drukuj

Cmentarz to nie miejsce na spacery z psami! Siostra zakonna tego nie wie...

 To, co zostawił ów pies.

Udałem się na nieczynny już cmentarz przy ul. Warszawskiej. Tam, w miejscu szanowanym i wiecznego odpoczynku (jak być powinno), najzwyczajniej w świecie biegał sobie sporych rozmiarów pies rasy wilczur!

Poszedłem przykładem naszego dziennikarza obywatelskiego Bronisława i chciałem zrobić zdjęcia cmentarza pokrytego białym puchem ze śniegu.

Udałem się na nieczynny już cmentarz przy ul. Warszawskiej. Tam, w miejscu szanowanym i wiecznego odpoczynku (jak być powinno), najzwyczajniej w świecie biegał sobie sporych rozmiarów pies rasy wilczur! Zacząłem rozglądać się za właścicielem czworonoga i pomyślałem: co za gówniarz wyprowadza psa w takim miejscu?! I to bez kagańca ani smyczy!! Podbiegł do mnie, ale całe szczęście nie zaatakował i poprzestał tylko na obwąchaniu mnie.

Po chwili znalazła się ,,zguba’’ - właścicielka psa. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, iż właścicielką owego psa jest siostra zakonna!

Rozumiem - zakonnica też człowiek, może mieć psa, kota, bądź innego zwierzaka domowego, ale obowiązują pewne zasady, szacunek do miejsca i ludzi, czyż nie?

Jestem tym faktem bardzo oburzony. Cmentarz to nie miejsce, gdzie psy mogą biegać między grobami. Kto jak kto, ale zakonnica powinna dawać przykład. Ale dobry przykład. Co wy o tym myślicie?

Zdjęcia

  •  To, co zostawił ów pies.
  • Siostra zakonna z psem na spacerze po cmentarzu przy ul. Warszawskiej w Gorzowie
  • Siostra zakonna z psem na spacerze po cmentarzu przy ul. Warszawskiej w Gorzowie
  • Siostra zakonna z psem na spacerze po cmentarzu przy ul. Warszawskiej w Gorzowie
  • Siostra zakonna z psem na spacerze po cmentarzu przy ul. Warszawskiej w Gorzowie
www.mmgorzow.pl
ANDRZEJ SIBERA
Autor:ANDRZEJ SIBERAgg: GG9376643

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Muminek
Muminek pt., 2010-02-05 09:58

Przecież oczywiste, że to był

Przecież oczywiste, że to był patrol cmentarny, a pies był służbowy. Na cmentarzu na ul. Żwirowej jest zakaz wchodzenia z psami, wszedłem raz z swoim bydlakiem, ale na smyczy i w kagańcu, bo przy okazji dłuższego spaceru, ale miałem duże poczucie winy.

Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 10:43

No Panie Muminku! Jak Pan

@Muminek:

No Panie Muminku! Jak Pan brzydko nazywa swego pupila! Przeczyta i się obrazi jeszcze! ;))) --- Cmentarz nie jest dla psów - to już do artykułu. Co by było, gdybyśmy wszyscy zechcieli iść tam z psami, a te postanowiłyby "oznaczyć swój teren"? Siostra zakonna ma co prawda chody "na górze" zapewne ;), ale u nas, na ziemi powinna otrzymać żółtą kartkę ;).

Jacek
Jacek pt., 2010-02-05 10:13

Kazdemu moze sie zdarzyc jak

Kazdemu moze sie zdarzyc jak panu Muminkowi ale prawda jest ze tam nie wolno chcadzac z psami. Pozdrawiam z serca

Kika
Kika pt., 2010-02-05 10:24

Posłać pismo do wszystkich

Posłać pismo do wszystkich parafii o zakazie :)))

body
body pt., 2010-02-05 10:40

Ach życie;

samo życie,nic dodać nic ująć. B.

camp21
camp21 pt., 2010-02-05 10:56

Jaki problem?

Zgadzam się oczywiście że cmentarz nie jest miejscem wyprowadzania psów. ________Jeżeli jest odpowiedzialny właściciel czworonoga to dlaczego nie można wejść z nim na teren? ________ W USA (Sarasota Fl) po grobach jeżdżą kosiarkami do trawy, cmentarz nie jest ogrodzony wiec i aligator nie jest rzadkością nie mówiąc o wielkiej liczbie wiewiórek i wszelakiej maści ptactwa.______ Ciemnogród jeszcze długo będzie ciemnogrodem, a facet w czarnej sukience wyrocznią.

Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 10:58

"Jeżeli jest odpowiedzialny

"Jeżeli jest odpowiedzialny właściciel czworonoga to dlaczego nie można wejść z nim na teren?" - jakby to delikatnie powiedzieć - bo zostawi swoje ekstrementy na grobach na przykład. Nie wszystkie da się, że tak powiem, zebrać... ;)

mow_mi_janek
mow_mi_janek pt., 2010-02-05 11:10

pies sensacją,

a nikt nad kradzieżami i dewastacjami na cmentarzach jakoś się nie rozwodzi. i po co szukanie taniochy?

Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 11:21

A nie pisze się w mediach o

@mow_mi_janek:

A nie pisze się w mediach o kradzieżach i dewastacjach na cmentarzach?

nicole
nicole pt., 2010-02-05 11:23

:) ^-^

Zgadzam się z mow_mi_janek, różne żule na cmentarzach robią co popadnie, a tu afera bo pies wlazł, ja nieraz chodziłam ze swoją sunią na cmentarz. Kiedyś umarł facet, właściciel psa, ten facet mieszkał obok cmentarza, po śmierci właściciela pies przychodził na cmentarz, na grób pana, mieszkał obok, więc nie miał daleko. Czy temu psu też powinno zabronić się chodzić na cmentarz? Teraz już rzadziej przychodzi, ale kiedyś biegał tam codziennie. Nie widzę żadnej sensacji w tym , że czasem jakiś pies przejdzie się na cmentarz.

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 11:25

A ja się będę upierała... :P

@nicole:

A ja się będę upierała... :P To tak, jakby wpuszczać psy np. do kościołów... ;)

mow_mi_janek
mow_mi_janek pt., 2010-02-05 11:30

a pies w kościele to gorszy,

niż np. płaczące dziecko? wszak to też istota Boża. to, że mamy taką a nie inną mentalność. o dewastacjach na cmentarzach pisze się zazwyczaj w jednym gorącym okresie, tak ze dwa dni przed i po WŚ. a dewastacje i kradzieże są mniej więcej codziennie.

Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 11:38

Proszę nie przesadzać, Panie

@mow_mi_janek:

Proszę nie przesadzać, Panie mow_mi_janek. Pies, mimo mojego bzika na jego pukcie, to jednak pies. Dziecko, choćby najmniejsze, to człowiek. Rozgraniczajmy to. ---- Jestem pewna, że przynajmniej tu, na MM-ce pojawią się teksty o dewastacjach, jak tylko MM-kowicze takie namierzą.

mow_mi_janek
mow_mi_janek pt., 2010-02-05 11:43

"to jednak pies"

@Jamajka:

a dla mnie to najlepszy przyjaciel człowieka. najbardziej wierny i oddany. i tak już czasami są organizowane msze dla pupilów. nie mam zamiaru się sprzeczać, bo to nie o to chodzi. po prostu skoro zabieramy psa do domu, karmimy go, bawimy się z nim. to nie dawajmy mu tylko obowiązków pilnowania domu i zabawiania dzieci. to samo ma się z kotem, królikiem, szczurem czy pająkiem.

nicole
nicole pt., 2010-02-05 11:47

:) ^-^

@mow_mi_janek:

U nas są msze dla pupilów na św. Franciszka, przed kościołem jest modlitwa i poświęcenie zwierzaków :)))

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
Roman
Roman sob., 2010-02-06 18:49
Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 11:47

Panie mow_mi_janek, jestem w

@mow_mi_janek:

Panie mow_mi_janek, jestem w stanie się założyć, że mam większą szajbę na punkcie swojego psa, niż Pan :P ;))). Nigdy nie twierdziłam inaczej, niż to, że jest najlepszym przyjacielem, nie daję mu obowiązków pilnowania czegokolwiek, ten pies ma same przyjemności w życiu. Ale to jest pies! Kościół, cmentarz, urząd czy sklep to nie miejsca dla niego!

gonia
gonia pt., 2010-02-05 12:06

Jamajko,

@Jamajka:

a niewidomi z psami - przewodnikami nie mogą wchodzić do urzędów, sklepów , itd...?

gonia
Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 12:07

Psy przewodniki to oczy

@gonia:

Psy przewodniki to oczy niewidomych - inna kwestia, jak dla mnie powinny móc wchodzić wszędzie. Ale one są specjalnie szkolone, one nie polecą za Nickole i Sonią... ;)))

nicole
nicole pt., 2010-02-05 12:10

:) ^-^

@Jamajka:

Buhahahaha :))) A przede wszystkim są kastrowane, to ich nie obchodzą takie Sonie na wydaniu ani Nickoletty, tfu, Nickole :)))

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
nicole
nicole pt., 2010-02-05 12:08

:) ^-^

@gonia:

Niedawno, chyba na TVN był program, że robili trudności kobiecie na wózku, która chciała gdzieś zabrać swojego psa przewodnika, wg mnie taki pies przewodnik wszędzie powinien móc być ze swoim właścicielem , nawet w sanatorium, bo jak będzie jakiś czas bez swojego pana czy pani to zapomni komend jakich go nauczyli. Ten pies nawet potrafi otworzyć lodówkę, wyjąć z niej jedzenie, dać swojej pani, a potem zamknąć lodówkę, jakbym nie widziała, to bym nie uwierzyła :)))

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 12:19

Cudne są te psy! Widziałam

@nicole:

Cudne są te psy! Widziałam ten program, wyszkolona bestyjka obłędnie :)). Takie psy powinny mieć możliwość przebywania z niepełnosprawnym, koniec i kropka. Sanatoria powinny mieć jakieś dwa trzy pokoje przystosowane do tego i tyle. Psi zawód - opiekun. Super są. Żeby mój chciał mnie tak słuchać... ;)))

nicole
nicole pt., 2010-02-05 12:23

:) ^-^

@Jamajka:

Ty lepiej swojego naucz, żeby cię gryzł jak sięgasz po czekoladę :)))

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 12:29

Kiedy on w ogóle nie

@nicole:

Kiedy on w ogóle nie gryzie!!! :D

mow_mi_janek
mow_mi_janek pt., 2010-02-05 12:01

ja akurat mam bzika na punkcie szczurka ;p

@Jamajka:

psa ze względów operacyjno-taktycznych mieć nie mogę ; > a może pamięta Pani jaka zadyma była po tym, jak w USA zakazali psu pracować z panem na stacji benzynowej? ; DDD całe media amerykańskie huczały, nawet onet się rozpisywał, po prostu może to zależy od podejścia człowieka. mi tam pies w sklepie, na cmentarzu czy w urzędzie nie przeszkadza. wolę jak jest z panem, niż przywiązany pod tesko na mrozie. a sprzątać i tak trzeba, nawet w parku.

Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 12:06

Nie pamiętam, jeśli o mnie

@mow_mi_janek:

Nie pamiętam, jeśli o mnie chodzi. I co? Pracuje z tym psem? :)) Panie mow_mi_janek, mój pies jeździ ze mną do pracy, a tak! Są takie miejsca pracy, że jest to możliwe ;))), ale chowam go w osobnym biurze, by inni nie byli narażeni na jego obecność. Ale do kościoła, czy na cmentarz go nie zabiorę choćby z szacunku do innych osób, czy do zmarłych i ich rodzin i bliskich. To nie ten kierunek! nie idźmy w tą stronę! ;)))

mow_mi_janek
mow_mi_janek pt., 2010-02-05 12:10

pracował.

@Jamajka:

na stacji benzynowej, i jako maskotka robił. niektórzy potrafili ileśset kilometrów przejechać, żeby zakupy zrobic w tym sklepie. jednak amerykański odpowiednik sanepidu zakazał pracy psu w sklepie, mimo że zwierzęta nie mogą przebywać tylko w sklepach w których jest otwarty dostęp do towarów (nie są pakowane np. hermetycznie). filmiki na jutjubie z udziałem psa buły rekordy popularności. jednak twarde prawo ale prawo, pies musi zostawać w domu. a i klientela sklepu jakoś wyraźnie spadła. a ja może bardziej kontrowersyjną tezę przedstawię. niektóre psy na cmentarzach umieją zachować się lepiej niż co niektórzy ludzie a ich wizyty są bardziej szczere.

Muminek
Muminek pt., 2010-02-05 12:28

Też mam zwierzaka i bardzo go

@mow_mi_janek:

Też mam zwierzaka i bardzo go lubię, odpowiadając na Pana pytanie, tak, pies jest gorszy w kościele czy na cmentarzu od płaczącego dziecka, że nie wspomnę o dziecku nie płaczącym. Pies to po pierwsze pies, trudno aby zajmował miejsce kościele, nie każdy lubi zwierzęta, czasem ludzie nawet się boją. Nie każdy może mieć ochotę być oblizany po twarzy przez psa podczas klękania. Pies może mieć ochotę nagle coś obsikać, albo nagle poczuć parcie i zrobić śmierdzącą kupę w trakcie podniesienia. Do tego większa ilość psów oznaczałaby raczej pilnowanie właścicieli aby się one nie pogryzły, niż uczestnictwo w mszy. Znając "luzactwo" i niezdyscyplinowanie właścicieli psy latały by sobie luzem, robiły co chciały, wyobraża Pan sobie kopulujące psy na ołtarzu podczas mszy dla dzieci. Jak nie przekonałem Pana tymi argumentami, to się poddaję.

nicole
nicole pt., 2010-02-05 11:38

:) ^-^

A ja wam coś powiem, jak moja Sonia miała cieczkę, to przyszedł za mną piesek sąsiadki do kościoła, nieduży taki, ale zawsze pies. Ludzi w kościele dużo, ławki zajęte, ja stałam sobie, obok mnie usiadł pies. Nikt go nie wyganiał, grzeczny był, jak uklękłam, to piesek popatrzył na mnie i ...obok klęczała kobita, w szerokiej spódnicy, piesek uwalił się na jej spódnicę, podłoga jednak była zimna :))) Kobita spojrzała, uśmiechnęła się leciutko i pozwoliła psiakowi z owej spódnicy skorzystać. I tak piesek był w kościele całą mszę, a potem grzecznie poszedł ze mną do domu :))) Nie hałasował, ani nie nasikał, a większa afera by była jakby go zaczęli wyganiać. Z drugiej strony ci sąsiedzi mogli go trzymać w domu, wiedzą, że moja sunia jest na wydaniu!

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 11:44

I dlatego nie mam suni...

@nicole:

I dlatego nie mam suni... :))) Oj, Nickole, a gdyby tak hordy całe za Tobą do tego kościoła wlazły? I wcale nie wszystkie musiały być łagodne jak te baranki... :P ;))

nicole
nicole pt., 2010-02-05 11:49

:) ^-^

Całe hordy to za mną latały do pracy :))) Ja do sklepu, one grzecznie do sklepu, ja ze sklepu, one grzecznie za mną. Ale tak po prawdzie to wcale nie było śmieszne, zwłaszcza, że te hordy miały właścicieli : / wrrr....

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
camp21
camp21 pt., 2010-02-05 11:59

Pies

Pies nie daje na tacę, dlatego nie jest mile widziany w kościele.
Gdyby do obroży przytroczyć sakiewkę ze tysiączkiem w środku to pewnie i do komunii by przystąpił.

gonia
gonia pt., 2010-02-05 12:05

...

Na naszym cmentarzu na Żwirowej są koty, dzikie króliki. To co - trutkę wyłożyć?

gonia
Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 12:11

:))

@gonia:

Pani Gonia poszła po bandzie normalnie! :))) Pani Goniu!! Przecież doskonale Pani wie, że nie! :)))

gonia
gonia pt., 2010-02-05 12:17

Jamajko,

@Jamajka:

pewnie, że wiem:) Ale co, zapytać nie można?

gonia
Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 12:22

Można, można, pewnie, ale że

@gonia:

Można, można, pewnie, ale że mnie ciśnienie skacze, to już nikogo nie obchodzi... :D ;))) Pozdrawiam serdecznie :))

nicole
nicole pt., 2010-02-05 12:25

:) ^-^

@Jamajka:

To od tej czekolady ci skacze, mówiłam, nie jedz tyle :)))

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 12:28

Racja! Ale ponoć cukier

@nicole:

Racja! Ale ponoć cukier krzepi, nie? :D ;))) Dobra, odstawiam, jakas byle jaka wyszła ta czekolada... ;)))

nicole
nicole pt., 2010-02-05 12:33

:) ^-^

@Jamajka:

Znasz to przysłowie? Cukier krzepi, wódka lepiej ? :))) Nasi przodkowie nie jadali cukru ani soli, bo n ie znali a byli zdrowsi od nas!

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
Muminek
Muminek pt., 2010-02-05 12:18

Kuropatwy, sarny i lisy.

@gonia:

Kuropatwy, sarny i lisy. Wydaje mi się, że ludzie zawsze przeginają ponad normę, jak się pozwoli wchodzić z psami, to wszyscy będą przychodzić z swoimi pupilami, psy będą latać luzem, robić co chcą - a tam jest jednak duże skupisko ludzi i miejsce zasługujące na uszanowanie. Chciałaby Pani, aby cmentarz wyglądał jak teren przy basenie strażackim na naszej ulicy? Trudno tam nogę postawić, aby w kupę nie wejść. Oczywiście myślę, że możliwe byłoby wejście z psem w kagańcem na krótkiej smyczy, ale większość właścicieli niestety nie ma ochoty przestrzegać tych prostych zasad i często nawet nie ma kagańca, psa puszcza luzem i ma wszystko w nosie. Po za tym wie Pani jak to jest z nami Polakami, daj palec a będziemy chcieli zaraz całą rękę.

nicole
nicole pt., 2010-02-05 12:20

:) ^-^

@Muminek:

Pan Muminek chyba chciał powiedzieć "duże skupisko nieboszczyków" ...

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
Muminek
Muminek pt., 2010-02-05 15:02

Mowa była też o kościele -

@nicole:

Mowa była też o kościele - tam można się spodziewać żywych ludzi. Na cmentarzu to pies latający luzem może coś odkopać, z czego nie będziemy zadowoleni a potem nie chcieć oddać.

gonia
gonia pt., 2010-02-05 12:55

Muminku,

@Muminek:

masz rację, i dlatego ani w głowie mi wizyta z moim psem na cmentarzu, choć ona taka grzeczna i spokojna:)

gonia
nicole
nicole pt., 2010-02-05 12:12

:) ^-^

No właśnie, nie ma co zwierzakami sobie głowę zawracać, niech się wezmą za żuli i hieny cmentarne!!!

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
ankabee
ankabee pt., 2010-02-05 14:45

...

Panie Andrzeju-trzeba było iść dalej za Siostrą -zobaczyłby Pan, że pies jest sąsiadem cmentarza a może jakby pan porozmawiał z siostrą to dowiedziałby się Pan co Siostra i pies robili na cmentarzu. Nie zawsze wszystko jest sensacją-czasami trzeba z człowiekiem porozmawaić.

anucha
Muminek
Muminek pt., 2010-02-05 15:04

Siostra mogła np. wyganiać

Siostra mogła np. wyganiać psa z cmentarza, myślałem, że Pan Andrzej sprawdził kogo pies za nim napisał artykuł i zamieścił zdjęcia.

Jamajka
Jamajka pt., 2010-02-05 15:10

O ja! Muszę odebrać Siostrze

O ja! Muszę odebrać Siostrze żółtą kartkę? :)

Magmag
Magmag pt., 2010-02-05 15:23

Myślę, że nie trzeba

Myślę, że nie trzeba szufladkować Andrzeja, jako łowcy sensacji. On po prostu fotografuje zwykłe życie codzienne w mieście G. (trafiając przy okazji i na sensacje). To po prostu scenka z życia, jakich wcale niemało na naszych cmentarzach. A Siostrze żółta kartka się należy, bo nekropolia to nie spacerniak. Nie ukrywam, że mnie także zdarzało się zabrać sunię na cmentarz, ale niosłam ją wtedy na rękach (na szczęście była mała), bo była ze mną niejako "przy okazji". Kiedy celowo wybieraliśmy się na groby najbliższych - piesek zostawał w domu.

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
ankabee
ankabee pt., 2010-02-05 16:32

...

I jeszzce jedno-jak widać na zdjęciach pies nie biega po grobach... Ale najlepiej jest od razu potraktować to zdarzenie w sposob Poalakom znany-jest zdjęcie-jest sensacja-Może więcej informnacji . Panie Andrzeju-to nie wyszło za bardzo...Temat może byłby super gdyby zebrał Pan więcej faktów-prosze wybrać się do Przedszkola prowadzonego przez siostry miszczącego się obok cmentarza i porozmawiac z Siostrą przełożona na temat zaistniałej sytuacji. Może wtedy sensacja okaże się sensacją:)

anucha
  • 1 Strona
  • 1
  • 2
  • 3