Co z tym naszym ciepłem? Koniec awarii!
Jak wczoraj pisaliśmy, do awarii bloku parowo-gazowego doszło w poniedziałek. Najbardziej odczuli to mieszkańcy Piasków, bo w niektórych mieszkaniach temperatura spadła do 9 stopni. Z powodu awarii wstrzymano dostawę ciepłej wody w całym mieście.
We wtorek kaloryfery były już ciepłe. Wczoraj o 9.00 emocje związane z brakiem ciepłej wody studziła rzeczniczka elektrociepłowni Katarzyna Lisiecka. Powiedziała, że rozruch turbiny powiódł się, ale na ciepłą wodę trzeba poczekać. - Turbina już funkcjonuje, a służby ruchowe pracują nad stopniowym zwiększaniem obciążeń. Ciepła woda jest dostarczana do mieszkań etapami. Wszystko przebiega bez zakłóceń. Będziemy obserwować, jak zachowuje się sieć. Teraz nie możemy powiedzieć, jakie ulice dostaną ciepłą wodę ostatnie - dodała rzeczniczka. Ciepłej wody nie mogła doczekać się mieszkanka ul. Staszica 6, która przed 10.00 zadzwoniła do nas z pretensją. - W elektrociepłowni powiedzieli mi, że ponoć wczoraj pękł jeden, a dzisiaj drugi kocioł i to dlatego. To w końcu uporano się z tą awarią czy nie?! - denerwowała się. Informacji o awarii kotła nie potwierdziła rzeczniczka elektrociepłowni, po raz kolejny zapewniając, że turbina gazowo-parowa została uruchomiona. - Ale nie potrafię powiedzieć, który węzeł ciepłowniczy jest w tym momencie uruchamiany, a także tego, kiedy ulica przy, której mieszka ta pani, będzie mieć ciepłą wodę - dodała.
O tym, że sytuacja po awarii wraca do normy, świadczy poranna informacja o wznowieniu lekcji w Zespole Szkół Sportowych, zawieszonych na dwa dni z powodu chłodnych kaloryferów. Wczoraj pisaliśmy, że w klasach było tylko 9 stopni i interweniowaliśmy w tej sprawie w elektrociepłowni. Dyr. Jacek Kiecana: - Ekipa była już w szkole. Powiedzieli, że jesteśmy na końcówce węzła ciepłowniczego i dlatego kaloryfery mieliśmy chłodne. Ale teraz są już gorące. Temperatura w klasach jest na tyle znośna, że podjęliśmy decyzję o wznowieniu zajęć. Dzieci siedzą jednak w kurtkach, a lekcje są skrócone.
Emocjonująco zaczął się za wczorajszy poranek dla mieszkańców ośmiu ulic Zakanala, którzy od 6.00 zostali pozbawienia wody w kranach. Brakowało jej w budynkach przy ulicach: Owocowej, Niemirycza, Taszyckiego, Lubienieckiego, Czechowicza, Komieńskiego, Szlichtinga i Wiejskiej pod numerami 6 a-c i 7 a-b. Przyczyną była awaria wodociągu w ul. Owocowej. Jednak - zdaniem odpowiedzialnego Krzysztofa Szasta z PWiK - nie zawiniły mrozy. - Cała sieć wodociągowa jest położona poniżej strefy zamarzania. Chodzi o zmęczenie materiału, bo przebiegająca w rejonie Owocowej rura azbestowo-cementowa, podobnie jak w innych rejonach miasta, została wbudowana jeszcze w latach 60. lub 70. Z tego samego powodu we wtorek pękła też dostarczająca wodę do mieszkań rura na Zakanalu przy ul. Rumiankowej. Po 12.00 awaria w rejonie Owocowej została usunięta.



























Kontakt:
???
Te osiem ulic to na pewno na Zakanalu? Nie na Chwalęcicach Dolnych?