Ciągnie nas na parkiet
Karolina Chorążyczewska i Michał Kusiński tańczą od roku. Podkreślają, że taniec od zawsze był ich pasją.
Izabella Szafrańska-Słupecka, szefowa Buziaków, podkreśla, żeby nie chodzić na zajęcia tylko dlatego, bo się zapłaciło. – Jedynym warunkiem jest choć maleńkie poczucie rytmu – osoby, którym słoń nadepnął na ucho, mogą pogubić się z kończynami – zauważa.
Z takiego założenia wychodzą chyba chłopcy, bo na parkietach króluje płeć piękna. – Myślałam, że problem zniknie albo chociaż zmniejszy się dzięki programom telewizyjnym. Chłopców jest bardzo mało, a gdy pojawiają się na występach, są sensacją. Najwięcej jest ich chyba w tańcu towarzyskim, nawet hip-hop jest zdominowany już przez dziewczyny – śmieje się Izabella Szafrańska-Słupecka. Okazuje się, że z telewizyjnymi show wygrały stereotypy. – Wśród młodych ludzi chłopak, który tańczy, najczęściej określany jest gejem – dodaje Karolina Bieńkowska. – Ma problemy w szkole, koledzy krzywo na niego patrzą. Wszystko zmienia się, gdy na jego koncie są jakieś osiągnięcia, budzi wtedy respekt w grupie rówieśników. Fajnie, jak chłopak dobrze się porusza, umie tańczyć. Może iść z dziewczyną czy babcią na wesele lub studniówkę i nie będzie podpierał ścian, nie zrobi też z siebie pośmiewiska.
Więcej o tańcu w czwartek w "Teraz Gorzów".
Kto Waszym zdanie lepiej tańczy - kobiety czy mężczyźni? Czekamy na Wasze komentarze!

























Kontakt: