Co się dzieje w Dominancie?
Kiedy miałem kilka lat sprawdzałem co pająk ma w brzuszku. Za pomocą patyka. Oczywiście nie chodzi o to by zachęcać Was do tego typu eksperymentów. Mam raczej na uwadze te - jak sądzę - 30 czy 40 procent mieszkańców, przejezdnych, chwilowo przyjezdnych i wszystkich innych którzy z jakichkolwiek przyczyn jeszcze nie widzieli a - nie mając dużego patyka - chcieliby zobaczyć co nasz pajączek ma w brzuszku. Okazuje się, że wbrew obiegowej opinii nasz pajączek wyjątkowo ma żeberka. Złożył też jajeczko po którym cały czas spływa woda.
Tymczasowo Dominanta pełni rolę galerii w której na dzień dzisiejszy wystawionych zostało mnóstwo plakatów z informacjami o planowanych lub już realizowanych obiektach na terenie miasta. Ciekawe rzuty architektoniczne, rysunki i informacje tekstowe o Międzyuczelnianym Centrum Sportowym, Miejskim Centrum Kultury, Centrum Edukacji Artystycznej, Miejskim Ośrodku Sztuki, nowym Amfiteatrze czy planowanej budowie nowych Schodów Donikąd. Ciekawy temat na spacer w upalny dzień.




































Kontakt:
Bardzo ciekawy tekst
Co prawda ja cierpię na arachnofobię, dlatego też może nie jakoś nigdy nie odważyłam się zajrzeć do brzuszka naszego gorzowskiego pająka... Ale może jeszcze kiedyś przełamię się i zajrzę do podziemi dominanty...
Nie byłam jakoś się nie
Nie byłam jakoś się nie składa. Raczej mijam ją samochodem ale może Lenka ma rcję żeby zajrzeć do tego kleszcza:))
Najlepszy twój komentarz Forrest ;-)
@Miles72:Trzeba było ci trzech lasek (powyżej) byś to zauważył?
...czyli mamy tam punkt
...czyli mamy tam punkt informacji o planowanych i realizowanych inwestycjach w mieście. Galeria informacyjna można by rzec...Cóż lepiej to niż nic:)
Choć w Polsce wszystko jest
Choć w Polsce wszystko jest źle zbudowane, lecz Polki są zbudowane wybornie. (5)
Aby przyciągnąć do naszego
Aby przyciągnąć do naszego pajączka chętnych do zwiedzania,trzeba zaproponować coś co bez względu na utrudniony dojazd będzie warte zachodu. Ewentualny inwestor powinien mieć zaproponowane mocno preferencyjne warunki dzierżawy ,które pozwolą mu na przetrwanie. Bo raczej o handlowych lub kawiarnianych zakusach, bez możliwości dojazdu trudno tu marzyć. Klient dzisiaj jest bardzo wygodny i wymagający. A te działania jakie są w tej chwili proponowane ,to zwyczajne pudrowanie choroby zakaźnej. Pozdrawiam
Mamusia zawsze mi
@karolcia:Mamusia zawsze mi powtarzała:nie oblizuj się na widok babeczek- chyba że są drożdżowe.
Warto też wejść na punkt widokowy.
Wprawdzie potrzebny do tego łut szczęścia i co najmniej kilka towarzyszących osób, ponieważ mnie troskliwi panowie strażnicy nie chcieli wpuścić tam samej w obawie, że zemdleję (!!!???), ale warto pokonać te parę schodów. Zawsze to inne spojrzenie na Gorzów :))
a w ogóle, to mówią o niej
a w ogóle, to mówią o niej różne rzeczy...najczęściej, że brzydka...tymczasem moi znajomi, przejeżdżający tylko przez Gorzów wieczorową porą byli nią zachwyceni, i KONIECZNIE chcieli zrobić sobie pod nią zdjęcie
Z kolei moi znajomi (pierwszy
Z kolei moi znajomi (pierwszy raz w Gorzowie) określili ten obiekt krótko - makabryczna szkarada. No cóż o gustach się nie dyskutuje. Pozdrawiam
Może wieczorem, kiedy jest
Może wieczorem, kiedy jest oświetlona, wygląda po prostu inaczej? Ale masz rację - kkażdy ma inny gust. I dobrze, bo życie inaczej byłoby nudne
Po co to komu jak wleźć na
Po co to komu jak wleźć na górę nie można?:D
mnie się udało :)
mnie się udało :)
Mi nie:(
Mi nie:(
Podchodziłam trzykrotnie, ale
Podchodziłam trzykrotnie, ale się opłaciło. Musiałam tylko przekonać jeszcze dwie osoby, by zdecydowały się mi towarzyszyć (bo- jak wspominałam- panowie strażnicy obawiali się, że zemdleję). I wcale nie było łatwo znaleźć chętnych. Tam jednak przewija się za mało osób. Dlatego posłuchajcie Obserwatora i zagladajcie tam częściej! Może wtedy łatwiej będzie wdrapać się po pajęczych żebrach na punkt widokowy.
Dobra rada! Zabiorę żonę -
Dobra rada! Zabiorę żonę - ona umie przekonać faceta do swoich racji:D
Wtarabaniłam się dzisiaj na
Wtarabaniłam się dzisiaj na Dominantę bez żadnych problemów i bez czyjejkowiek łaski (czyt. bez proszenia). Drzwi na punkt widokowy były otwarte i całkiem sporo osób z tego korzystało :)) A ludzie robili sobie zdjęcia przy fontannie i narzekali, że nie ma tu knajpki, żeby sobie posiedzieć.
Strasznie brzydki jest ten
Strasznie brzydki jest ten kleszcz ale już nic na to nie poradzimy. Miejmy tylko nadzieję, że w końcu się ożywi i zacznie spełniać swoją rolę. Co do spojrzenia na Gorzów to dużo lepsze jest z pobliskiej katedry.
Jajeczko?
"Złożył też jajeczko po którym cały czas spływa woda..." a to nie jest to pisuar? Tak traktowałem ten "obiekt"...