Czapka troszecze na bakier, dusza rogata w niej......
23 GDH KRES - gorzowska drużyna harcerzy powstała na fali przemian w latach 80 - tych. Grupa młodych chłopaków żądnych przygody i oddanych sprawie toczącej się walki o wolną Polskę.
Trafiłem do tej drużyny w roku 1989 i zostałem niemal do 1999 r., to znaczy czynnie bo sercem ja i wszyscy koledzy tkwimy tam do dziś i tkwić będziemy.
Gorzowskiej ZHP nie bardzo odpowiadało, że istnieje taka drużyna która jest trochę inna.
Inność polegała na tym, że chodziliśmy własnymi drogami poza ramami wyznaczonymi przez - brutalnie to powiem - czerwone ZHP. A my tylko chcieliśmy żyć tym, co przysięgaliśmy podczas składania przyrzeczenia harcerskiego. Nie palić, szanować ludzi i środowisko, kochać ojczyznę i być wolnymi ludźmi w sumieniu i życiu.
Drużyna nasza liczyła zawsze tak ok. 30-50 chłopa, ale przyjaciół i sympatyków były rzesze.
Co ich przyciągało, jak magnes do 23-ej? Chyba swoista atmosfera przygody, przyjaźni a czasem wręcz wariactwa.
Obozy, to był czas na który drużyna pracowała cały rok.
I nie były to pensjonaty, ośrodki wczasowe, domowe łóżka. To był las, poczciwe namioty, własnoręcznie wykonana tzw. pionierka czyli np. zbudowana latryna, brama obozu, jadalnia, itd. itp.
Albo obozy wędrowne, czy też spływy kajakowe piękną Drawą.
A zimą? Zimowiska najczęściej w górach. Zimowiska owiane wspaniałymi wedrówkami, poznawanie ludzi.
Zwiedziliśmy niemal całą piękną i wiecznie dla nas egzotyczną Polskę.
Tęsknię. Tęsknotę tę staram się zagłuszać zabierając czasem moich synków na wędrówkę. I jest nam razem dobrze, dobrze, przygodno i zielono.
Dziś koledzy z 23-ej, to dorośli ludzie, często się spotykamy i szuka się okazji do takich spotkań. Zawsze możemy na siebie liczyć. Śpiewane przy tysiącach ognisk przy wtórze zawsze towarzyszącej nam gitary Bratnie słowo sobie dajem że pomagać będziem wzajem.......jest faktem często spotykanym w życiu.
Gitara - nasz odwieczna towarzyszka, wieczorne nasze śpiewogranie do późnej nocy się ciągnące - a często i do rana:). Kawałki Wonej Grupy Bukowiny, nasze harcerskie, wesołe, smutne, warjackie...
Drużyny z ZHR nie są koedukacyjne, więc dziewczyny z innych drużyn glnęły do naszej że ho ho.
Koło życia się toczy i żniwo zbiera i nas tez już trochę ubyło... Na wieczną wartę odeszli od nas koledzy. Różnie - podczas wyprawy w bunkry, podczas wspinaczki w wysokich Alpach...Wzięli się już oni wszyscy po najwyższe odznaczenie Harcerski Niebieski Krzyż. I tak jak często śpiewaliśmy: Nie odlatujcie chłopaki na służbę do Pana Boga.....Wam to po co chłopaki gdy pod ręką jest życie....
Byliśmy sobą tak jak chcieliśmy.
ogniska już dogasa blask
braterski splećmy krąg
przy innym ogniu w inną noc
do zobaczenia znów
Nie zgaśnie tej przyjaźni żar
co połączyła nas
nie pozwolimy by ją starł nie ubłagany czas
Kto raz przyjaźni poznał moc nie będzie trwonił snów
przy innym ogniu w inna noc do zobaczenia znów
Czuwaj

























Kontakt:
Harcerzem (najpierw Zuchem)
Harcerzem (najpierw Zuchem) byłem od 1965 roku do prawie końca lat 70tych. Nam jak to piszesz "czerwonym" harcerzom ZHP przyświecał taki sam cel jak Wam. Nie obchodził nas panujący ustrój... byliśmy harcerzami. Tak samo wszędzie towarzyszyła nam gitara, śpiewy przy ogniskach...Obozy harcerskie w Łukęcinie będę pamiętał do końca życia...Każdy obóz to był las, namioty, samodzielnie budowana brama, stołówka czy też latryna. samodzielnie wyznaczaliśmy sobie plażę...Tak było na każdym obozie ZHP nie tylko ZHR. Mam już 50 lat ale na słowo "harcerstwo" zawsze powraca tęsknota za latami młodości, za zapachem lasu, szumem morza i palącym się ogniskiem.
Płonie ognisko i szumią knieje,
Drużynowy jest wśród nas.
Opowiada starodawne dzieje,
Bohaterski wskrzesza czas.
O rycerstwie spod kresowych stanic,
O obrońcach naszych polskich granic,
A ponad nami wiatr szumny wieje,
I dębowy huczy las
Może zostań członkiem PO/PIS/SLD ?????
@edy:Coś na pewno pohuczy.....
Może już jako Poseł zlikwidujecie z Anna P. np... Katedre ????
Mi ona przeszkadza, strasznie głośno tam bywa rano... nie da się spać.....
A podobno wniebowźliętliwa Anna, uzdrawia lokale ??? Taki jakiś jak uzdrowiła, to się zamknał .....
To może tą pakamerę ze starych "cegiełów" też zamknie ????
Siedzi to, straszy, gówno daje,.......
Wyburzyć badziewie, mam już ofertę od Biskupa z Holandi...
Biskup Heineknen.....
Ta religia mi się bardzo podoba.... Te zielone szybki :)
ojej.....
poparcie....
nie było
moim celem jakiekolwiek rozróżnianie ZHP od ZHR - każda drożyna,zastęp składał się z konkretnych ludzi i to oni budowali atmosferę i tworzyli zasady - nie przynależność do takiej czy innej organizacji.Nasz drużyna należała do tych które szukały tego co łączy nie dzieli.Pozdrawiam serdecznie Edy))))
:)
"Kto raz przyjaźni poznał moc nie będzie trwonił snów
przy innym ogniu w inna noc do zobaczenia znów'
Marzy mi się zlot tamtych nas harcerzy i harcerek...
Czuwaj!
Ps..a do Łukęcina musimy Edy pojechać, żeby sprawdzić czy wciąż rośnie TO drzewo:)
W Łukęcinie
byłam po raz pierwszy jako uczestnik obozu harcerskiego w 1962 r. Pamiętam budowanie bramy do podobozu, napełniane słomą sienniki, budowanie prycz z desek, kołków i sznurków. W naszym gronie był także druh Darek Bibrowicz, który w późniejszych czasach pozwolił się poznać jako działacz-społecznik . Należałam do "Wędrującej Czternastki", jej drużynowym był niezastąpiony, wspaniały człowiek, pedagog i wychowawca dh Witold Karpyza. Od 1964 roku prowadziłam drużynę zuchową. W harcerstwie udzielałam się do 1972 r. Teraz bardzo ciepło wspominam czasy obozów, zimowisk, rajdów w których uczestniczyłam. Pozwólcie, że zacytuję piosenkę, którą Wy też chyba znacie;
"Z miejsca na miejsce z wiatrem wtór,
Z lasu do lasu, z pól do pól.
Wszędzie nas pędzi wszędzie gna
Harcerska dola radosna.
Nam trud nie straszny, ani znój,
Bo myśmy złu wydali bój
I z nim do walki wciąż nas gna
Harcerska dola radosna.
Nasza pogoda, jasny wzrok
Niechaj rozjaśnią ludziom wzrok
Niechaj i innym szczęście da
Harcerska dola radosna."
Pozdrawiam.
Z harcerskim czuwaj!
... oj znamy, znamy... i z
@i_ela:... oj znamy, znamy... i z przyjemnością znów pośpiewaliśmy...
Kres3 - dzięki za przywołanie jakże miłych wspomnień :))
Wciąż jesteśmy harcerzami, o
Wciąż jesteśmy harcerzami, o ile nimi się czujemy...zasięgnęłam niedawno języka, bo nie byłam pewna, czy dawna przysięga harcerska , powiedzmy jest ważna. Otóż jest, więc
Czuwaj!:)
Po komentarzach widać, że z
Po komentarzach widać, że z tematem trafił Pan w dziesiątkę. Przywołał Pan wspomnienia:) Moje też:) Dzięki.
Kres3 czuj! czuj! czuwaj !!!
Kres3 czuj! czuj! czuwaj !!!
Świetny tekst! :)) Aż by się
Świetny tekst! :)) Aż by się chciało cofnąć w czasie i do tej Waszej drużyny podłączyć. Ech... :)))
Szkoła życia.
Moja mama była harcerką i czasami opowiadała mi o obozach. Mówiła że to była dobra szkoła życia i charakteru. Świetnie pan o tym opowiedział. Gratuluję naprawdę fajnego tekstu.
Zbigniew Nienacki mądrze napisał......
że, "można być harcerzem zawsze".... Ale winno tak to wyglądąć !!!! Pić (umiarkowanie), palić (pewnie też z umiarem), być mężczyzną (ale na serio, a nie ze znaczkiem na 80 kg brzuchu), być harcerką (ale nie plotującą po klatce korytarzowej, i też - 30 kg z brzuszka)... I wtedy sobie druchny i druchowie przyjmijcie czasy.... Na razie to wyglądacie jak w "Krzywym Zwierciadle", i jeszcze Was do lasu pchają....
...
@Kleofas:"można być harcerzem zawsze".... Ale winno tak to wyglądąć !!!! Pić (umiarkowanie), palić (pewnie też z umiarem), być mężczyzną (ale na serio, a nie ze znaczkiem na 80 kg brzuchu), być harcerką (ale nie plotującą po klatce korytarzowej, i też - 30 kg z brzuszka)...
Czy Twoje uwagi dotyczą tylko harcerzy? I to tych sprzed 20,30,40 lat?
Życzę powodzenia w realizacji planów.
Kleofasku!
Wg Ciebie (a może Z.Nienackiego) dawni harcerze, czyli "druchny i druchowie" mają obecnie zbyt wiele kilogramów. Sam je dodajesz przez tę nieszczęsną literkę "c".
Pewnie nigdy nie byłeś harcerzem, bo inaczej pamiętałbyś, że druh i druhna pisze się przez "h". ;)))
Pozdrawiam.
...a ja mam wciąż tyle samo
@i_ela:...a ja mam wciąż tyle samo kg., więc teoria upada:)
Tak trzymaj młoda kobieto .....
To do i_eli , Nie jestem tego pewny , kochana panno . Nie jestem mocny z ortografii- co nieraz widać . Jestem wzrokowcem . Jak nie wiem jak pisać to piszę na ''BRUDNO'' tak i tak, i jak mi pasuje tak zostawiam . W tym przypadku naprawdę ciężko rozgryżć ten problem .Druh i druhna pasuje wzrokowo przez samo ( h) .
Ale pisząc: druchny i druchowie jest ładniej i tak miękko . Cóż - może nie mam racji
i nie będę się spierał .
Pozdrawiam wszystkich obecnych i byłych - ale trochę * łysych i przytyłych *
, i nie wiem jak napisać ? A najlepiej obejść - HARCERZY !!!
Nigdy nie byłem harcerzem , żałuję . Takie były czasy dla mnie . Inni koledzy z mojej
paczki nie pamiętam ,chyba w naszej szkole nie było drużyn harcerskich .Nie wiem.
Szkoda ! Jeszcze raz pozdrawiam serdecznie - Kaja 1305