drukuj

Aktywność Radnych - czyli przedwyborczy start

Kategorie: Tagi:
Ostatnia aktywność lokalnych polityków jest bardzo zastanawiająca. Czyżby już w marcu rozpoczęła się kampania wyborcza?

Nieuchronnie zbliża się czas wyścigu do Rady Miasta Gorzowa. Politycy, jak nigdy dotąd okazują zainteresowanie i troskę o mieszkańców swoich okręgów wyborczych (czyt. przyszłych wyborców).

 

Ostatnie spotkanie mieszkańców Zawarcia w bibliotece dotyczące ewentualnego wpisu tej części miasta do rejestru zabytków to najlepszy przykład. Głoszone tezy nie do końca przemówiły do mnie jako osoby społecznie zaangażowanej w zrównoważony rozwój tej dzielnicy.

 

Stwierdzenie, że jedyną szansą dla Zawarcia jest wpisanie jej do rejestru zabytków jest pewnego rodzaju nadużyciem. Jeden z radnych pozwolił sobie na stwierdzenie, z którego wynika, że w kasie miejskiej nigdy nie znajdą się środki na rozpoczęcie remontu substancji mieszkaniowej w tej części miasta. Prawdą jest, że wpis obszarowy do rejestru zabytków otwiera pewną ścieżkę i możliwości pozyskiwania środków z Unii Europejskiej, jednakże według otrzymanych przeze mnie informacji wartość takiego grantu niekoniecznie będzie wynosić sto procent.

 

Dofinansowanie może zawierać się w przedziale od dziesięciu do stu procent, co nie gwarantuje, że Radni ochoczo zabiorą się do remontowania tej dzielnicy. Trzeba pamiętać, że to właśnie Radni oraz Prezydent decydują o rozdziale środków budżetowych, które przy okazji rewitalizacji musiałyby być zabezpieczone w kasie miejskiej. Opowiadanie ludziom, którzy licznie przybyli na to spotkanie, że Gorzowa nigdy nie będzie stać na remonty na Zawarciu i ich straszenie, to nic innego, jak próba odsunięcia odpowiedzialności za aktualny stan tych budynków.

 

Dzięki takiej inicjatywie jak „Bezpieczne Zawarcie”, która wywołała poważną debatę społeczną wśród wszystkich mieszkańców Gorzowa, lokalni politycy nie bez przyczyny próbują zaistnieć w tym temacie. Pozostawiając ten wątek z boku chciałbym wyrazić swój sprzeciw do takiego rodzaju stwierdzeń.

 

 Jestem członkiem wspólnoty mieszkaniowej jednego z budynków w tej dzielnicy i dzięki zaangażowaniu administracji domów mieszkalnych nr 2 i kierownik  Leokadii Bartek oraz mieszkańców budynku w ostatnich trzech latach udało nam się przeprowadzić remont dachu, wymianę drzwi wejściowych, stolarki okiennej we wszystkich lokalach oraz modernizację instalacji gazowej. Przed nami w tym roku termomodernizacja budynku, remont klatki schodowej oraz wymiana stolarki okiennej na częściach wspólnych.

 

W jaki sposób udało się zrobić tak wiele? Jedni powiedzą, bo mamy pieniądze. Otóż pragnę wszystkich zapewnić, że nasz budynek zamieszkują ludzie o różnym statusie społecznym, jednakże łączy nas wspólny cel. Trochę tak, jak za czasów komunizmu, chcemy wspólnego dobra i nie działamy w pojedynkę. Dlatego właśnie z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że nasza wspólnota mieszkaniowa ma w chwili obecnej najwyższy poziom funduszu remontowego na Zawarciu a być może i w całym mieście wynoszący cztery złote za jeden metr kwadratowy.

 

Rocznie na remonty możemy przeznaczyć około czterdziestu tysięcy złotych, co w porównaniu do innych wspólnot mieszkaniowych gdzie średnio ustala się poziom funduszu remontowego w granicach od dziesięciu do trzydziestu groszy za jeden metr kwadratowy jest wynikiem imponującym. Dzięki termomodernizacji uda nam się ograniczyć zużycie energetyczne budynku o trzydzieści procent. To suma, o którą warto walczyć, ponieważ ogrzewanie podczas zimy w każdym gospodarstwie domowym jest sporym wydatkiem.

 

 Gdzieś w wielu z nas dominuje przekonanie, że skoro płacę czynsz to mi się należy. Jednakże nawet będąc właścicielem domku jednorodzinnego trzeba odkładać określone sumy na przyszłe remonty. Bez tego po prostu się nie da. Potrzebna jest odpowiedzialność zbiorowa dotyczącą wspólnego dobra, jakim jest chociażby budynek, który zamieszkujemy.

 

Wracając jeszcze na chwilę do naszych Radnych oraz Prezydenta Gorzowa chciałbym poruszyć istotną sprawę, jaką jest przeznaczanie środków z budżetu miasta na przyszłe remonty. Skoro Radni i Prezydent są w stanie znaleźć w budżecie pieniądze na Centrum Edukacji Artystycznej, modernizację stadionu żużlowego a także przebudowę amfiteatru czy kładki nad ulicą Słowiańską to równie dobrze mogą przeznaczyć w przyszłorocznym budżecie na przykład dwanaście milionów na modernizację substancji mieszkaniowej na Zawarciu.

 

Remont jednej kamienicy nie powinien przekroczyć wartości trzystu tysięcy złotych, co daje nam wynik czterdziestu budynków rocznie! Przy takim tempie prac to maksymalnie w cztery kolejne lata mamy szansę, aby Zawarcie stało się jednym z najpiękniejszych miejsc Gorzowa. Jestem przekonany, że mieszkańcy tej dzielnicy zmęczeni już pustym gadaniem, coraz bardziej zdeterminowani są do podejmowania konkretnych działań, co z pewnością zweryfikowane zostanie podczas głosowania w trakcie wyborów samorządowych.

 

Tak na sam koniec. Czy wiecie Państwo, że kładka nad ulicą Słowiańską prócz tego, że wykonana jest z przepięknego i mocno trwałego afrykańskiego drewna nie ma żadnej innej funkcji, jak tej reprezentacyjnej? Proponuję dziennikarzom przyjrzeć się bliżej temu zjawisku. Ta kładka to absolutny niewypał. Wszyscy, którzy przemieszczają się w tamtych okolicach, aby przekroczyć jezdnię korzystają z przejścia dla pieszych zlokalizowanego vis a vis lodowiska na Słowiance. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie się wspinać na kładkę, aby po niej przejść na drugą stronę jezdni. Wydatek z budżetu Gorzowa sumy miliona dwustu tysięcy złotych to czyste marnotrawstwo i brak szacunku dla naszych pieniędzy.

 

 

społecznik z zamiłowania, aktywny w biznesie, autor projektu "Bezpieczne Zawarcie", ukończone studia doktoranckie Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu (była Akademia Ekonomiczna)
mariusz.domaradzki
Autor:mariusz.domaradzki

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
geM
geM ndz., 2010-03-14 22:43

Pan Mariusz bardzo uważnie

Pan Mariusz bardzo uważnie przygląda się przedwyborczym poczynaniom naszych radnych bezradnych. Czyżby jakieś plany związane z własną kandydaturą? Czemu nie przecież naszemu gabinetowi ogromnych cieni potrzebne mocne przewietrzenie.

Lord
Lord ndz., 2010-03-14 22:58

wolę społecznika z wizją niż bezproduktywnych pobieraczy diet

Człowiek przynajmniej coś chce zrobić dla swojej dzielnicy, a dotychczasowi radni ograniczają się raczej tylko do demagogii w myśl zasady byle do następnych wyborów

_____________________________________________________________________ (R.T.) motto: "Masz tylko jedno życie, nie trać go na spełnianie oczekiwań innych"
Roman
Roman ndz., 2010-03-14 23:28

....

@Lord:

Wizja mu sie skończy 6 miesiecy po wyborach - jezeli wygra. Jak przegra bedzie nadal macił... i to chyba bedzie lepsze wykorzystanie zapału!

geM
geM ndz., 2010-03-14 23:02

Pan Mariusz młodym

Pan Mariusz młodym człowiekiem jest więc w do dołka szybko nauczy się trafiać. A że swoimi artykułami podnosi ciśnienie naszemu gabinetowi cieni to miejsc w radzie może zwolnić się kilka.Byłby to zdrowy objaw takie wtłoczenie świeżej krwi w skostniałą strukturę

Muminek
Muminek pon., 2010-03-15 08:12

Podoba mi się to co Pan

Podoba mi się to co Pan napisał Panie Mariuszu, w szczególności fragment odnośnie podejścia do wspólnoty jako wspólnego dobra i opisanie jak Państwo o nie dbają - wydaje mi się, że jest to wzór do naśladowania i dobra droga - jaki stanowi kontrast względem mocno rozpowszechnionego podejścia roszczeniowego. Rzeczywiście miasto mogłoby lepiej wydawać środki niż na "przyjemności", może nie od razu zrobiłbym z tego prezent dla prywatnych właścicieli budynków na zawarciu, ale postawiłbym na budownictwo socjalne na dużą skalę, co pozwoliłoby moim zdaniem wysiedlać stopniowo tam lokatorów dla których płacenie za obecnie zajmowane lokale przechodzi ich możliwości finansowe a wykonanie wyroków eksmisyjnych nie jest możliwe, bo nie ma gdzie ich eksmitować. Takie uzdrowienie materii gminnej prawdopodobnie zaowocowałoby poprawieniem wpływów z lokali gminnych, byłoby więcej pieniędzy na remonty i znalazły by się w gminie mieszkania dla młodych ludzi, których nie stać na nowe mieszkania, ale zarabiają tyle, aby płacić za czynsz i zadbali by o swoje mieszkania. Rozumiem jednak, że tą drogą nie proponuje Pan iść, bo to nie przysporzyłoby popularności Panu wśród mieszkańców zawarcia? Mimo to chyba oddałbym głos na Pana :-) i patrzył z zaciekawieniem co dalej... każdy zasługuje na swoją szansę.

Magda
Magda pon., 2010-03-15 10:23

Nie wytrzymam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

@Muminek:

Czytam i czytam od dawna pana komenty i zastanawiam się czy pan jest Alfa i Omega? Wypowiada się pan za pomocą małych wypracowań na każdy temat i z każdego wynika jedno - Muminek zna się na wszystkim- Muminek wie jak rozwiazać problem,-Muminek wie wszystko- jak nie wiesz zapytaj Muminka, Muminek ci powie - wyjaśni jak zmienić IP kompa -jak zrobić super zdjecie- jak pokierować władzami miasta żeby działo w mieście działo się dobrze. Poprostu Alfa i Omega zadufana w sobie i nieprzyjmująca krytyki bo zaraz jest obrażony na cały świat i komentujących.

Muminek
Muminek pon., 2010-03-15 10:35

Choć piszę na temat, jak nie

@Magda:

Choć piszę na temat, jak nie mam nic do powiedzenia to nie piszę - w odróżnieniu od Pani.

Roman
Roman pon., 2010-03-15 21:02

...

@Magda:

Przeciez Muminek i ten aktywista z Zawarcia to jedna postac... ten sam pelen truizmów styl pisania - rozwlekly - jak trening przed wystepami na mównicy w Magistracie..

Muminek
Muminek wt., 2010-03-16 08:44

Oooo i Pana to dopadło...

@Roman:

Oooo i Pana to dopadło... kolejne urojenia na forum z cyklu wszyscy jesteśmy schizofrenikami... Zapewniam Pana, że Muminek jest jeden, nie rozdwajam się i nie powielam - część mm-kowiczów mnie zna, wie jak wyglądam.

mariusz.domaradzki
mariusz.domaradzki wt., 2010-03-16 19:55

Drogi Romanie

@Roman:

Dla Pana wiadomości a także wszystkich, którzy podejrzewają mnie o występowanie w różnych postaciach chcę oświadczyć, że wszystkie moje wypowiedzi publiczne sygnowane są moim imieniem i nazwiskiem. Z całym szacunkiem do Pana, pragne zauważyć, że jest Pan poniekąd anonimowy i nie mam nawet pewności czy ma Pan na imię Roman a może Michał.... Tak czy owak jeżeli jest Pan zainteresowany moimi pobódkami, którymi się kieruje w moim działaniu to jest ich kilka.

Po pierwsze mam małe dzieci, które póki co w perspektywie czasu wychowywać się będą wlaśnie na Zawarciu.

Po drugie podjąłem zobowiązanie w szczególności wśród ludzi starszych, którzy poparli inicjatywę budowy monitoringu.

Po trzecie chcę aby ta dzielnica nie wyróżniała się w sposób negatywny na tle innych części miasta - mojego miasta i Pańskiego również.

Jednakże przede wszystkim mam na względzie dobro moich dzieci, które są w wieku 2 i 5 lat.

I jeszcze jedno. Nie określam siebie jako aktywista lecz jako osoba która ma na względzie dobro swojej rodziny i przy okazji pozostałych mieszkańców tej dzielnicy o czym mam nadzieję, że nie raz jeszcze będzie Pan miał okazję się przekonać.

To wszystko. Pozdrawiam.

Roman
Roman wt., 2010-03-16 20:10

... heheheeee

@mariusz.domaradzki:

Drogi aktywisto dzielnicowy... zważ na swoje "...dzieci, które są w wieku 2 i 5 lat..." i weź się za naukę j. polskiego - bo w przedszkolu beda sie z nich smialy dzieciaki że ojciec niegramotny do rzadzenia ochotny! ----- "... zainteresowany moimi pobódkami..." nie jestem - przynajmniej do czasu nauki korzystania ze słownika...

mariusz.domaradzki
mariusz.domaradzki wt., 2010-03-16 22:50

Drogi Panie Romanie

@Roman:

Serdecznie dziękuję za słowa krytyki odnośnie mojej polszczyzny. Na pewno zapamiętam. Jeżeli próbuje mnie Pan podpuścić i skłonić do poza merytorycznej dyskusji to źle Pan trafił. Jeżeli nie akceptuje lub nie zgadza się Pan z moimi poglądami to szanując Pański czas zarazem proponuję aby Pan nie marnował już więcej energii na czytanie moich artykułów (bo nie warto). Jak Pan zapewne wie "jeszcze się taki nie urodził, żeby wszystkim dogodził". Jeżeli mogę mieć do Pana małą uwagę to proponuję w tym pośpiechu odpisywania na wszelkiego rodzaju posty nie pisać "e" zamiast "ę", "c" zamiast "ć" itd. To jest mój ostatni post do Pana i nawet gdyby nazwał mnie Pan "chamem" to nie mam zamiaru już więcej wdawać się w polemikę z Panem. Mam nadzieję, że mój szacunek do Pana jest zauważalny chociażby z formy zwrotu grzecznościowego jaki stosuję do Pana. Prosiłbym również o trochę szacunku bo wódki nie piliśmy i nie pamiętam żebyśmy byli na ty. MMGorzów nie jest miejscem do szydzenia z kogokolwiek co jak mam nadzieję Pan rozumie.

Roman
Roman śr., 2010-03-17 00:13

"nie pamiętam żebyśmy byli na ty"

@mariusz.domaradzki:

wiem! masz problemy z j.polskim... ale netykiete warto przesylabizować. A po za tym nie pije alkoholu. Zwlaszcza z młodszymi...

geM
geM pon., 2010-03-15 10:35

Nie przesadzaj Magdo. Pan

Nie przesadzaj Magdo. Pan Muminek jest w temacie. Rzetelnie przygotował się do komentarza. Jak będziesz potrzebowała jakiejś porady na dowolny temat to nie musisz szukać daleko. Jak w dym klikaj do Pana Muminka i problem rozwiązany, Więc nie czepiaj się Muminków. Muminki są przyjazne dla śwrodowiska, Muminki się cieszą i cieszą nas.

kaja1305
kaja1305 pon., 2010-03-15 13:50

Nareszcie głos rozsądku.....

Takich młodych nam potrzeba . Ale jest pewne ale - niech tacy młodzi pokażą
co potrafią , trzeba ich sprawdzić w działaniu . Mówić to każdy potrafi . Rozliczać
z obietnic co - np. kwartał . * Starą * obsadę Urzędu poodcinać od * foteli
i od korytka * Tylko młodzi - WYKSZTAŁCENI , KOMPETENTNI , KONSEKWENTNI
powinni wziążć sprawy publiczne w swoje ręce . Tow. Gierek za * komuny * - powiedzial :POMOŻECIE ? Ja stary gorzowianin mówię - POMOŻEMY !!!!!!!
Całą WŁADZĘ w mieście - w ręce młodych .
Pozdrawia Kaja 1305

Roman
Roman pon., 2010-03-15 17:44

...

"...Starą * obsadę Urzędu poodcinać od * foteli i od korytka * Tylko młodzi ..." --- na a co ze starymi? Wymordowac?