Cysterski klimat w Gościkowie - Paradyżu (zdjęcia)
Autorem dołączonych do tekstu zdjęć jest Mariusz Pieprzka. Fotografie wykonane zostały wiosną 2009 roku/ za zgodą autora
W 1230 roku rycerz Mikołaj Bronisz herbu Wieniawa, podpisał akt darowizny, na mocy którego tereny przyszłego Seminarium Duchownego, przeszły w ręce opata cystersów i braci zakonnych z Lehnina z Brandenburgii.
Cztery lata później poznański biskup Paweł polecił rozpoczęcie budowy nowej świątyni pw. Św. Marcina, zaś w 1235 roku wyraził zgodę na założenie we wsi Gościchowo filii zakonnej, która w roku 1236 jak - datują dokumenty - stała się klasztorem Wniebowzięcia NMP. Wtedy wieś zmieniła swoją nazwę na Paradius Matris Dei (Raj Matki Boskiej).
Mnisi poszerzali obszar klasztornych włości sukcesywnie zakupując i zamieniając grunty. Ich działalność kolonizacyjna, prowadzona dzięki otrzymanym od książąt przywilejom przyczyniła się również do rozrostu majątku. Dwukrotnie w latach 1245-1246 i w 1277 r. Cystersi otrzymali od Bolesława Pobożnego i Przemysła I immunitet sądowy. Uzyskali też daleko idące zwolnienia z ciężarów prawa książęcego. W 1245 r. Bolesław Pobożny zwolnił poddanych klasztoru od powinności wojskowych, stróży i płacenia niektórych podatków. XIV i XV stulecie przynosi kolejny wzrost majątku klasztornego.
Należące do opactwa tereny powiększały się z roku na rok .W posiadaniu zakonu znajdował się majątek o powierzchni 29.482 ha, w tym 4.000 ha lasów i z 21 wsiami.
Zyski pochodzące z uprawy ziemi pomnażane były dzięki gospodarce hodowlanej, udziałowi klasztoru w handlu , opłatom za przemiał zbóż w licznych młynach klasztornych, dochodom z rybołówstwa i bartnictwa, a także działalności rzemieślniczej główne wyrobie sukna.
Wiek XV przyniósł wzrost aktywności kulturalnej mnichów paradyskich. W klasztorze funkcjonowała biblioteka. Mnisi zaś wyjeżdżali na studia do Krakowa i Lipska.
XVI wiek charakteryzował się stale pogarszającą się sytuacją ekonomiczną opactwa. W latach 1506 i 1528 mnisi narzekali na zniszczenia dóbr klasztoru, a nade wszystko na to, że ich zabudowania klasztorne były wykorzystywane są przez okoliczną szlachtę do odbywania różnego rodzaju zajazdów.
W początku wieku XVII klasztor był bardzo zadłużony. Opaci próbowali ratować dochody sprzedając ziemię lub oddając ją w dzierżawę.
Wkrótce po ostatnim rozbiorze Polski (1795) przystąpiło do pierwszej konfiskaty dóbr klasztornych. W 1796 roku większa część ziem należących do klasztoru w Paradyżu została przejęta przez państwo pruskie. Rząd pruski zapewnił opatowi i konwentowi odszkodowanie w wysokości 3465 talarów rocznie oraz 257 sągów drewna z pobliskich lasów. W 1811 roku przeprowadzono drugą fazę likwidacji majątku opactwa. Państwo przejęło wtedy tzw. "dobra śląskie". Równocześnie władze wydały zakaz przyjmowania kandydatów do nowicjatu. Trzecia, ostatnia faza likwidacji opactwa paradyskiego, nastąpiła w 1834 roku. 17 ostatnich zakonników - wśród nich było ośmiu Polaków, pięciu Czechów i czterech Niemców - wraz z przeorem Karolem Fałęckim, musiało opuścić klasztor. Majątek klasztorny wystawiono na licytację, a zakonnikom i przeorowi zapewniono utrzymanie państwowe. Jednocześnie objęli oni parafie wiejskie, m. in. w Kaławie, Chociszewie i Międzyrzeczu. Ostatni cysters paradyski zmarł dnia 13 marca 1879 roku w wieku 87 lat.
W XIX wieku, roku 1836 zapadła decyzja, że zabudowania klasztorne staną się siedzibą Królewskiego Katolickiego Seminarium Nauczycielskiego, gdzie kształcić miałoby się germanizatorów z terenów prowincji poznańskiej. Plan nie został wykonany i ostatecznie utworzono tam ośrodek polskości, który zrzeszał mieszkańców tamtejszych terenów.
W wieku XX, w latach 1922- 1939 w dawnych budynkach klasztornych zaczyna działać średnia szkoła ogólnokształcąca a w maju 1939 roku, otwarty został zakład kształcenia nauczycieli III Rzeszy. Pod koniec II wojny światowej pracowali tu specjaliści Luftwaffe. W tym czasie opiekę nad przyklasztornym kościołem sprawował niemiecki kapelan. W 1945 r. Paradyż zajęły wojska radzieckie, które budynki przyklasztorne i kościół zamieniły na magazyny. Po wojnie, od roku 1947 Paradyż należał do zgromadzenia Księży Salezjanów, gdzie pod opieką księży działał internat dla chłopców. Placówka nie działała długo i dnia 26.09.1952 roku powołano Wydział Filozoficzny Gorzowskiego Diecezjalnego Seminarium Duchowego. W roku1961 Seminarium Duchowe z Gorzowa Wielkopolskiego przeniosło się do Paradyża. Wtedy rozpoczęto również pierwsze prace remontowe. Dziś poklasztorny kompleks to oficjalna siedziba filii Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
W roku 2007 wypiękniał przyklasztorny park, a w latach 2005-2008 odbyła się renowacja wnętrza zabytkowego kościoła wraz z instrumentalium organowym współfinansowana miedzy innymi przez Unię Europejską oraz funduszy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Prace renowacyjne wciąż trwają, dzięki czemu odkrywane są nowe ciekawostki historyczne. Jedną z nich są fragmenty napisów starołacińskich znalezionych pod tynkiem na ścianie w prawej nawie bocznej. Inne ślady przeszłości można znaleźć na posadzce z kamiennych płyt. Na wielu z nich są widoczne napisy pośmiertne upamiętniające mnichów zasłużonych dla klasztoru. Inną ciekawostką są dwie płyty podłogowe przed ołtarzem, na których widnieją odciski kości prehistorycznych zwierząt, które pozostały uwięzione podczas geologicznych przeobrażeń kamienia, z którego wykonano posadzkę.
Dużo uwagi poświęca się też przyklasztornemu ogrodowi, będącemu ukojeniem dla ciała i ducha każdego kto odwiedzi to miejsce.
Paradyż przyciąga turystów z kraju i z zagranicy. Organizowane są tu koncerty ( „Muzyka w Raju”) oraz spotkania polityków, naukowców i duchownych.

























Kontakt:
Pierwotny tytuł artykułu brzmiał...
"Cysterski klimat, czyli ukojenie dla ciała i ducha."
Ladnie tam. Nigdy nie byłam
Ladnie tam. Nigdy nie byłam nie było okazji.
nie na tu żadnego k,limatu
zycia mnichów jest tylko dom studenta kształcacego sie na ksiedza i tyle
Zaciekawił mnie fragment o
Zaciekawił mnie fragment o prehist. odciskach kości w podłogowyh płytach i odkryciu pod tynkiem starołacińskich napisów. Ogólnie super wypracowany art.
Meg..
Małgosiu miałam okazie byc tam ponad 30 lat temu .Podobał mi się tam kościół kapliczki . Czytam że powstał ładny ogród została zrobiona renowacja kościoła potrzebna była dobrze że Unia dała pieniądze na renowacje kościoła . Ciekawie piszesz jesteś wspaniała potrafisz przekazac wiele interesujących ciekawostek .Z przyjemnoścją czytam Twoje artykuły wiele można się dowiedziec pisz jeszcze więcej.
Danuto32 - pobieżaj czym prędzej
Wprawdzie Paradize to raj a więc kojarzy się z wiosenną przyrodą ale w klasztornym kościele jest tyle piękna, że także zimą warto oglądać. Po kilkakroć bywałem tam z wycieczkami bo wiele ich prowadzałem po Ziemi Lubuskiej. Podobało się także ludziom z innej cywilizacji - biznesmenom z Chin.
W razie cz ego podpowiadam, że jest śliczny album fotografii pana Świtały.
Miła i poetycznie usposobiona Meg
Wprawdzie niektórzy zabranioają mi narzekać ale głośno wypowiem się, że zamienienie częsci tytułu "czyli ukojenie dla ciała i ducha" na podanie posp[olitego adresu okaleczyło poetyckie przesłanie autora. Z ładnego tytułu, zachęcającego do przeczytania został tytuł gopdny czytanki na poziomie trzeciej klasy podstawówki. Zachęcam korektora tytułu aby wpadł do tego klasztoru to może zrozumie co to jest poetyka w sztuce nawet sakralnej.
Niestety, redakcja decyduje,
@Szambelan z Zielonej:Niestety, redakcja decyduje, nie mam nic przeciwko zmienianiu moich tytułów ( nie raz wyszło to na dobre) ale tu zależało mi na takim a nie innym tytule ...
Nie wiem skąd te zapędy
@Meg:Nie wiem skąd te zapędy redakcji do modyfikacji właśnie tytułów - chyba autor lepiej wie o czym pisze. Zwięzłe i celowe często zamieniane są na rozlazłe i nijakie.
Wstyd się przyznać ale
Wstyd się przyznać ale jeszcze nigdy tam nie byłem.Po przeczytaniu Twojego artykułu i obejrzeniu zdjęć zapałałem miłością do tego miejsca...
Chyba przejeżdżałem kilka
Chyba przejeżdżałem kilka razy jadąc do Wolsztyna, kościół zwraca uwagę, szkoda, że się nie zatrzymałem obejrzeć. Nie wiem, czy normalnie można sobie wejść na ten teren i pstryknąć jakieś zdjęcia, czy to teren zamknięty? Fajny ogród.
Regulamin zwiedzania
" Wszystkich drogich Gości prosimy o wyrozumiałość i uszanowanie sakralno-formacyjnego charakteru tego miejsca.
1.Zamiar wejścia na teren obiektu prosimy zgłosić u furtiana (portiera). Zwiedzanie obiektu przez grupy zorganizowane (turystyczne bądź pielgrzymkowe - także prowadzone przez osoby duchowne) oraz osoby indywidualne jest możliwe wyłącznie w towarzystwie przewodnika - alumna ZGWSD. 2.Dla zwiedzających udostępniony jest kościół, muzeum oraz ogród i tereny rekreacyjne. Nie ma możliwości zwiedzania innych pomieszczeń klasztoru.
3.Godziny zwiedzania:
w roku akademickim (od 25 IX do 25 VI):
- w dni powszednie: 9:00-12:00 (codziennie); 13:00 – 17:00 (oprócz wtorku);
- w niedziele: 9:00-10:30, 13:00-15:30;
w wakacje (od 25 VI do 25 IX):
- codziennie: 9:00-12:00, 13:00-18:00 i 19:00-20:00.
4.Zwiedzanie jest niemożliwe w czasie trwania rekolekcji i dni skupienia, a może być znacznie ograniczone w czasie festiwali, konferencji czy pielgrzymek. Zachęcamy do wcześniejszego, telefonicznego zgłoszenia zwłaszcza grup zorganizowanych, aby uniknąć przykrych niespodzianek z tego powodu (tel. 068 381 10 21). W czasie ferii zimowych i świątecznych obowiązuje porządek wakacyjny. W pierwszy dzień Bożego Narodzenia i Wielkanocy oraz w dniu Nowego Roku obiekt jest niedostępny dla zwiedzających.
5.Oprowadzanie grup zorganizowanych (powyżej 15 osób) odbywa się w miarę możliwości na bieżąco, przy czym pierwszeństwo mają grupy zgłoszone wcześniej telefonicznie. Jednorazowo grupa nie powinna przekraczać 50-60 osób. Osoby przybywające indywidualnie będą oprowadzone po zebraniu się większej grupy chętnych (ok. 10 osób), jednak nie później niż po ok. 30 minutach oczekiwania.
6.Obiekt ma charakter sakralny, dlatego wszystkich drogich Gości prosimy o zachowanie ciszy i ładu, wejście tylko w odpowiednim stroju, nie spożywanie lodów, napojów itp. oraz nie wprowadzanie zwierząt. Na terenie klasztoru obowiązuje również zakaz palenia tytoniu. W czasie zwiedzania nie wolno odłączać się samowolnie od grupy. Osoby w stanie wskazującym na spożycie alkoholu nie będą wpuszczane do klasztoru. Opiekunów grup dziecięcych i młodzieżowych prosimy o zwrócenie szczególnej uwagi na zachowanie podopiecznych.
7.Zwiedzanie obiektu jest bezpłatne, będziemy jednak wdzięczni za złożenie na furcie dobrowolnej ofiary na utrzymanie i renowację klasztoru. Na życzenie można otrzymać pokwitowanie złożonej ofiary.
8.Grupom niemiecko- i angielskojęzycznym w miarę możliwości udostępniamy przewodnika w odpowiednim języku. W razie braku takiej osoby nieodpłatnie udostępniamy ulotkę informacyjną z tłumaczeniem na właściwy język.
9.Czas zwiedzania zależy od życzenia grupy i może się wahać od 20 min. do ok. 1,5 godziny. Prosimy poinformować przewodnika na wstępie, jakim czasem grupa dysponuje.
W kościele poza dniami pielgrzymek diecezjalnych, odpustów i dni otwartej bramy nie sprawuje się liturgii ogólnodostępnej dla osób z zewnątrz. Istnieje możliwość odprawienia Mszy św. dla grupy przybywającej z własnym księdzem – po zgłoszeniu dyżurnemu furtianowi."
ks. Paweł Bryk
Bylem w Paradyzu jeden raz w
Bylem w Paradyzu jeden raz w roku 1990 wtedy z grupa kolegow emerytow juz wybralismy sie tam. ogladam zdjecia z wielka przyjemnoscia idziekuje za odnowienie wspomnien z wycieczki. Pan Szambelan ma racje zima mozna pozwiedzac kosciol ktory naprawde jest piekny. Na zalaczonych zdjeciach to widac ale ma tyle zakamarkow ze ciekawie sie zwiedza to miejsce. Pozdrawiam z serca milosnikow wszystkich wycieczek. Dzisiaj zdrowie juz nie te wiec rzadko podrozuje a dzieki miedzy innymi takim tekstom jestem w miejscach coniektorych ponownie a w innych pierwszy raz.
A ja myślę .,że ,,,,,
pod hasłem -redakcja są konkretne osoby . Zamiast miodu żują pszczoły .
Co za problem pod artykułem podać nazwisko tego , kto przeredagował
tytuł artykułu . Ciekawy materiał i zdjęcia .
Pozdrawiam Kaja 1305
Cudowne miejsce.
Cudowne miejsce. Zarówno Paradyż jak Rokitno, odwiedzamy z żoną, często. Miesca te mają niesamowity klimat. Jeżdzimy tam zawsze, jak potrzebujemy wyciszenia, przemyśleń. Polecam.
Przebrnołem przez cały tekst.
Przebrnołem przez cały tekst. Bardzo ciekawy artykuł i zdjęcia. Przejeżdżałem wielokrotnie obok ale nie zajechałem nigdy. Sądziłem, że to miejsce nie jest dostępne dla zwiedzających.
Dość wiele osób przejeżdża
Dość wiele osób przejeżdża obok ciekawych miejsc, nie próbując zatrzymać się na chwilę. Niektórym szkoda czasu, innym wydaje się, że nie zostaną wpuszczeni. W większości wypadków wystarczy zapukać. Naprawdę. Nawet miejsca pozornie niedostępne stają wtedy otworem. A jakich ciekawych ludzi mozna poznać!
Ciekawe miejsce, a art Meg
Ciekawe miejsce, a art Meg tak zachęca do zwiedzania. W takich kompleksach klasztornych człowiek nagle przenosi się do jakby innego świata. . . A jeszcze te kości zwierząt prehistorycznych ... Więc już wyjmuję mapę i sprawdzam , gdzie położone jest Gościkowo- Paradyż i jak dojechać (oczywiście komunikacją autobusową.)...w moich czasach gorzowskich tak mało zwiedzałam...pozdrawiam serdecznie
Jadąc z Gorzowa do Zielonej
Jadąc z Gorzowa do Zielonej Góry, mijamy Międzyrzecz, Nietoperek, Kaławę i jesteśmy w Gościkowie. Zyczę miłych przeżyć w czasie wycieczki. Pozdrawiam.
Dziękuję - Kaja1305
Powoli dowiadujemy się dlaczego to Szambelan z Zielonej tak się dopisywał komentaqrzami nie na temat do innych artykułów . Bo chciałprotestować przeciwko naruszaniu dobrych obyczajów, że tekst autorski winien być uszanowany. Poprawki redaktora dyżurnego owszem przy przypadkowych błędach ale nie przerabiać tytułu. Wszak to własność intelektualna.
A co do jawności poprawiaczy to jeden z nich ciągle namawia do żucia pszczół (ciekawe czy ich to nie boli?) a druga osoba to taka milusia z wyglądu (dziewiąta fotka za stronie w rankingu autorów) że trudno posądzić o cenzorskie inklinacje. Biedny ten co się z Nią ożeni.
Pozdrawiam Tych co mnie rozumieli. Walczmy o prawo do naszych sformułowań. Oczywiście jeśli nie propagują brzydkich ustrojów, nie namawiają do likwidacji urzędu prezydenta RP, i (to taki żart) nie proponują likwidacji żużla
Byłem nie ejden raz. Mam
Byłem nie ejden raz. Mam rodzinę w Międzyrzeczu a stamtąd bliziutko do Paradise
Myślałam jak większość że
Myślałam jak większość że drzwi do klasztoru są zamkniete dlatego nigdy nie zatrymaliśmy się tam z mężem żeby wejść. Dobrze wiedzieć. Widać po fotografiach że miejsce urocze i warto obejrzeć.
A ja tam byłam. Polecam to
A ja tam byłam. Polecam to piękne miejsce
hehe
Oddaję nieoficjalnie swój głos na zdjęcia M. Pieprzka :D :D :D
Nie!
To nie jest praca konkursowa. To jest stary artykuł Gorzowiaku.
Gorzowiak czuje klimat świąt
@Elena:Gorzowiak czuje klimat świąt i jaja robi ;D
:D:D:D
@Tomasz31::D:D:D
Ciekawy artykuł, ale żebym
Ciekawy artykuł, ale żebym nie został posądzony o cukrowanie napiszę pani, że zapomniała pani napisać o kryptach.
Gdzie zdjęcia? Usuwasz Meg?
Gdzie zdjęcia? Usuwasz Meg? Swoje wywaliłaś i resztę ? Opanuj się kobieto pępku mm! Jutro cie przydybie jak bedziesz wchodzic na kolegium redakcyjne i zrobie sobie sesję zdjęciową - hahahahaha
Podaj majla mam dla ciebie info co o tobie mowi znaczy obgaduje białogłowa z Łużyckiej - hahahaha
Nofik
a Tobie nie pomyliły się kolory może to była czarnogłowa , kolorów nie rozróżniasz . Sesje zdjęciowe są bardzo drogie , gorzej będzie jak dostaniesz rachunek hahahaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.