Czy grozi nam powrót bykowego, czyli podatku od bezdzietności?
Jak już wiemy od dłuższego czasu model rodziny składa się najczęściej z 2+1, rzadziej z 2+2. Ale są też i rodziny z większą ilością dzieci. Polityka prorodzinna naszego kraju raczej nie zachęca do posiadania większej ilości potomstwa, coraz częściej kobiety świadomie rezygnują z macierzyństwa. Tym samym znów można mówić o niżu demograficznym.
Czy wprowadzenie podatku od bezdzietności zmieni ten fakt? Na chwilę obecną taki podatek to wizja ale jak wiadomo od wizji do realizacji wcale nie jest tak daleko-projekt, czytanie, zatwierdzenie i ustawa.
Wprowadzając taką ustawę wielcy naszego kraju chcą zmusić ludzi do , jak to określili , "sprawiedliwego uczestnictwa w wychowywaniu przyszłego pokolenia". Uważają, że skoro ktoś dla własnego wygodnictwa nie decyduje się na rodzicielstwo to powinien płacić podatek.
Tylko jaki na prawdę jest cel tego podatku? Bo przecież pewnie nie wzrosną zasiłki rodzinne ani becikowe więc dlaczego mówią o wkładzie w wychowanie przyszłego pokolenia?
Kolejne pytanie to granica wieku od którego byłby taki podatek. Jak wiemy kobieta ma granice wytyczone przez jej fizjologię i matką może zostać do ok 45r.ż. Mężczyzna zaś ojcem może zostać przy dobrym stanie zdrowia do końca życia. Jaka więc ma być granica?
Kolejna sprawa to ustalenie faktu rodzicielstwa. Kobieta to jasne-urodzi -matka ale ojciec? Będziemy ustalać ojcostwo bo przecież teraz są modne wolne związki. W małżeństwie -wiadomo, ale w wolnym związku? Czy potrzebne będą badania genetyczne czy tylko podanie do dokumentów imienia i nazwiska ojca dziecka. A może konieczne będzie nadanie dziecku nazwiska?
Następna sprawa-chyba najważniejsza to taki podatek będzie potężnym ciosem dla małżeństw niepłodnych. Czy będą oni ukarani takim podatkiem za to,że nie mogą mieć dzieci ? A może będzie jakiś punkt gdzie uwzględnią tragedię wielu rodzin jaką jest niepłodność. Ktoś pewnie powie ,że mogą adoptować. A ja powiem, że państwo powinno dotować zapłodnienia in vitro a potem wprowadzać podatek od bezdzietności.
Czy nasze państwo chce nas zmusić do rodzenia? Tak! Inaczej nie umiem tego nazwać jak zmuszanie. Zamiast zastanowić się dlaczego mamy kolejny niż to wymyśla jak skutecznie ukarać tych co nie biorą na swoje barki z róznego powodu trudu wychowywania potomstwa.
Po wprowadzeniu "becikowego" miało być lepiej i nic. Bo trudno tu mówić ,że są to pieniądze motywujące. 1000 zł to nawet na wyprawkę nie starczy a to dopiero początek. Zasiłek rodzinny -śmieszne pieniądze i nie dla każdego. Edukacja -majątek. Może nasze państwo zaczęłoby myśleć z innej strony. Ale pewnie mając takie zarobki nie potrafią realistycznie myśleć.
Mam 2 dzieci więc mi i mojemu mężowi podatek nie grozi, nie będziemy za darmo pchać kolejne pieniądze do kasy naszego państwa. Ale jestem przeciw takiej ustawie!
Większe zasiłki rodzinne i dla każdego(np po 500zł), urlopy macierzyńskie minimum do ukończenia 1 roku życia dziecka, żłobki, przedszkola dla każdego, zasiłki porodowe min 5000zł, miejsce pracy dla matek powracających z macierzyńskiego, darmowe zabiegi in vitro i opieka medyczna dla rodzin niepłodnych...To by skłoniło małżeństwa do posiadania większej ilości dzieci.
Czy nikt nie widzi przyczyn niżu? A może tylko chcą wyciągnąć ręce po kolejne pieniądze zwykłych, szarych ludzi?
Znów zaczynamy od tyłu zamiast sięgnąć do przyczyn... Mam nadzieję, że na wizji takiego podatku się skończy a jeśli już go wprowadzą, będzie on sprawiedliwie skonstruowany.
A może grozi nam kara za inne myślenie i inne postępowanie niż to co narzuca nam system? To gdzie wtedy byłoby miejsce na wolność?



























Kontakt:
Nie słyszałem o tym
Nie słyszałem o tym projekcie, ale jak już to raczej jest to szukanie skąd wziąć pieniądze. Nie wiem skąd ma Pani informacje o niżu, bo mam wrażanie, że teraz to akurat jest duża tendencja wzrostowa (zapełniono żłobki i przedszkola, wkrótce szkoły) - wyż lat 70-tych zrodził kolejny wyż - bo polityka prorodzinna Państwa czy miasta nie ma nic z tym wspólnego - bo jej nie ma. Samo zachęcanie do posiadania dzieci w tym kraju to jakaś kpina, to jak pompowanie powietrza w pęknięty balon. Cała młodzież ucieka z kraju, bo nie ma warunków tu do życia i perspektyw na przyszłość, więc ile dzieci by się nie urodziło i ile byśmy nie wychowali, niewyedukowani, ile niezainwestowani, to nadal będzie kraj starych ludzi i nie będzie komu płacić ZUS'u na nas. Więc moim zdaniem zanim zacznie się urzędowo cisnąć na powiększanie naszej populacji, to balon trzeba jakoś posklejać, zatrzymać młodzież, ściągnąć tą co wyjechała... i wszystko samo zacznie się kręcić... Karanie za nie posiadanie dzieci to moim zdaniem idiotyzm, prościej byłoby tym, którzy podejmują rodzicielski trud trochę pomóc, bo przecież wiadomo, że dzieci wymagają dużo czasu i pieniędzy, a rodzice najczęściej nie mają za dużo ani jednego ani drugiego, powszedni dylemat to czy iść do pracy i płacić niani czy zostać w domu (żłobek to tylko po znajomości i pytanie czy dla malucha mającego 6 miesięcy to dobre miejsce i czy tam tak naprawdę potrafią się nim dobrze zająć czy tylko egzystuje). Myślę, że polityka w naszym Państwie nie jest prorodzinne wbrew temu co się deklaruje (ja przynajmniej tego nie odczuwam), jest proemerycka, progórnicza, promarketowa, prozasiłkowa, promarginesowa, proalkoholikowa, prodopaloczowa ale z pewnością nie prorodzinna. Podsumowując jako rodzic zgadzam się z Pani artykułem.
Niestety mamy niz demograficzny.
@Muminek:Patrząc na współczesny model rodziny 2+1 mozna mówic o niżu. Poza tym przyrost naturalny jest w granicach1-1,5. Pozamykano przedszkola a te co pozostały sa przepełnione. Szkoły-kiedyś było kilka klas w danym roczniku-w niektórych szkołach do h-teraz ledwo są 2 klasy. Kolejna sprawa to to,że młodych wkrótce prawie nie będzie bo wyjeżdżają za granicę. Czeka nas państwo staruszków....
szybko trafiło by do Trybunału w Sztrasburgu
jako ewidentna dyskryminacja.
Co z ludźmi bezpłodnymi, gejami którzy gdyby nawet się starali to bez efektu prokreacyjnego....., panami w czarnych sukienkach, zakonnikami, itp.
Jak dla mnie byłaby zwyczajna dyskryminacja i jako taka podlegała zaskarżeniu.
Pomijam nawet w jak negatywnym świetle postawiłoby to Polskę na arenie międzynarodowej.
Większość młodych od dawna w Anglii. Taki podatek (obowiązujący zapewne tylko do czasu zakwestionowania przez Sztrasburg) skutecznie zmobilizowałby do wyjazdu resztę ludzi w sile wieku. Bo i z jakiej racji przepłacać za niski standard życia w Polsce, w odniesieniu chociażby do Wysp Brytyjskich... (chciałoby się zacytować za hasłem jednej z sieci ze sprzętem RTV-AGD)
No way...
Z drugiej strony... i
@Tomahawk:Z drugiej strony... i wracając do gejów i panów w czarnych sukienkach i wszystkich osób nie chcących dzieci mieć lub nie mogących to powinni moim zdaniem płacić więcej może nie tyle do kasy Państwa, co do ZUS, bo skoro nie mają dzieci to składek na ich emerytury nie będzie miał kto płacić i głupio by było, aby w przyszłości utrzymywały ich dzieciaki tych, którym chciało się dzieci mieć i wydali na to majątek. Przypominam, że ZUS tak obecnie funkcjonuje, że składki, które obecnie płacimy idą na wypłaty emerytur dla naszych rodziców (moim akurat nie żyją) i jest systemem solidarności społecznej, a nie miejscem gdzie kumulują się nasze składki. W zamyśle taki miał być II i III filar ubezpieczeń, ale wątpię czy wiele osób płaci tak duże składki, aby potem dało się z nich żyć. I takie podejście to już daje do myślenia mam nadzieję... bo to już nie karanie a prosty rachunek matematyczny. Nie jestem też pewien, czy w Niemczech osoby żyjące jako bezdzietne single nie płacą większych podatków, bo cos kiedyś obiło mi się o uszy, że tak właśnie jest.
sorry ale NIE !! Wystarczająco dużo ZUS już teraz zabiera !!
@Muminek:Może najlepiej całą pensję oddać "na składki", skoro obecnie jedna z najwyższych składek w Europie to ciągle mało?!!
To na kogo ja teraz płacę 1/3 pensji jeśli nie na swoją przyszłą emeryturę?!!
Jeszcze ekonomiczny przymus posiadania dzieci?! Czy ja śnie?!
A może to duch Nicolae Ceauşescu śmieje się zza grobu (o ile pamiętam w Rumunii był prawie że wymóg prokreowania się obywateli)
Chyba jakieś żarty z takim podejściem, albo ten kraj jest *****
Jeśli tak postawią sprawę to każdy zdrowo myślący wybierze pracę i składki za granicą, zamiast dać się niemiłosiernie doić tu w kraju......
:) ^-^
@Tomahawk:Masz rację Tomahawk, popieram!
Oczywiście można kłócić się z
@Tomahawk:Oczywiście można kłócić się z faktami, ale prawda jest taka, że to co obecnie płacisz jest przejadane przez niegospodarny system i wypłacane na bieżąco rencistom i emerytom - chyba nie wierzysz, że ZUS gdzieś odkłada na koncie 1/3 tej twojej pensji albo inwestuje? W przyszłości pewnie to ile płaciłeś będzie miało znaczenie ile dostaniesz, ale będzie dzielone to co będzie wpływać, więc jeśli nikt nie będzie miał dzieci lub wszystkie wyjadą to będziesz miał ileś procent zera - więc w sumie niewiele. Tak więc podsumowując - nie wiem na kogo płacisz, ale nie na swoją emeryturę, myślę, że Twojej kasy nie ma zaraz chwilę po tym jak dostanie ją ZUS. Przymusu nie ma, tylko Państwo zdaje sobie sprawę, że jest mniej więcej jak napisałem i będzie cisnąć na te dzieci, bo rodzice to maszyny do wydawania pieniędzy a dzieciaki to przyszli dożywotni podatnicy i płatnicy kasy do czarnej dziury zwanej ZUS. Oczywiście dziecko mam bo chciałe, nie dla ZUS'u, bo jak każdy wie w Polsce dziecko to słaby interes, za to życia bez niego już dziś sobie nie wyobrażam. I oczywiście każdy wyjdzie lepiej opuszczając Polskę i pracując w jakimś cywilizowanym, rozwiniętym kraju... sporo osób to robi... ale jeszcze wiecej tylko o tym mówi.
"będą cisnąć na te dzieci"
@Muminek:To niech Państwo je sobie zrobi, albo importuje..
Ja nie zamierzam zarówno "robić państwu dzieci" jak i płacić jeszcze więcej.
Nie będę królikiem prokreacyjnym czy też dojną krową robioną "w Karolka".
Granice są otwarte, a my całe sczeście nie mamy obowiązku życia w Polsce..
Hmmmm
"...kobiety świadomie rezygnują z macierzyństwa....no to to raczej byłby to - "podatek jałówkowy"? Byki zawsze chetne!!!
uczcie się jezyków obcych
takimi pomysłami państwo skutecznie motywuje do wyjazdu jak najdalej stąd
???
Miejmy nadzieje , że do bykowego nie dojdzie . Zresztą mi to nie grozi , ponieważ mam dwóch fajnych synów !!!
:) ale synowie kiedyś dorosną:)
@orbs38:I co dalej? jak się szybko nie zdecydują to co? może już teraz warto odkładać dzieciom na poczet przyszłych podatków...?
:) ^-^
Już czytałam o tym projekcie, a raczej pseudo - projekcie. Poroniony pomysł :( I tyle.
Ja bym jeszcze wprowadził
Ja bym jeszcze wprowadził podatek od oddychania...a tak serio to jest próba wyłudzenia pieniędzy od tej grupy rodaków. Żle się dzieje w naszym kraju. Jesteśmy oszukiwani przez rząd, nakłada się na nas coraz większe daniny. Daniny te są ogromne. Większe niż w krajach prawdziwej UE gdzie ponoć kryzys był bardziej odczuwalny. My, wg PO ZIELONA WYSPA na mapie Europy, której nie dotknął kryzys jesteśmy gnębieni przez polskie państwo różnymi podatkami. Pensje, renty i emerytury mamy rodem z krajów co najmniej Trzeciego Świata. Ciekawi mnie tylko kiedy w końcu ludzie wyjdą na ulice...
Rozdawnictwo kosztuje,
@edy:Rozdawnictwo kosztuje, niegospodarność również, czymś trzeba zapełniać dziurę budżetową. To trochę jak z wodociągami, ostatnio czytałem, że mimo podnoszenia cen zyski maleją, bo zużycie spada... niby nie powinno dziwić... a dziwi - woda dobro luksusowe.
...
@Muminek:I za coś trzeba się wozić po świecie. A najlepiej za cudze pieniądze. Jest biznes-trzeba to wykorzystać...Żałosne...
wizja Polski rok 2020:
W kraju żyje 10 milionów obywateli.
Pozostała część wyjechała w latach 2005-2015 na znak protestów bycia sprowadzonym do roli "chłopa pańszczyźnianego" dojonego bez umiaru.
Dla tych co pozostali Rząd planuje nowe podatki: od oddychania, snu i oddawania moczu.
" Ja bym jeszcze wprowadził
" Ja bym jeszcze wprowadził podatek od oddychania... " - edy ! od pierdzenia też !!!!
Emeryci powinni być zwolnieni z * bykowego * .
Ci co spłodzili co najmniej troje , powinni dostawać medal " Buhaja RP"
Dewiantów powinno się kastrować tak samo jak tych w czarnych sukienkach !
Stare panny do inseminacji , zakonnice też - a co , jak płodzić to na CAŁEGO !!!
Kaja 1305. Jestem z pod Byka ?
..tak było za PRL, mój Tato
..tak było za PRL, mój Tato został ojcem w wieku lat 39, pamiętam, opowiadał, że "bykowe" płacił...
czy Państwo ma jakaś metodę aby mój partner zaszedł w ciąże?
bo mnie jakoś to przerasta. A bez takiej szansy to byłaby dyskryminacja. Przyłączyłbym się do apelu o dzietność tylko sam nie wiem jak. A księża jak mogą pomóc? To znaczy z kim?
:)
@Niuniek:Panie Niuniek-proponuję poznać 2 panie będące w związku i dogadać się z nimi:) zawsze to jakieś wyjście...:)
;)
@ankabee:to brzmi jak czyn społeczny :) pozdrawiam
:)
@Niuniek:Ale jest to jakieś wyjście:) Pozdrawiam:)
Dwa proste rozwiązania i po sprawie !!!!
1. Adoptować sobie fajną "córcię", taką ok. 20-ścia parę lat. I dawać na kosmetyki, wyjdzie taniej niż bykowe, a wrażenie, kto wie. Może i "bezcenne"....
2. Zarejestrować się jako gej - niedawno leciała fajna komedyjka, o starszych gościach udawających gejów, celem uniknięcia podatków... Pewnie warto coś z tego podpatrzeć....
Chwałlia Bohu (teraz w modzie być z za Buga podobno), Kleofas jest rezydentem ze stałym prawem do pobytu w takim kraju, gdzie jeszcze za sto lat takie głupie pomysły nie popłyną.....
Dwa proste rozwiązania i po sprawie !!!!
MM - zróbcie coś z tym serwerem !!!
Ile razy można być wklejanym dwukrotnie !!!
anucha,
szacunek za to in vitro! Wiesz przecież, że episkopat w oświadczeniu z 10 kwietnia
napisał "...bądź ustanawiają prawa przeciwko życiu poczętemu, a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła Katolickiego i nie mogą przystępować do Komunii świętej, dopóki nie zmienią swojej postawy."
...
@gonia:Polska nie jest krajem wyznaniowym i nie powinno się sugerowac tym co pisze episkopat. Takie postanowienia dotyczą katolików i to oni postępują w zgodzie z własnym sumieniem. Nasz kraj powinien w końcu zając się sprawą niepłodności i in vitro. Polak nie musi być katolikiem:)
...
@ankabee:pełna zgoda z tym co napisałaś powyżej.
Nie jesteśmy państwem wyznaniowym i czas w końcu rozgraniczyć narzucane rozwiązania prawne (obowiązujące ogół) od sfery sumienia wyznawców określonych religii.
Próba wpływu religii na zapisy prawne jest brakiem zaufania wobec sumienia własnych (dobrowolnych) wyznawców i przejawem totalitaryzmu.
W skrócie: odideologizować prawo