drukuj

Chory mąż

Pani jesień otacza nas barwami, które sprawiają, że życie wokół pięknieje. Niestety, jak każda prawie kobieta jest podstępna i zdradliwa, bo wraz z kolorami obdziela nas katarem i gorączką.

Z jednej strony taka choroba to utrapienie, lecz z drugiej, okazja by poleżeć w łóżku, poczytać zaległą prasę i „popieścić” się trochę.

 
 W związku z tym, moja prośba to potencjalnych chorych – z tym "pieszczeniem" proszę nie przesadzać. Od dwóch dni moje mieszkanie zamieniło się w jednoosobową salę szpitalną. Pełny komfort.

 

Leży sobie chory mąż w piernatach, kicha tak z pięć razy na dobę, na termometrze 37,2 st.C . Symptomy wskazują na chorobę i to poważną chorobę. Wprawdzie lekarz rodzinny przepisał leki na zwykłą przypadłość, jaką jest przeziębienie, lecz mój mąż nie zgadza się z tą diagnozą. Od chwili kiedy uświadomił sobie, w jak poważnym stanie chorobowym się znajduje, moja rola żony wzbogaciła się o funkcje salowej, pielęgniarki i lekarza.

 

„Lucynko, ten katar jest chyba za gęsty, podaj kropelki na rozrzedzenie. Jakoś gorąco mi się zrobiło, chyba mam wysoką gorączkę, podaj mi termometr. W głowie tak bardzo trzaska, może jakiś kompres? Maść kamforowa wchłonęła, trzeba znowu natrzeć. Sucho w ostach, kompociku bym się napił (słoiki w piwnicy). Coś smaku nie mam, ale bym se pojadł tych twoich pierożków radzieckich.”

 

I tak przez cały Boży dzień. Kończę już to narzekanie, pora przygotować miskę z ciepłą wodą, gąbkę dwa ręczniki i mydło. Po co? Trzeba umyć chorego męża w... łóżku. Po północy i dla mnie chwila relaksu i wytchnienia. Pora spać, ale jeszcze przed snem czeka mnie lektura (wcale nie zaległa) poradnika pt. „Opieka nad obłożnie chorym”.

Lucyna. K
Autor:Lucyna. K

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Magmag
Magmag pt., 2009-10-23 19:45

Uśmiechnęłam się! Naorawdę

Uśmiechnęłam się! Naprawdę szczerze. Gratuluję tekstu, a kochającej żonie życzę wytrwałości i stanowczości, żeby mężowi nie przeszlo w stan chroniczny . Naprawdę fajnie napisane.:-)

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
Meg
Meg pt., 2009-10-23 19:53

...tak, pana zaboli lekko a

...tak, pana zaboli lekko a już myśli że umiera, a to my przecież jesteśmy "słaba płeć":) Swietnie napisane

Henryk
Henryk pt., 2009-10-23 20:11

-:) coś w tym jest Pani

-:) coś w tym jest Pani Lucyno

H.O.
Grażka
Grażka pt., 2009-10-23 20:24

Znam , mam podobnie jak

Znam , mam podobnie jak małżonek zachoruje. Brawo za pierszy świetny i śmieszny tekst :))

--Pozdrawiam --
ankabee
ankabee pt., 2009-10-23 20:30

:)

Mój mąż jest wyjątkiem...Nie skarży się, nie prosi o nic, nie narzeka....Nawet jak leżał przykuty do łóżka po operacji przez długie 3 mce....Nie lubi jak się nad nim użala a tym bardziej nie lubi być ciężarem...ot taki nietypowy facet:) Za to syn....Robi za męża i za siebie:) Ot w przyrodzie musi być równowaga:) Pozdrowienia dla wszystkich kochających żon i matek- to dopiero początek sezonu grypowo -katarowego....

anucha
Jacek
Jacek pt., 2009-10-23 20:30

Zona czytala ze mna i

Zona czytala ze mna i powiedzila ze jestem taki sam . Niewierze. Bardzo ladnie Pani napisala i nikt nie moze sie obrazic. Pozdrawiam z serca i zycze zdrowia dla meza

Wiktor
Wiktor pt., 2009-10-23 20:48

Chory facet to gorzej jak

Chory facet to gorzej jak dziecko- wiem. Dlatego kochane Panie bądźcie dla nas wyrozumiałe bo facet to duże dziecko.

Janina K
Janina K pt., 2009-10-23 21:02

Jak Pani przeczyta poradnik

Jak Pani przeczyta poradnik „Opieka nad obłożnie chorym” to mogę prosić o pożyczenie? Mojego bierze katarek i będzie jak u Pani. IDENTYCZNIE z tym że ja musze jeszcze robić za gońca bo ma zachciewajki jak kobieta w ciąży. To pomarńcz to baton. Zwariować idzie :))

Janina
Gorzowiak
Gorzowiak sob., 2009-10-24 09:52

Nie zgodzę się z opiniami

Nie zgodzę się z opiniami pań! Jestem bardzo układnym chorym. Nie narzekam i nie prycham. Jedno w tym ma sens - lubię chorować bo żona wtedy jest taka dla mnie słodka jak nigdy. Rozpieszcza mnie i w sumie denerwuje mnie tylko tym swoim -Igorku może zjesz to, Igorku poprawić Ci poduszeczkę itp. Ale fajnie jest pochorować :D Podoba mi się Pani poczucie humoru Lucyno K. Tak trzymać:D

------------------------------------------------ http://pl-pl.facebook.com/people/Igor-Jankowiak/100001468775117 Szukaj mnie na facebook.com i nie pisz, że jestem Meg!
Magda
Magda sob., 2009-10-24 17:42

Super jakbym widziała swego

Super jakbym widziała swego :))

Łuka
Łuka sob., 2009-10-24 17:42

Fajny tekścik Pani

Fajny tekścik Pani Lucyno..Taki z dobrotliwym uśmiechem. Nawet w bajce to pan kotek był chory a nie jego" kobieta". Życzę Pani cierpliwości , zdrowia i dobrego humoru. Pozdrawiam

Łuka
Patryk
Patryk sob., 2009-10-24 19:44

Delikatne poczucie humoru,

Delikatne poczucie humoru, bez rubaszności i "puszczania oka" do czytelnika. Udany debiut.

Patryk
Tom H
Tom H sob., 2009-10-24 22:07

Ja taki nie jestem, bo jak

Ja taki nie jestem, bo jak mam zły dzień to jestem o wiele gorszy. Przyjemnie się czyta.

F-t
Lucyna. K
Lucyna. K sob., 2009-10-24 22:30

Bardzo wszystkim Państwu

Bardzo wszystkim Państwu dziękuję za przychylne komentarze. Nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy. Odważyłam się i nawet wnuk dodał moje zdjęcie. To co napisałam, to też wnuk mi pomógł wysłać do redakcji. Nie wiedziałam, że to takie trudne. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

ewamar
ewamar ndz., 2009-10-25 21:05

Uśmiałam sie po pachy....

czytajac jakbym widziała własnego Męża ...brawo Pani Lucyno !!!

"Przyjaciel to człowiek, który wie o Tobie wszystko i mimo to Cię lubi,,,
aniatek
aniatek pon., 2009-10-26 11:33

Świetny artukuł Pani Lucynko

Świetny artukuł Pani Lucynko :o) Tak to już jest z mężczyznami....Oni są jak dzieci :D a Pani jest cudowną żoną :o) Serdecznie pozdrawiam

{Chciałabym pójść do nieba, ze względu na klimat-ale w piekle tylu znajomych...;D}
kaja1305
kaja1305 pon., 2009-10-26 15:10

Ach jakie to ..........

Słodziudkie , jak w AMERYCE . swietny artykuł Pani Lucynko .! Jak tak te żony skaczą nad tymi " udawaczami ' to pytam się dlaczego jest tyle WDÓW ? .
Nie chodzi o tych mięczaków z katarem czy kichaniem. Trzeba było zostać starą panną albo czekać na prawdziwego Chłopa który wypije i nie kładzie się z byle powodu do łóżka .
Kaja 1305

ankabee
ankabee wt., 2009-10-27 01:13

!

Typowa odpowiedź typowego faceta! tak bardzo zabolało? To może warto się przypatrzeć sobie i kolegom?

anucha
Robert199
Robert199 ndz., 2009-11-01 19:22

Jestem taki sam. Przyznaję

Jestem taki sam. Przyznaję się publicznie :P

Szambelan z Zielonej
Szambelan z Zielonej wt., 2009-12-15 19:27

Czy wyzdrowiał wreszcie?

Od 24 pażdziernika, z gorączką 37,2 chłop wyleguje się bo lubi jak go kobieta myje w łóżku. Czy njie czas aby wyzdrowiał a pani napisała o wspólnym spacerze?

Kika
Kika wt., 2010-01-12 19:41

Rozbawił mnie tekst ponieważ

Rozbawił mnie tekst ponieważ za mną w łóżeczku leży i "umiera" na lekki katar mój brat. Wszyscy mężczyźni niezależnie od wieku są tacy sami.