Czy Gorzów powinien być tylko Gorzowem? Czy potrzebny jest nam ,,Wielkopolski'' ?
Nie ukrywam, jestem w tym temacie stronniczy. Z upragnieniem wyczekuję dnia, w którym w końcu Gorzów będzie Gorzowem, a nie jakimś niestworzonym, ahistorycznym, kontra-geograficznym i nielogicznym Gorzowem Wielkopolskim vel. Wlkp.
Na początku roku warszawska agencja BNA, ukazawszy światu opracowane założenia marki „Gorzów Przystań", wskazała na dwie sprawy, które w mieście należy załatwić natychmiast – jedną z nich było wykreślenie końcówki „Wielkopolski" z nazwy miasta (druga natomiast to festiwal barek na Warcie, czyli temat sam w sobie warty oddzielnej rozprawy...).
Dlaczego uproszczenie nazwy naszego miasta jest tak ważne? Argumentów jest wiele, z różnych dziedzin.
1. Kwestia geograficzna – Gorzów nigdy geograficznie nie był częścią Wielkopolski. Ba, nawet nie był politycznie częścią województwa wielkopolskiego. Od 1944 do 1950 r. obejmowało nas bowiem województwo poznańskie, a potem już zielonogórskie, gorzowskie i wreszcie lubuskie.
Utrzymywanie przymiotnika Wielkopolski w nazwie jest więc niewskazane i wręcz mylące co do położenia naszego miasta. Równie dobrze nazwa mogłaby mieć postać Gorzowa Podkarpackiego czy też Gorzowa Mazowieckiego.
2. Kwestia promocyjna – Gorzów będący jednocześnie Wielkopolskim nie kojarzy się nikomu jako stolica regionu, miasto duże, mające szerokie ambicje. Ten nieszczęsny przydomek stawia nas na wizerunkowej równi z małymi miasteczkami o znaczeniu – w najlepszym wypadku – prowincjonalnym, czyli w jednym rzędzie ze Środą Wielkopolską, Kątami Wrocławskimi, Bornym Sulinowem czy Lwówkiem Śląskim.
Powiedzmy sobie szczerze, czy chcemy takiego postrzegania naszego miasta w Polsce?
Poznań, Szczecin, Gdańsk, Wrocław, Kraków. Widać pewną zależność? Duże miasta, z dużymi ambicjami, nie mogą mieć prowincjonalnych kompleksów, wpisanych w samą ich istotę – w nazwę.
Ludzie są podatni na symbole, cały czas żyjemy skojarzeniami. Nie można więc przejść obojętnie obok tak potężnego narzędzia promocji jakim jest sama nazwa. Na razie jest ona kulą u nogi Gorzowa, ale może przecież być sojusznikiem.
Gorzów jest największym Gorzowem i najważniejszym Gorzowem. Nie mamy potrzeby odróżniania się od kogokolwiek. To inni mają potrzebę odróżniania się od nas.
3. Kwestia praktyczna – nie można tu pominąć ogółu względów utylitarnych związanych z nazwą miasta. Krócej, znaczy szybciej, lepiej i pewniej.
W ilu formularzach urzędowych musimy klepać ciągle tę samą formułkę: miasto Gorzów Wlkp., gmina Gorzów Wlkp., powiat Gorzów Wlkp., poczta Gorzów Wlkp. Ach! Aż głowa boli. Zajrzyjcie do swoich PIT-ów, wniosków o wydanie dowodu osobistego, czegokolwiek. Ileż tam jest tych Wielkopolskich niepotrzebnych nikomu, długopisy jedynie zużywających?
Faktem jest, iż nazwa Gorzowa jest aktualnie jedną z najdłuższych w Polsce. Policzyłem – jest to siódma z kolei najdłuższa nazwa miasta w naszym kraju. Gorzów Wielkopolski ma aż 18 liter! Sam Gorzów zaś tylko 6. Wyprzedzają nas tylko Grodzisk Wielkopolski (20), Janowiec Wielkopolski (20), Kalwaria Zebrzydowska (20), Nowe Miasto Lubawskie (20), Nowe Miasto nad Pilicą (21) i rekordzista Ostrowiec Świętokrzyski (22).
Jest jeszcze kwestia notorycznego wręcz mylenia skrótu "Wlkp.", czyli Wielkopolski z "Wlk." czyli Wielki. Jednak Gorzów Wielki brzmi o tyle dumnie, co śmiesznie. Jest to jedynie kolejny argument za pozbyciem się niechcianego zwrotu z nazwy.
Minusy? Tak, pora na pierwsze wątpliwości. Standardowe pytanie: ile to będzie kosztować? Zwyczajowe wykrzyknienie: Szkoda pieniędzy! Ja zaś powiadam – bzdura!
Po pierwsze, są już miasta, które albo zakończyły procedurę zmiany nazwy, albo są w trakcie. Kostrzyn od 2003 jest już oficjalnie Kostrzynem nad Odrą, na co czekało wielu mieszkańców tego miasta – do tej pory bowiem uznana i zwyczajowa nazwa (K. n/O) była niezgodna z tym, co „leżało w papierach" (sam K.). Koszt całej operacji ostatecznie oszacowano jedynie na ok. 5 tys. złotych. W trakcie zaś zmian są mieszkańcy Stargardu, który mają dość przymiotnika Szczeciński. Kazus to zaiste podobny do naszego, bo „szczecińskość" Stargardu jest ani historyczna, ani praktyczna ani w zasadzie geograficzna.
Aktualnie, w obrocie wysoce podporządkowanym digitalizacji i wydrukowi, zmiana Gorzowa Wielkopolskiego na Gorzów w 9 na 10 przypadkach będzie polegała na wystukaniu 15 razy klawisza Delete. Koniec problemu.
Ponadto, zbliża się wielkimi krokami kolejna wymiana dokumentów tożsamości na biometryczne. Jedną z ich głównych zmian jest to, że nie będą zawierały informacji o miejscu zamieszkania. Odpadnie więc całkowicie koszt wymiany dowodów, bo i tak będzie się musiało to stać na przestrzeni najbliższych lat.
Każdy zaś urząd, przedsiębiorca czy społecznik co jakiś czas wymienia papier firmowy, wizytówki, ulotki – stare się kiedyś skończą więc i tak trzeba zapłacić za nowe. Zmiana nazwy miejscowości na krótszą to znów 5 sekund pracy w programie komputerowym.
Ostatecznie zaś, nawet po zmianie nazwy miasta, używanie w obrocie Gorzowa Wielkopolskiego będzie obojętne i bezbolesne. Chociażby w korespondencji – i tak mamy jeden kod pocztowy, a to jest główny wyznacznik miejscowości adresata dla poczty. Czy napiszemy więc 66-400 Gorzów czy 66-400 Gorzów Wielkopolski (prawda, że widać różnicę?) to i tak nasz list dojdzie do celu.
Każdy, kto nie jest przekonany, niech pomyśli o nazwie miasta wypełniając kolejny PIT, pisząc widokówki z wakacji do rodziny czy po prostu podpisując się na dowolnej umowie w miejscu „data i miejscowość".
Piłeczka jest aktualnie po stronie tuzów politycznych miasta. Procedura zmiany nazwy jest długa i wyboista. Oczekiwać należy najpierw referendum, następnie uchwały Rady Miasta i ostatecznie rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Na razie cieszyć może, że temat zmiany nazwy miasta pojawił się w programach wyborczych niektórych kandydatów na Prezydenta Miasta.
Tymczasem, wszystkich wyczekujących wymazania Wielkopolskiego z nazwy Gorzowa zachęcam do małej pracy u podstaw. Ja sam – co może ktoś już zauważył – konsekwentnie staram się pomijać długaśny przymiotnik kiedy tylko mogę. Wszystkich innych zachęcam też do tego. Naprawdę, widać różnicę na lepsze.



























Kontakt:
"Wielkopolski" to niedorzeczność
zamiast debatować czas to w końcu uporządkować
@Lord
@Lord:Ja chętnie, ale niestety nie jestem na obecnym etapie osobą decyzyjną. Co innego jak przyjdzie referendum :-) Ale żeby ono w ogóle się odbyło, musi być impuls od władz (niestety).
już było o tym i większośc
już było o tym i większośc mieszkańców była za tym, aby pozostawić "Wielkopolski". Mi to w sumie obojętnie, ale pomyślcie jakie koszta wiążą się z tym, gdyby skreślić drugi człon...
@Radziu
@Radziu:E, przeczytałeś cały tekst? Myślałem, że uprzedzę tego typu zastrzeżenia z kategorii "finansowych"...
Cóż. Koszt na pewno nie będzie zerowy :-) Ale nie będzie też duży. Zyski natomiast z takiej zmiany będą znaczne, chociażby w aspekcie promocyjnym.
czytałem. nie wierze, że
@Loop:czytałem. nie wierze, że zamknie się to w 5 tys zł, czy nawet 10 czy 20... wystarczy policzyć ile kosztować będzie wymiana dokumentów, dowody, prawa jazdy, paszporty i tak można wymieniać i wymieniać. chyba, że ksozty które ponoszą mieszkańcy się w te kalkulację nie wliczają...
@Radziu
@Radziu:Nie ma problemu, ażeby sformułować tak Rozporządzenie MSWiA tak, żeby nową oficjalną nazwą był Gorzów, ale do np. 2020 r. stare dokumenty, w których był "Wlkp." nie wymagały zmiany.
Pamiętajmy, że nie zmieniamy nazwy "Gorzów Wlkp." na (na ten przykład) "Wurbodzin", tylko wykreślamy jeden człon. Elastyczność stosowania poprzedniej nazwy jest więc duża.
A paszporty, prawa jazdy itd. i tak się zmienia bez zmiany nazwy miasta i i tak za to płaci obywatel. Jakoś to nie budzi sprzeciwu.
PS. Dowody osobiste wymienia się bezpłatnie.
.... W 2000 roku odbyło się
.... W 2000 roku odbyło się referendum w sprawie odrzucenia przymiotnika "Wielkopolski". Gorzowianie byli przeciw...
Ja jestem za, ale ...i to "ale" dotyczy kosztów i to na pewno niemałych, zatem niechaj zostanie jak jest, pomimo wszystko...
@Meg
@Meg:Eee... Referendum?
O ile dobrze pamiętam żadnego referendum nie było.
Były za to "konsultacje z mieszkańcami" polegające na wycięciu kawałka kartki z Gorzowskich Wiadomości Samorządowych i wrzutce do skrzynki.
Odrobinkę mało reprezentatywna forma zbierania opinii. Moim zdaniem całkowicie niewiążąca.
--
Po edycji:
Znalazłem ten numer GWS nawet.
http://www.gorzow.pl/material/podstrony/GWS/GWS11-2000.pdf
Jest kupon. Jest informacja o konsultacjach. Wszystko się zgadza.
Loop,
trzymając się Twego słownictwa -
dla Ciebie dyskusja o skreśleniu "Wielkopolski" w nazwie Gorzowa
to miód na serce,
dla mnie - to sól na rany.
A tak poważnie to Gorzów tylko z przymiotnikiem Wielkopolski :-)
@gonia
@gonia:Dlaczego?
swoje zdanie wyraziłam w art.
@Loop:http://www.mmgorzow.pl/artykul/gorzow-przystan-nowa-marka-i-logo-gorzowa...
i póki co nie zmieniłam go.
hmm, a gdzież to Twoje zdanie
@gonia:hmm, a gdzież to Twoje zdanie i gdzie jakikolwiek argument na jego poparcie, bo albo oślepłam, albo nie umiem go znaleźć?
@gonia
@gonia:No dobrze, sentyment to też argument za pozostawieniem "Wlkp." :-)
Natomiast nadal będę uparcie twierdził, że koszty zmiany:
a) nie będą znaczne
b) nie są bezwzględne, bo zmiana naprawdę przyniesie w zamian korzyści
Poza tym, jakoś mi dziwnie czytać wątpliwości odnośnie kosztów na poziomie 10-15 tysięcy złotych w sytuacji, gdy nagle Filharmonia "staje się" droższa o 60 milionów czy buduje się stadion wyłącznie żużlowy za kolejne 20 milionów, a żadnego lamentu w mieście nie ma...
To powyższe to tak po prostu z wątroby, żadna uwaga do Ciebie, goniu.
Jeżeli sentyment to argument,
@Loop:Jeżeli sentyment to argument, to ja poproszę o przywrócenie nazwy Gorzów nad Wartą, ta nazwa bardzo mi się podoba a i jest adekwatna do hasła "Gorzów - przystań" :)
Ps...a co sentymentalnego jest w nazwie Gorzów Wielkopolski? Zdaje mi się, tutaj proszę mnie poprawić, mogę się mylić, nadanej w celu ułatwienia odróżnienia dwóch miast o nazwie Gorzów w czasie, kiedy jescze nie stosowano kodów pocztowych...jeden otrzymał nazwę Śląski, nasz Wielkopolski...
@Meg
@Meg:Heh. Też myślałem o tym. Ale jeżeli już coś grzebać, to żeby uprościć, a nie jeszcze bardziej skomplikować. Więc jakby co, to tylko Gorzów.
Dlatego napisałam, że jestem
@Loop:Dlatego napisałam, że jestem za, tylko te koszty...co jak co, ale mi się wciąż zdaje, że jednak byłyby niemałe...Wrócę tutaj jeszcze dziś, ale później, zaganiana jestem :)
Koszty...
@Meg:...byłyby ogromne i uważam , że ani nasz kraj ani miasto nie stac na taki wydatek . Policzmy ilość pieczątek do wymiany , ilość tablic na różnych instytucjach. To nie takie proste jak nam się wydaje . Ale jak widać łatwo dzielić nie swoimi pieniędzmi.
@ankabee
@ankabee:Dlatego referendum - ale prawdziwe, a nie papierkowe konsultacje z ok. 5 tys. nieważnych głosów (co najmniej) - jest konieczne.
Jeżeli w takim referendum Gorzowianie powiedzą nie, to zamilknę z moim rozgoryczeniem.
Za to z wielkim zaciekawieniem obserwuję usilne trzymanie się paru tysięcy złotych jak ostatniego grosza w portfelu, przy ogólnym olaniu 60 milionów w innym miejscu... Ciekawe, zaiste.
Powiem Panu tak ...
@Loop:...dla mnie to obojetne czy moje miasto to Gorzów czy Gorzów Wielkopolski, chciałabym tylko móc w nim mieszkać, pracować i mieć swiadomośc, że moje podatki nie idą na wydumki gorzowskich VIP-ów. Parę tysięcy złotych to nie będzie , niech mi Pan wierzy. Sprawa referendum-kolejne koszty czy na serio to jest aż tak ważne by wydawać niepotrzebnie pieniądze z budżetu? Oczywiście to jest moje zdanie. Jesli by takie referendum było to nie wezmę w nim udziału bo jest mi to obojętne i tyle.
Loop
@ankabee:Napisałeś " Dlatego referendum - ale prawdziwe, a nie papierkowe konsultacje ", hmm, koszty kolejne...konsultacje czy tam referendum gazetowe, zwał jak zawał wskazało, nie po mojej wprawdzie myśli, ale jednak nastawienie mieszkańców do nazwy...można ewentualnie zrobić podobne, po 10 latach być może wyniki byłyby inne...no i w sumie koszt kuponu "wszedłby" w koszt druku "GWS"...dopiero po "wybadaniu" można byłoby pomyśleć co dalej...ale tak na marginesie wątpię, aby komuś ( czyt. Magistrat ) się chciało...Tyle naszego co sobie tutaj popiszemy i swoje marzenie ad. nazwy miasta tutaj wpiszemy :)
Myślę identycznie jak pani
@ankabee:Myślę identycznie jak pani ankabee.
Niestety, argument
@Loop:o wielkości i niezależności "zabrał nam" już inny, pomijany tutaj, trzeci Gorzów - leży niedaleko tego "Śląskiego" i jest niewielką, niezależną, z dużymi ambicjami... wioską. Bo nazywa się Gorzów, co, nie przeczę, brzmi dumnie...
<>
Nawet może być "GOŻUF HINSKI" byle było to miasto na poziomie, czyste, radosne z zerowym bezrobociem, pięknymi szerokimi ulicami, nowoczesną komunikacją miejską, bezproblemowymi połączeniami kolejowymi.
Oczywiście zadbane parki i skwerki, ilość miejsc parkingowych odpowiednia do ilości pojazdów, parkingi podziemne i wiele wiele innych.
Wandalizm na poziomie 0,01%
@camp21
@camp21:Można powiedzieć: co ma piernik?
Ja tam jestem za tym, żeby był i Gorzów i ładny i zadbany i bez wandali.
Teraz zastanówmy się co jest możliwe i jak można to zmienić. Dylemat nie jest z rodzaju mieć ciastko i zjeść ciastko, a jedynie: w cukierni jest dużo ciastek, chciałbym kupić je wszystkie.
Tylko Gorzów, bez Wlkp.
Tylko Gorzów, bez Wlkp.
co Gorzów ma wspólnego z Wielkopolską?
nic... Gorzów... i tyle..
A referendum sobie nie przypominam.
@Tomahawk
@Tomahawk:Kiedyś z Poznaniem związki były nawet silne. Ale teraz? Po otwarciu S3 w Renicach do Szczecina jedzie się 40-45 minut. Coraz bardziej ciążymy ku Szczecinowi i naturalnie do Brandenburgii.
A referendum jako takiego nie było. Tylko "konsultacje".
Oczywiście i tylko Gorzów!
Oczywiście i tylko Gorzów! Referendum - konsulatcję pamiętam. Byłam z męzem za wyrzuceniem przymiotnika. --Pozdrawiam
Gorzów już jest...
To w takim razie "reneta landberska" takze powinna byc gorzowska - no bo co ma wspólnego z Landsbergiem? Mniej niz Gorzów z Wielkopolską!
No i zmiana na sam "Gorzów" nie przejdzie - juz jest - mozna jedynie zmienić "wielkoposki" na inny... np. lubuski? Ale czy ma to sens?
...wraca "nasza" reneta,
@Roman:...wraca "nasza" reneta, Romanie, co krew w żyłach swego czasu w nas wzburzyła;) otóż, ona zwie się "Reneta landsberska ( gorzowska)" ;) - na własne oczy widziałam przywieszkę...Nowe sadzonki faktycznie nie mają nic wspólnego z Landsbergiem, jedynie stare drzewa, zasadzone ręką Olafa czy Hansa mają prawo tak się zwać ;)
@Meg
@Meg:Moim zdaniem reneta landsberska się nazywa bardzo słusznie i nie ma żadnych podstaw do zmian. Chodzi o gatunek, który ma swoją genezę w sadach landsberskich.
Nie wiem, odpowiedniość nazwy chyba nie może być bardziej oczywista niż tu.
Jak ktoś to przekłada na Gorzów Wielkopolski, który w Wielkopolsce nigdy nie był i z Wielkopolską nic wspólnego nie miał, to wnioski odrobinę chybione.
otóż, nie bardzo, w ogrodzie
@Loop:otóż, nie bardzo, w ogrodzie mojego dziadka rosła sobie reneta landsberska , posadzona przez rzeczonego Olafa bądź Hansa( orodu nie ma już od 1998 roku) i ...wygląd jej owoców różnił się bardzo od tych przedstawionych na "przywieszkach"...Chętnie spróbowałabym "nowy owoc" celem porównania, smak tamtej prawdziwej pamiętam do dziś....:)
hmmmm
"Zmiana nazwy miejscowości na krótszą to znów 5 sekund pracy w programie komputerowym...."
Za która trzeba zaplacić - nikt za darmo nie bedzie tracił nawet "5 sek."
Mylisz "czas pracy" z "wartością pracy" -
Loop - co jeszcze pomyliłeś w swoim elaboracie?
@Roman
@Roman:Co mylę i dlaczego? Ja w ogóle się nie zajmowałem pojęciami czasu ani wartości pracy :-) Stwierdziłem prosty fakt.
Po drugie, nie elaborat.
Po trzecie, jeżeli coś pomyliłem, to proszę wskazać. Chyba, że czepianie się dla samego czepiania, to przepraszam, proszę dalej, ale bez mojego udziału.
Wlasnie...
"...Ja w ogóle się nie zajmowałem pojęciami czasu ani wartości pracy ..." ale twierdzisz że to bedzie niewiele - bo gdzies tam wydano tylko 5000 zl!
Hehhheee jaks wyborcza demagogia... no i kto te 5000zl ma wydac?
P.S.
"Miłośnik Gorzowa, twórca witryny "Gorzów przez wieki" - miłośc zaślepia... że nie wspomne o wiekowej miłości ktora nie rdzewieje...
@Roman
@Roman:A poza złośliwością masz coś do zaoferowania w dyskusji? Pytam bez uszczypliwości.
A poza złośliwością masz coś do zaoferowania w dyskusji
@Loop:Nie.... bo "na forum" nie prowadzi sie rzeczowych dysput...
Nie maja sensu - stwarzają jedynie poczucie bycia lokalnym Demiurgiem...
Co kogo bawi...
Mnie bawi wyłapywanie niekonsekwecji... :)
Gorzów
Czy wy wszyscy poszaleliście???Kto z Was urodził się w Gorzowie lub pamięta samą nazwę Gorzów.Jak Gorzów to tylko Wielkopolski,Kto po zmianie nazwy będzie kojarzył nasze miasto z naszym regionem ludzie od dziesięcioleci przyzwyczaili się do przymiotnika wielkopolski i niech już tak zostanie.
Może jeszcze zmieńcie nazwę na Kobyla Góra bo też tak było-idiotyzm!!!!
a może zdać sie
a może zdać się na profesjonalistów jak regionaliści i choćby BNA i po prostu posłuchać mądrzejszych? I nie jest to błaha sprawa a fundamentalna - mamy błąd logiczny "u zarania dziejów" i trzeba to poprawić
...o, i to jest dobry pomysł
@duch_landsberga:...o, i to jest dobry pomysł
Mam wrażenie, że zostało coś
Mam wrażenie, że zostało coś wywołane na wzór dyskusji czy krzyż ma stać na Krakowskim Przedmieściu. Przeczytałem artykuł i komentarze i nadal nie ma dla mnie znaczenia czy przy będzie przy nazwie Gorzowa to Wlkp. czy nie, tym bardziej, że jak ktoś napisał Gorzów już jedne w Polsce jest. Fakt usunięcia Wlkp. z nazwy może u jakiejś grupy wywołałby ulgę i był uwieńczeniem ich starań, ale dla większości nie zmieniłby nic, może za wyjątkiem wkurzenia na konieczność wymiany dokumentów. Osobiście PIT'y wypełniam komputerowo ogólnodostępnym darmowym programem i on za mnie uzupełnia ten Gorzów Wlkp.. Idąc w kierunku skracania to może zamiast Gorzów Wlkp. zwyczajnie "g"? I może w ramach promocji marki miasta wszyscy zamówmy sobie koszulki z przodu w barwach orange z tyłu staleczka grzów będziemy w tedy z pewnością rozpoznawalni w Polsce i jeszcze ta przystań by się przydała... Nie mam wiary w markę miasta ani inną promocję związaną z modyfikacją jej nazwy. Aby mieszkańcom żyło się dobrze wystarczy dobra polityka władz a aby ludzie kojarzyli to miejsce i przyjeżdżali to musi faktycznie być z czym kojarzyć Gorzów i po co tu przyjechać...
tak....
rozumiem że wymianę dowodów osobistych też w to wliczyłeś ??!! Czy TY osobiście sfinansujesz nam tę przyjemność ?? pozdrawiam
Hmmmm
@SAV:Wymiana dowodów na "biometryczne" i tak nas czeka...
to jakieś
przedwyborcze pierdy. Ewentualnie trening przed wakacyjnym sezonem ogórkowym. Nic się nie dzieje a o czymś pisać trzeba. Czy dopisanie Wielkopolskiego do Gorzowa zajmuje aż TYLE czasu? Pit robię raz w roku, nie pamiętam bym specjalnie się zmęczyła dopisując Wlkp. Bez przesady. A inne papierki ? a ile tego się wypisuje ? Bez szaleństw. więcej papierzysk wypiszę wnioskując o zmianę dokumentów. Przeszkadza Ci Wlkp? to go nie dopisuj i już. po akcji. A te TYLKO 5 tysięcy na prawdę byłoby na co wydać.
Zmiana nazwy to tylko temat
Zmiana nazwy to tylko temat zastępczy - są ważniejsze sprawy, jak np. te wydawane w milionach pieniądze na rzeczy mało ważne dla ogółu (nowy stadion żużlowy zamiast miejsc pracy, przedszkola,szkoły albo remontu chodników czy jezdni). Temat z Wlkp. to ciekawe zagadnienie, jednak dla mnie zbyt wyolbrzymione. Stolica Polski - Gorzów WIELKOPOLSKI! :)
[Camp 21 - zerowe bezrobocie nie jest zdrowym dla społeczeństwa wyjściem - musi być kilka (do 5) procent bezrobocia, żeby była potencjalna grupa przyszłych pracowników. Ale rozumiem Cię:)]
Wymianka nazwy ? Po kiego
Wymianka nazwy ? Po kiego grzyba że zapytam.
"Gazeta Lubuska" informuje,
"Gazeta Lubuska" informuje, że prezydent miasta jest za referendum w sprawie odrzucenia przymiotnika Wielkopolski, zapewnia jednak, ze w buddżecie nie ma na razie pieniędzy na jego przeprowadzenie. Koszt referendum oszacowano na ponad 100 tys. zł.
Wstępnie referendum miałoby się odbyć wiosną 2011 roku.
Dzisiejszy artykuł zawiera opinie Loopa, Meg oraz Małgorzaty Szymczak, a także pana Roberta Piotrowskiego i Rymara, którzy są za odrzuceniem przymiotnika.
Pozdrawiam
Szkoda stówki !!!!
Po co komu referendum! Skoro takie autorytety jak: Loop, Meg, Małgorzata Szymczak. Robert Piotrowski i Rymar i mam nadzieję Wiktor, są za odrzuceniem. To w czym szum ? Odrzucić i basta.
Jestem przeciw. Pochodze z
@alik:Jestem przeciw. Pochodze z Lwówka Śląskiego i jestem przyzwyczajony do dwuczłonowych nazw najbliższych mojemu sercu miast.
Jestem przeciw także wydawaniu 100 tys. zł. na referendum.
Pozdrawiam
Ot zaskoczenie. To coś
Ot zaskoczenie. To coś nowego. Dwuczłonowego. I bez stówki :))))