 ustawy o prawie autorskim.
Zadzwoniliśmy także do prawnika Mikołaja Płaczka. - Jeśli zdjęcie nie było zrobione z zamiarem rozpowszechniania, a tylko dla wyjaśnienia sprawy z przewoźnikiem, wówczas do naruszenia prawa nie doszło - mówi Płaczek.



























Kontakt:
Szkoda, że fotki zostały
Szkoda, że fotki zostały skasowane, ja bym nie odpuściła i poczekała na policję. Ale też jestem w stanie uwierzyć, że w nerwach się popełnia gafy ;).
Szkoda również, że takie niefajne sytuacje mają miejsce.
pan Pejski
zawsze twierdzi, że wszystko było inaczej niż przedstawia to pasażer a przewozy spadają :D no i zna się lepiej niż prawnicy. gratuluję. może nowa kancelaria ? MZK Gorzów & Wspólnicy?
Janku!
@mow_mi_janek:Rzecznik MZK zrelacjonował nam spotkanie kontrolera z jego zwierzchnikiem oraz przekazał opinię zakładowego radcy prawnego. To nie on twierdzi, że było inaczej i pewnie też nie myśli, by porównywać się z prawnikami.
o przepraszam
@redakcja:nie doczytałem, że Radca Prawny. Zwracam honor za przypisanie słów nie Rzecznika Rzecznikowi. resztę podtrzymuję.
Ciekawe.....
@redakcja:Wygląda na to, iż MZK powinno ewidentnie zmienić radcę na takiego, który orientuje się w obowiązującym prawie. Z tego co mnie wiadomo, żaden przepis nie zabrania robienia zdjęć funkjonariuszowi żadnego rodzaju, prawo zabrania publikacji jego wizerunku bez zgody. Dla przykładu wkleję pierwszy lepszy link ukazujący odpowiedź MSW na temat fotografowania Policjantów na służbie, którzy bez obrazy dla kontrolerów biletów zdecydowanie bardziej pasują do definicji funkcjonariusza :) Pozdrawiam!!
http://zawiszafans.pl/news/4109_Oficjalne_stanowisko_Biura_Prasowego_KWP...
Ja
bm nie skasowała i czekała na policję , czemu kazali skasować bo się czegoś bali , chyba prawdy.
poszukać!
W internecie jest multum programów do odzyskiwania skasowanych zdjęć!!
Pod warunkiem że karta nie została sformatowana
http://www.dobreprogramy.pl/Digital-Image-Recovery,Program,Windows,11446...
Wydaje mi się, że z
@cez_72:Wydaje mi się, że z sformatowanej też bez problemu odzyskamy, wystarczy, że nie były nadpisane innymi zdjęciami, program w linku da radę.
nie, karty nie formatowalam.
nie, karty nie formatowalam. NIestety legitymacje pokazal tylko jeden z kontolerow juz na samym koncu, ten bardziej kulturalny. Za duzo mam swiadkow tego zdarzena i nie wcisna mi tutaj ze okazali. W poniedzialek pedze zglosic skarge na papierze. Teraz mam nocki i ni jak mi dojechac na Drzymały.
w poniedzialek
@ziuta:bedzie za pozno. monitoring trzymaja od 24 do 28 godzin. wiec w poniedzialek powiedza, ze nie ma monitoringu, nie mozna tego zweryfikowac i kanary beda czyste. radze napisac nawet jutro rano mejla (podajac dane osobowe i kontaktowe) z zadaniem zatrzymania zapisu monitoringu (za potwierdzeniem przeczytania).
edit: swoja droga nie zdziwilbym sie jakby nagrania juz nie bylo albo przez przypadek byl uszkodzony :)
Janku, Ziuto...
@mow_mi_janek:Ostatni zapis z monitoringu w tym autobusie pochodzi z 17 maja. Trafiłeś, Janku, monitoring ponoć był uszkodzony.
Boże Święty
@redakcja:że mnie jakoś to nie dziwi.
Chamstwo należy tępić.
Dane z karty pamięci (i innych nośników) można odzyskać nawet po jej sformatowaniu. Tylko nie rób nowych zdjęć bo te mogą nadpisać te skasowane.
Niestety, żyjemy w kraju, w którym tego typu chamskie zachowania są na porządku dziennym.
Aha, jeszcze jedno - czy kanar to funkcjonariusz? W innych miastach prywatne firmy chyba są zatrudniane do tej przynoszącej zapewne olbrzymią satysfakcję "pracy".
Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.
też
@CavoK:z prywatnej.
Kanar rulez, czyli w MZK bez
Kanar rulez, czyli w MZK bez zmian:D:D:D
Pani ziuto została pani
Pani ziuto została pani również zastraszona przez kontrolerów. Uważam, że w skardze powinna pani o tym napisać
Pozdrawiam
Dlatego złożę skargę na
Dlatego złożę skargę na piśmie, po sadach nie chce mi się już biegać a nie cały rok temu walczyłam ze strażą miejska i wygrałam. Tak chamskiego "kanara" to ja jeszcze nie widziałam. A z tym funkcjonariuszem jak wyskoczył, to go śmiechem zabiłam i nie tylko ja ;) Wszystkich pakował do jednego worka, jak reszta pasażerów do niego dlaczego wszystkich ładuje do jednego worka to odpowiedział ze wszyscy są tacy sami. Oki ja mykam spać, jak uda mi się wcześniej wstać to śmignę do naszego kochanego MZK.
P.S
Ten nieczynny monitoring tez mnie jakoś nie zdziwił :)
Nie wiem, wydaje mi się, że
Nie wiem, wydaje mi się, że można by się zastanowić właściwie do jakich naruszeń doszło jeśli chodzi o obrazę pasażerów i zastraszenie Pani, ziuty, spisać to, potwierdzić zeznaniami świadków, oprócz skargi może donieś i właśnie na policję, bo chyba to jest sprawa tego typu, autobus to nie republika bananowa jakaś. Numer na znaczku może powinien wpisywać sprzedawca znaczka, jak to takie ważne? Czy nie można robić zdjęć w autobusie? Ważne chyba co się zrobi potem z tym zdjęciem w końcu Pani mogła tylko tak się bawić aparatem, to nie powód do ataku kanara. Akurat monitoring był nieczynny... to na cholerę ktoś wydała bezmyślnie kasę na monitoring, który nie działa, pewnie jakby chodziło o to, że ktoś uciekł kanarowi, to by działał. Prawa autorskie... chyba, że do scenariusza jakim się tam rozegrał - "Chłopcy z ferajny II".
Koniecznie prosze pania zeby
Koniecznie prosze pania zeby pani nie odpuściła. Ja przed marcem miałam sytuacje kiedy kontroler przyczepił się do mnie, że nie mam wpisanego numeru znaczka ciemnym tuszem. Wpisałam go janym wkładem i starsznie mi naublizał zamiast delikatnie mi wytłumaczyc w czym problem. Poprawiłam ciemniejszym wkładem i nie zgłaszałam chamskiego zachowania kontrolera,.a numer był naprawdę widoczny dobrze i łatwy do odczytania.
Kiedy widzę zbliżającego się
Kiedy widzę zbliżającego się kanara to przechodzą mnie ciarki. Mam sieciówke ale panowie sa tacy rozpanoszeni, ze budzą mój respekt i irracjonalny strach. Boję się że czegoś się do mnie przyczepią,Pani ziuto do boju i powodzenia-:))
a na stronie MZK
dalej brak jakiegokolwiek komentarza.
wszystkim tu zebranym polecam taksówkę/samochód/rower/pieszo.
Kontrola biletowa w autobusie nr boczny 564 dnia 26.05.2011 r.
Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego uważamy, iż kontrolerzy prowadzili kontrolę biletową zgodnie z obowiązującymi przepisami. Opłata dodatkowa za brak wpisanego numeru legitymacji na znaczku została nałożona w oparciu o § 24 pkt. 1 Uchwały nr LXIX/1099/2010 Rady Miasta Gorzowa Wlkp. z dnia 24 lutego 2010 r. w sprawie przepisów porządkowych obowiązujących w miejskiej komunikacji zbiorowej w Gorzowie Wlkp., który mówi, iż „…Bilety okresowe bez wpisanego, w sposób trwały, numeru „legitymacji do biletu miesięcznego” na znaczku kontrolnym są nieważne…”. Kontroler w trakcie kontroli powyższe prawo winien respektować wobec pasażerów, o ile pasażer nie zgadza się z decyzją kontrolera, może zastosować procedurę odwoławczą do Dyrektora MZK lub Prezydenta Miasta Gorzowa Wlkp. Zaskakujące dla nas jest zachowanie kilku współpasażerów, którzy usiłowali wywrzeć na kontrolerach biletowych odstąpienie od nałożenia opłaty dodatkowej. Takie działania są niedopuszczalne gdyż mogą prowadzić do sytuacji, w których to pasażerowie będą chcieli decydować „czy w pojeździe przeprowadzić kontrolę biletową”, „na kogo nałożyć opłatę dodatkową”, „jakiej wysokości będzie to opłata dodatkowa”. Postawa kilku współpasażerów niepotrzebnie „zaogniła” całą sytuację, gdyż „młody człowiek” okazał dokument kontrolerom biletowym, a następnie przyjął wystawioną opłatę dodatkową. Wykonywanie zdjęć w tej sytuacji było całkowicie niepotrzebne, gdyż „młody człowiek” zgodził się z nałożoną opłatą dodatkową. Takie zachowanie doprowadziło jedynie do niepotrzebnego zdenerwowania współpasażerów jak i samych kontrolerów biletowych.
Mamy nadzieję, iż w pełni zrozumiałe jest, że kontrola biletowa ma na celu wyegzekwowanie od osób korzystających z usług MZK opłaty za przejazd i ograniczenia ilości pasażerów „na gapę”, co nie jest bez wpływu na wysokość ceny biletu. Warto w przyszłości na ten element zwrócić uwagę.
Dajcie film z Autobusu i
@Marcin Pejski -...:Dajcie film z Autobusu i będzie po sprawie... Każdy zobaczy jak było ... a Może kamery wam tak działają jak biletomaty ? w przeciągu tygodnia 4 razy jechałem autobusami 101 i w każdym Biletomat był zaklejony...
a co z tym?
@Marcin Pejski -...:1) "Gdy poprosiłam o pokazanie legitymacji służbowej (przy sprawdzaniu jej nie okazał) powiedział, że nie ma takiego obowiązku! Ani jeden, ani drugi kontroler nie okazali pasażerom legitymacji służbowej. "
2)" Zostaje pani zatrzymana pod zarzutem nielegalnego fotografowania funkcjonariusza w miejscu pracy. Dzwonimy teraz na policję. Będziemy tak długo jeździć autobusem, aż policja się nie zjawi."
3) "(...) bo gdy jeden z nich wypisywał mu mandat i zobaczył, jak robię zdjęcie, to zaczął go wyzywać. "
4) "Niestety, choć Biuro Obsługi Klienta czynne jest do 16.00, jakoś ciężko było komuś podnieść słuchawkę."
jakoś omija Pan niewygodne tematy a rzuca tylko numerkami uchwał RM.
dziękuję, do widzenia, żegnam.
BURAKI z MZK
A zastanawiał się ktoś dlaczego nie kontrolerzy nie wezwali policji...szybko zorientowali się, że to ich działanie jest niezgodne z obowiązującymi zarówno prawa jak i dobrego wychowania. No, a ich przełożeni oczywiście sprawę zamietli pod przysłowiowy dywan! Najpierw robią wielką aferę o wszechobecny wandalizm, a teraz popierają działanie kontrolerów (którzy poniekąd powinni wykazać się odpornością psychiczną na agresywne działanie pasażerów)dających przykład małolatom jak się "zacnie zachowywać"
I jeszcze jedno do pożal się Boże kontrolerów - jak sobie nie potraficie utrzymać własnych nerwów na uwięzi, to proszę napisać wniosek do przełożonego o przeniesienie do Zieleni Miejskiej...kwiatki są mnie denerwujące.
P.S Jakby na miejscu był Mister SIBERA, to zrobiłby im więcej fotek, nie wyłączając zdjęć RTG ha ha.
Ach, jakież to nasze swojskie
Ach, jakież to nasze swojskie zachowanie wtrącić się do nie swojej sprawy i nakręcić aferę! Kolejny już raz pasażerowie stają w obronie osoby ktora popełniła jakieś tam wykroczenie, swoją drogą w sposób jasny określone w przepisach, tylko po to żeby wyładować się na ludziach pracujących w tym niewdzięcznym zawodzie i nakręcić atmosferę, byle dowalić! Kilkakrotnie byłem świadkiem podobnych zdarzeń, w momencie gdy kontroler ujawnił klienta bez biletu, natychmiast znaleźli się jego obrońcy dający popis swojego oratorstwa np.: "zostaw szmato chłopaka, co się go czepiasz", "puść go gnoju, nie szmać człowieka za te perą zetów". Podejrzewam, że gdyby nie "obywatelska postawa" Ziuty, nie byłoby afery, kontroler wystawiłby mandacik i byłoby po problemie. No, ale stało się inaczej...
Niestety żyjemy w idiotycznych czasach, gdzie pewną grupę ludzi opanowała histeria fotografowania i filmowania wszystkiego co się da i gdzie się da. Człowiek ma wrażenie, że czuwa nad nim wszechobecny Big Brother! Na ulicach, w komunikacji miejskiej, sklepach, parkach, czają sie frustraci polujący na sensację. Idąc ulicą, czy też jadąc tramwajem, strach podrapać się po dupie, bo można za chwilę usłyszeć "pstryk" i zobaczyć triumfalny uśmiech na gębie fotografa w styu " w porzo, mam cię"!.Proponuję, aby wszyscy wszystkim robili zdjęcia, dzieciaki nauczycielom, pacjenci lekarzom, zlodzieje policjantom, itd. Ciekawe, czy Ziuta zasuwając na "karuzeli" byłaby zachwycona, gdyby np. zwiedzający zakład pstrykali jej zdjęcia....
Z drugiej jednak strony,
@Szary:Z drugiej jednak strony, gdyby kontrolerzy zachowali się jak ludzie, zauważając fakt, że to dzieciak i zamiast od razu mandat pouczyli i nakazali w ich obecności wpisać ten nieszczęsny numer, pewnie też nie byłoby sprawy. Odnoszę wrażenie, jak czytam tego typu historie, że kontrolerom władza uderza do głów.
Niewdzięczny zawód - cóż, nikt nikogo tam na siłę nie zaciągnął, jak sądzę. A niewdzięczny właśnie dlatego, że panowie kontrolujący zachowują się jak ci opisani wyżej. A wystarczy być człowiekiem. Tylko.
Nie pracuje na karuzeli.
@Szary:Nie pracuje na karuzeli.
???
Jak zwykle !!! Zwykła zlosliwosc , i tzw. szukanie dziury w calym !!! Kanary jak zauwazylem zawsze pokazuja swoje identyfikatory ! Prawda lezy pewno po srodku !!!