drukuj
Czy czasy malowania trawy na pewno się skończyły?
Utworzono: 06-09-2010, godz. 19.58, Ostatnia aktualizacja: 06-09-2010, godz. 21.55
Drogowcy malowali pasy włącznie z trawą, która leżała na drodze. Był jeden pracownik, który odgarniał miotłą tę trawę, ale ona uporczywie wracała na drogę. Więc ekipa malująca malowała i drogę i trawę.
Dobrze, że nie stały tam istoty przydrożne, bo miałyby pomalowane buty. Oczywiście myślę tu o grzybiarzach.
Teraz brakuje następnej ekipy z kosiarką. Trawa wówczas zostanie ścięta łącznie z pasami.































Kontakt:
czyżby byłby to
rdest ptasi - tak pięknie pomalowany?;-)
Nie mylisz się goniu;
@gonia:zresztą malowali wszystko co było na drodze,ciekawe jaki będzie odbiór wykonanej pracy o zapłacie nie wspomnę.
Prosta zasada przetargu taniość i byle jakość wygrywa. :((((
Proponuje przyjechać pod
Proponuje przyjechać pod Firmę Sumitomo ( dawny Volkswagen) co się teraz tam wyprawia. W następnym tygodniu ma przyjechać jakaś delegacja Japończyków, nagle są pomalowane pasy, oznaczona wielkimi napisami droga pożarowa, pasy czerwono-białe, barierki, progi zwalniające i tylko czekać kiedy trawę pomalują :) Kiedyś już tez malowali trawę na przyjazd innej delegacji, jeszcze nie Japońskiej :) Pozdrawiam!
"...oznaczona wielkimi napisami droga pożarowa..."
@ziuta:I zapewne na potrzeby Japończyków przynajmniej w dwu językach;)
ziuta bo liczy się pierwsze wrażenie na gościach;
@ziuta:wiele jest miejsc udających ładność np. odnawianie kamienic w Gorzowie.
Tutaj pasuje powiedzenie cytuję ;
"Z przodu liceum z tyłu muzeum". Pozdrawiam :))) B.
Odwrotnie..." Z tyłu liceum,
@body:Odwrotnie..." Z tyłu liceum, z przodu muzeum",), ale tu ad. kamienic całkiem prawidłowo :)
:)))
@Meg::)))
:)
... a swoją drogą tak się zastanawiam... może firma wykaszająca pobocza i malująca pasy mają ze sobą coś wspólnego? W ten sposób zapewniłyby sobie ciągłość zatrudnienia - najpierw malują, potem koszą, a potem znów malują...