drukuj

1830 - 2010 ~ Fabryka Jaehne w Landsbergu

z aukcji internetowej

Nieco przewrotnie podałem ostatnią datę, bo przecież w 1945 r. fabryka na Frydrychowie przestała istnieć. Do dziś jednak pozostało masę pozostałości. Warto o nich wspomnieć.

Dzisiejsza "Agroma" (al. 11 listopada) to teren fabryki, popadająca w ruinę willa na ul. Kos. Gdyńskich to siedziba rodzinna, zamknięty budynek główny Biblioteki Wojewódzkiej to rezydencja zięcia, pomiędzy nimi w ogrodzie nowy gmach tejże biblioteki. Stąd tu właśnie okazja do wykładu dr. Matthiasa Lehmanna, potomka rodów Jaehne, Lehmann, Schoreder z okazji Europejskich Dni Dziedzictwa 2010 odbywających się w tym roku pod hasłem "Od pomysłu do przemysłu". 7 września ślady rodziny, jej fabryki i produktów zaprowadzą w wiele stron. O wysokiej technice produkowanej niegdyś w Landsbergu opowie Reinhard Bareinz ze Szprewaldu, fascynat zabytkowych silników. Oprócz znanych szeroko silników dieslowskich, pięknych młockarni, prostych ale solidnych sieczkarni firma wyposażała gorzelnie, tartaki a także pojedynczych gospodarzy w kieraty, wialnie, prasy do słomy, a bogatszych w lokomobile. Kres położyły demontaże w wykonaniu Armii Czerwonej. Powojenna historia związała fabrykę z Zakładami Mechanicznymi, dziś z sprzedażą maszyn rolniczych. Domy rodzinne tworzą do dziś kompleks na skrzyżowaniu ul. Sikorskiego i Kos. Gdyńskich.

Współpraca: aukcje internetowe

Zdjęcia

  • z aukcji internetowej
  • Willa Lehmannów
  • z aukcji internetowej
  • Silnik marki Jaehne www.motorenbau.de.vu

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Meg
Meg wt., 2010-09-07 09:15

...wybieram się, mam

...wybieram się, mam nadzieję, że dotrę :)

Scheik
Scheik śr., 2010-09-08 11:06

Paru poważnych...

...fotoreporterów było. Będzie jakaś relacja? Czy tylko na Teletopie?

Historyczne Forum Ziemi Lubuskiej "Brama Lubuska"
Meg
Meg śr., 2010-09-08 11:51

z mojej strony ...

...fot. nie problem, gorzej z relacją pisaną, nie udało mi się dotrzeć na wykład :( Wstawianie fot. ot tak, byle były moim zdaniem nie ma racji bytu...Liczę więc na innych...:)

bytek
bytek śr., 2010-09-08 12:17

Byłem

na wystawie, wysłuchałem wykładu (wspomnień) Matthiasa Lehmanna, który uzupełniał Jerzy Zysnarski. Podziwiałem powściągliwość Roberta P., który też miałby wiele do powiedzenia, ale nie wychylał się poza przyjętą na siebie rolę ( wspaniałego, a jakże ) tłumacza. Pozostało we mnie przeświadczenie o rozwadze i konsekwencji w życiu osobistym i zawodowym członków spokrewnianych rozmyślnie rodów Jaehne, Schroeder i Lehmann. Pozostawili nam wszyscy razem ładny kawałek miasta - ze starą i nową WiMBP włącznie. Bo na ich ( przecież ) parceli to wszystko...

Roman
Roman śr., 2010-09-08 12:31

"...uzupełniał Jerzy Zysnarski..."

@bytek:

Swoimi wspomnieniami z lat niszczenia wszystkiego co niemieckie? Co potomkowie rodow landsberskich na to?

Perelka
Perelka śr., 2010-09-08 12:39

Żyjemy w XXI wieku a ciągle

Żyjemy w XXI wieku a ciągle co pojawi się artykuł o Niemcach są takie negatywne komentarze. To jest już przesada!.--Pozdrawiam

E. Zając