Boryszyn, dla kogo?
My i Oni...
My, czyli gapie. Oni, czyli ci, którzy zjechali się ze wszystich stron kraju, aby pokazać nam swoje wymuskane, stare pojazdy. Oni, czyli ci, którzy w mundurach z epoki powinni być dla wszystkich dostępni. Odgrodzono nas od nich drutami... brakowało tylko, zasieków z drutu kolczastego podłączonego pod prąd. My zostaliśmy zepchnięci na drugi plan. Oni bawili się we własnym gronie.
Równo ustawione w rządku samochody wojskowe można było podziwać przez sznur. O wejściu do transportera opancerzonego czy też willys'a szans nie było. "Obsługa" albo gdzieś zaginęła na polach boryszyńskich, albo uciekła celowo, aby nie odpowiadać na pytania ciekawskich.
Płacimy...
W sferze marzeń pozostawało zrobienie sobie pamiątkowego zdjęcia z "żołnierzem" czy też przejażdżka pojazdem wojskowym... Odnośnie płatnej jazdy wojskowym transporterem czy motorem - rozumiem, paliwo kosztuje, ale aby płacić za jeden pstryk migawki z "Marusią" czy "Jankiem"? Jedynie przy jednym z wozów wojskowych można było się sfotografować za free.
Przytupajki...
Discopolowe pioseneczki mieszały się z muzyką środka. Amerykańskie przeboje z drugiej połowy lat 90. skutecznie zagłuszała "Kalinka", a orkiestra dęta grała... zbyt dęto.
Kolorowe jarmarki...
Dmuchane zamki, kaczuchy, ślizgawki, karuzela... eh, zapachniało wczesnym PRL-em. Wokół nich kramy zawalone jarmarcznymi wiatraczkami, dmuchanymi żabami i szczekająco-piszczącymi maskotkami... W takie oto iście militarne pamiątki można było się zaopatrzyć.
Widowisko...
To miał być gwóźdź programu. Cóż, był tylko dla tych, którzy porównania z poprzednimi inscenizacjami nie mieli. Kilka salw z karabinów, kilka efektownych wybuchów, walka wręcz i... było średnio.
Brawa...
Organizator - Gminny Ośrodek Kultury i Biblioteki w Lubrzy deklarował, że tegoroczny zlot miał być inny niż dotychczas. Szczególny nacisk położony miał być na zapewnienie prawdziwej, zlotowej atmosfery. Jeżeli owa prawdziwa zlotowa atmosfera to podział i jarmarczny festyn, to oczywiście brawo!

































Kontakt:
Ładnie
to opisałaś , historia to Twoja passa jesteś w tym dobra .
...a gdzie tu , w tej
@AnnaM:...a gdzie tu , w tej recenzji jest coś nt. historii? Nie widzę....;)
Ona (AnnaM) widzi. ;D
@Meg:Ona (AnnaM) widzi. ;D
<>
Nie byłem, ale był tam kolega który ładnych kilka lat jeździ na tego typu imprezy w Polsce i stwierdził ze na Boryszynie jego noga już nie stanie.
Nie wiem czy to odgradzanie się od widzów(pieniędzy) to dobra reklama dla Gminy i tej imprezy.
Byłam na kilku...
@camp21:Boryszyn 2005...to był najlepszy ZLOT, potem już ...komercja, chała, festyn i...równia pochyła... Boryszyński zlot , podobnie jak Chwarszczany wykreśliłam że swojego "rejestru" obowiązkowych corocznych imprez!
Meg
@Meg:To gdzie będziesz terozki jeździć?
Meg bajeranckie zdjątka zrobiłaś.
Napisałaś prawdę. Jestem
Napisałaś prawdę. Jestem rozczarowany. Jeżeli tak ma wyglądać Zlot 2012 to do nie zobaczenia się na Zlocie!
Inscenizacja batalistyczna - PORAŻKA.
Pozdrawiam serdecznie Meg :),:),:)
Fajnie to opisałaś
Ostatnio zauważam że kiedyś świetnie zorganizowane imprezy powoli schodzą na przysłowiowe psy. Wszędzie komercja. Podobnie dzieje się w Chwarszczanach. Po ostatniej tego typu imprezie jakoś przeszła mi ochota na to, aby wybrać się na kolejną.
krzyśku (+piuska:))
(,,,,,,,,,,) kg przecinków do wstawienie w odpowiednie miejsce :DDD
mail do krzyśku kliknij TU
Organizator zlotu w tym roku
Organizator zlotu w tym roku postarał się - nie ma co! Zlot padł na pysk. Czułem się jak na festynie dla ubogich duchem pracowników PGR! Meg zgodze się z Twoim argumentem, że ludzie, którzy przyjechali zobaczyć coś ciekawego za darmo mieli pecha do kwadratu. Widowisko - generalnie rozpiździaj. Obsuwa prawie godzinna, efekty pirotechniczne pożałowania godne i jeszcze spikier wsadzał swoje trzy grosze bez ładu bredząc przez głośnik. Żenada.
"Czułem się jak na festynie
@Kadek:"Czułem się jak na festynie dla ubogich duchem pracowników PGR!"....o, właśnie, dobre porównanie
:),:),:)
@Meg::),:),:)
Nie rozumiem...
@Meg:A jak chcielibyście sie czuć? Jak na polu bitwy? W smrodzie prochu i krwi?
Przecież miłosnicy "rekonstrukcji historycznych" zapewniaja że to impreza pokojowa - taki piknik.
Skad pretensje?
Przeciez część przebierańców - radzieckich - to byli "ubodzy duchem pracownicy kołchozow" - (radzieckich PGR) - skad ta pogarda? Oni wygrali wojnę.
...nie jak na polu bitwy
@Roman:...nie jak na polu bitwy Romanie, ale jak na spotkanu "twarzą w twarz" z historią, jak to kilka lat temu bywało, a nie na festyno-jarmarku...
"na spotkanu "twarzą w twarz" z historią"
@Meg:Marzyć fajna rzecz
Pozdrawiam - Jacek
Świetne zdjęcia. O imprezie
Świetne zdjęcia. O imprezie nic nie napisze ponieważ nigdy tam nie byłam.
To smutne jeśli wierzyć Pani
To smutne jeśli wierzyć Pani opisowi, z wyjazdu zrezygnowałem z powodu zapowiadanego deszczu, braku czasu i przeczucia że po Wolsztynie to kolejna impreza kończąca się. Skomentować można tylko w jeden sposób szkoda... Główna atrakcja inscenizacja od dłuższego czasu jest tak robiona, że nie ma jak ani patrzeć, ani fotografować, ludzie trzymani są na dystans. Jeśli dodam do tego co tu przeczytałem, czyli, że ani zdjęcia z Marusią nie można było sobie zrobić, ani wejść na pojazd bojowy - to nie było po co jechać. Z zazdrością można patrzeć na organizowane gdzie indziej inscenizacje, gdzie zadbano aby widz czuł się jak w sercu wydarzeń, a zdjęcia wyglądają jak zrobione w czasach których inscenizacja dotyczy.
...może Pan wierzyć w to co
@Muminek:...może Pan wierzyć w to co napisałam, ad. zdjęć samego widowiska ...ciężko było zrobić, pole było duże, "żołnierze" latali z "kąta w kąt", wśród nich latał kamerzysta i ubrana na biało jakaś Pani Fotoreporterka ...ad. dystansu przy samej inscenzacji, to konieczna była, względy bezpieczeństwa i to odgrodzenie rozumiem.
Jednak idea dania rozrywki
@Meg:Jednak idea dania rozrywki widzom już ostatnio mocno mijała się z tym jak to zorganizowano. Jeśli mają na to przyjeżdżać ludzie powinni tak to zorganizować, aby człowiek nie oglądał tego z 500m pod słońce i reporterzy nie latali pod nosem, tylko aby można było dotknąć tego munduru, widzowie aby stali najlepiej w środku wydarzeń - nawet kosztem tych efektów pirotechnicznych - miernych często moim zdaniem. Brakuje chyba reżysera tego spektaklu, wolałbym aby ktoś wymyślił jakiś widowiskowy, dobrze pokazany spektakl, gdzie pojawią się scenki i motwy, kóre fajnie sfotografować. Jak byłem ostatnio też jakiś taki chaos był, coś tam ludzie jeździli, strzelali, bombardowali, kiedyś nawet były samoloty, ale całość nie tworzyła fajnego widowiska, głównie szukałem miejsca do patrzenia i ochrona mnie przeganiała :-) Jarmark jest fajny, ale nie dla niego ludzie przyjeżdżają. Organizator musiałby się zastanowić dla kogo robi ten zlot i na czym mu zależy, czy na osobach przyjeżdżających, wydających pieniądze na jarmarku i zwiedzających pobliskie bunkry, czy na zapewnieniu wyłącznie dobrej zabawy dla uczestników zlotu i inscenizacji. Do przemyśleń tego rodzaju jest w stanie go chyba tylko zmusić kiepska frekwencja na kolejnych zlotach, bo jak widać nie jest dla niego oczywiste, że jeśli się coś nie rozwija i nie pracuje się nad czymś, to niestety musi to odejść w niepamięć.
Chce pan pojechać na zlot na
@Muminek:Chce pan pojechać na zlot na najwyższym poziomie?
Polecam panu Borne Sulinowo
http://www.zlot.bornesulinowo.pl/8zlot/?page_id=35
Pozdrawiam - Jacek
Zlot w Boryszynie
@Kadek:POPELINA!
jarmarki lubię , ale boję się
jarmarki lubię , ale boję się zabaw w wojsko. Tam nie pojadę nigdy
I bardzo dobrze!
Koniec z zabawa w zabijanie!
a miałam jechać
i do momentu przeczytania tego atrykułu żałowałam, że nie pojechałam. Już nie żałuję, dziękuję Meg za informację.
joannadiablo...
@joannadiablo:...a ja żałuję, że pojechałam, zmarnowałam sobie całą sobotę :(
Czyli Małgosiu dobrze
Czyli Małgosiu dobrze zrobiłem, że nie pojechałem z Wami. Spędzony czas z wnuczkiem w lunaparku i na zawodach miniżużla w Wawrowie dostarczył nam chyba więcej emocji.
Edy, "nowicjuszom" mogło się
@edy:Edy, "nowicjuszom" mogło się podobać, dla nich to "egzotyka", Ad. Twojego wnuczka...Wąpię, czy byłby zadowolony, wszak nie mógłby sobie pohasać tam gdzie by chciał :)
Od dwóch lat
już mnie tam nie ma, bo widzę, że coraz mniejszy sens ma ta impreza i dla miłośników fortyfikacji i dla Kowalskiego.
Borne Kadek jest w porządku, ale chyba najlepszą tego typu imprezą jest D-Day na Helu.
D-Day na Helu
@Scheik:Wiem, ale jeszcze tam nie dotarłem
Pozdrawiam - Jacek
Fajne zdjęcia to ostatnie z
Fajne zdjęcia to ostatnie z ogniem najlepsze! Chyba ma słabość do takich zdjęć
Byłem z rodziną po raz
Byłem z rodziną po raz pierwszy i nam się podobało. Kasa jednak potrzebna była na wszystko
Pozdrawiam
Nie byłam w tym roku... ale z
Nie byłam w tym roku... ale z Twojej relacji wynika, że nie ma czego żałować.
A że zdjęcia nie jest takie proste robić na takiej imprezie, to fakt! W ubiegłym roku przeciskałam się między nogami (dosłownie) widzów, a i tak nie wyszły tak jak chciałam.
Po co się pani przeciskała?
@rodorek:Po co się pani przeciskała? Trzeba tak stanac zeby nikt nie przeszkadzal. Ale to przychodzi z latami praktyki.
Meg
Raczki nie bolaly cie od trzymania aparatu i szyjka nie bolala od ciezaru? ha ha
Reoprterka to ciezki kawalek chleba nie?
Startowe na bank poruszone. Jezeli na aparcie mialas teleobiektyw polecam monopod.
Pewno bolały ;P
@Stern:Pewno bolały ;P
...oj, bolały i rączki i
@Stern:...oj, bolały i rączki i szyja :), monopod miałam, ale w...samochodzie, nie zabrałam go ze sobą. Przyznaję, zdjęcie startowe jest poruszone, nie sprawdziłam go na wyświetlaczu, nie powtórzyłam więc ujęcia...a zaprezentowałam je dlatego, że to bardzo ciekawe autko...
...przy okazji ZAGADKA - jaki to model samochodu i gdzie "służył" ?
Zagadka - amerykański wóz i
@Meg:Zagadka - amerykański wóz i nic wiecej nie wiem;P
@Meg- zagadka
@Czed:Na pewno nie Willys;] To jest na pewno Ford , ale nie wiem gdzie "służył"
To jest Ford MUTT, pojazd
@Koson:To jest Ford MUTT, pojazd bardzo popularny w armii amerykańskiej podczas wojen w Korei i w Wietnamie . Był Pan blisko...:)
Fordzik Mutt
@Meg:;]
RĘKĘ bym se dal odciąć ze to
@Koson:RĘKĘ bym se dal odciąć ze to WILLYS ale nie. Cholerka to nie łon.
I nie miałbyś ręki ,
@Gorzowiak:I nie miałbyś ręki , Gorzowiak -:))
Robi pani coraz lepsze
Robi pani coraz lepsze zdjecia. Główne leciucho poruszone.
Pozdr.
Także uczestniczyłem w
Także uczestniczyłem w tegorocznym zlocie i muszę przyznać rok 2009 bardzo mi się podobał po tegorocznej imprezie chyba zrezygnuje z przyjazdu do Boryszyna, , do inscenizacji brakowało komentarzy w wielu momentach nie wiedziałem o co chodzi,brakowało mi także dobrej rockowej muzyki jaka 2 lata temu świetnie komponowała się z klimatem zlotowym,szacunek dla orkiestry ale nie podobało mi się za bardzo,wykonanie niektórych znanych piosenek, no i kebab mi nie smakował;d, ale ogólnie bardzo lubię takie imprezy,mój klimat :)
P.S.Tamta Pani w białej koszulce z aparatem to jak się nie mylę to jest redaktor znanego pisma dla miłośników militariów
pozdrawiam
...w ogóle nie było
@kukuś:...w ogóle nie było komentarzy do inscenizacji, ktoś tu wcześniej o tym pisał, to był jakiś bełkot...wydaje mi się, że prowadzący nie bardzo wiedział o co chodzi...znał się tylko na umundurowaniu...szkoda słów...:(
"Tamta Pani w białej koszulce z aparatem"
Reprezentuje pismo "Odkrywca"
Oczywiście zgadzam się z
Oczywiście zgadzam się z Autorką recenzji tudzież z wrażeniami komentatorów. Jednakowoż przyznać muszę poniekąd rację panu Mirkowi. Świeży uczestnik mógł być zachwycony - cytując panią Meg - "egzotyka".
Pozdrawiam
Ile osób....tyle opinii!
Moi znajomi z Poznania byli na zlocie i są zachwyceni, rozmawiałam z koleżanką i jej rodziną oni uważają, że to najlepszy zlot jaki był do tej pory! A jeśli chodzi o komercję to teraz jest ona obecna na każdej imprezie. Zresztą zauważ Meg, że wiele rodzin jedzie tam z dzieciakami i te karuzele i zjeżdżalnie są dla dzieci, a nie dla dorosłych!
...rzecz gustu i oczekiwań...
@Iwmali:...rzecz gustu i oczekiwań... Najlepsze naprawdę "zlotowe" imprezy to lata 2004, 2005, 2007, potem to już niestety równia pochyła...Polecam fora uczestników Zlotu 2011 do przejrzenia, aż wrze...
http://www.bunkry.lubrza.pl/informacje/zlot-milosnikow-fortyfikacji-bory...
W porównaniu z tymi opiniami, a zauważ, że jest to poważne forum, moja recenzja była bardzo delikatna...
Kolega męża podziela zdanie,
Kolega męża podziela zdanie, że Boryszyn w tym roku był do kitu.
Szwagier mego szwagra razem z
Szwagier mego szwagra razem z jego bratową także podziela pani zdanie. Boryszyn tego roku do luftu:)